OpracowaniaRoślinyTop 1Top 10WymarłeWymieranieZwierzęta

Historia wymierania gatunków zwierząt i roślin

Lata ’40-te

  • 1940 r. – wybito wszystkie wilki z Gór Kaskadowych
  • 1941 r. – na skutek polowań wybito wilka z Kolumbii Brytyjskiej (Canis lupus columbianus)
  • 1942 r. – celowo doprowadzono do wyginięcia wilka teksańskiego (Canis lupus monstrabilis), będącego podgatunkiem wilka szarego. Tego samego roku potwierdzono po raz ostatni obserwację lwa berberyjskiego (Panthera leo leo), choć niepotwierdzone informacje na ten temat pochodzą jeszcze z lat ’70-tych
Lew iberyjski.

Lata ’50-te

  • 1952 r. – pojawiło się ostatnie wiarygodne doniesienie o obserwacji mniszki antylskiej (Monachus tropicalis), w tym samym roku wybito wilka Bernarda (Canis lupus bernardi)
  • 1956 r. – ostatnia obserwacja pazurogona sierpowatego (Onychogalea lunata)

Lata ’60-te

  • 1960 r. Wielkouch mniejszy (Macrotis leucura) – uznaje się, że na przełomie lat 50. i 60. wyginęły ostatecznie wielkouchy mniejsze, ssaki z rodziny Thylacomyidae.
  • 1960 r. – zastrzelono ostatniego meksykańskiego niedźwiedzia brunatnego (Ursus arctos nelsoni)
  • 1962 r. – ostatni raz zarejestrowano oposa z gatunku Cryptonanus ignitus
  • 1964 r. – wypleniono roślinę z gatunku Achyranthes atollensis, należącą do rodziny szarłatowatych
  • 1965 r. – wymarcie małża słodkowodnego z gatunku Epioblasma turgidula
  • 1966 r. – umiera ostatni struś syryjski (Struthio camelus syriacus)
Niedźwiedź.

Lata ’70-te

  • Ok. 1970 r. – wymiera tygrys kaspijski (Panthera tigris virgata)
  • 1972 r. – wyginęła endemiczna jamajska roślina z gatunku Myrcia skeldingii (mirtowate)
  • 1979 r. – ostatnie obserwacje tygrysa jawajskiego (Panthera tigris sondaica)
Tygrys.

Lata ’80-te

  • 1981 r. – z Hawajów znika przedstawiciel ślazowatychHibiscadelphus crucibracteatus.
  • 1981 r. – prawdopodobnie na skutek zmian klimatycznych wymiera również 24ramienna rozgwiazda z gatunku Heliaster solaris
  • 1985 r. – z powodu niszczenie siedlisk i chorób znika żaba z gatunku Rheobatrachus silus
  • 1989 r. – zmiany klimatyczne doprowadzają do wyginięcia ropuszki pomarańczowej (Incilius periglenes). W tym samym roku wymiera perkoz gwatemalski (Podilymbus gigas)
Ropuszka pomarańczowa (Incilius periglenes).

Lata ’90-te

  • 1990 r. – za oficjalnie wymarłego ogłoszono przedstawiciela trznadlowatych z gatunku Ammodramus maritimus nigrescens. Ostatni osobnik padł na pewno 17 czerwca 1987 r.
  • 1994 r. – rodzimy gatunek węża z Wysp Dziewiczych – Borikenophis sanctaecrucis. Na Hawajach za gatunek wymarły uznano też ćmęLevuana iridescens
  • 1997 r. – na Seszelach odnaleziono ostatniego lądowego ślimaka z gatunku Rhachistia aldabrae. W tym samym roku zniknął też chiński gatunek roślin strączkowychOrmosia howii
Ślimaki, brzuchonogi (Gastropoda).

Poprzednia strona 1 2 3 4 5 6 7 8Następna strona

Wybrane specjalnie dla Ciebie

41 komentarzy

  1. Niesamowita hardcorowa praca z tym kalendarium wymierania gatunków. Dzięki, że Wam się chciało to przygotować. Pozdrawiam.

  2. Rozbicie tego na 25 stron, to zdecydowanie przesada.
    Udało mi się dotrwać do 7strony i dałem sobie spokój mimo że sam art ciekawy.

      1. Cóż, to nie jest kraj dla mądrych ludzi. Szkoda waszej pracy i czasu. Ludziska potrzebują rozrywki i dzidy czy szamponiki im wystarczają. Zresztą to głównie ci sami ludzi lubią te wszystkie serwisy. Z tym serwisem to na sól nie zarobicie. Macie prawie 4 tysiące fanów – Kwejk ma ponad 1,5 mln. To chyba jasne czego ludzie potrzebują. Na pewno nie serwisu poświęconego zwierzętom i dinozaurom. Mnie się ten serwis bardzo podoba, bo to jeden z nielicznych, który stara się przekazać wartościową i gruntowną wiedzę. Szkopuł w tym, że większości na tym nie zależy. Poza tym ludzie wolą bzdurki, plotki, gadżety, rozrywkę. Zwierzęta to ich interesują tak od święta jak zobaczą jakiś program w telewizji 🙂

        1. Przykro się czyta takie komentarze. Zamiast ich wesprzeć, to „szkoda waszego czasu” – no motywujące to nie jest. Według mnie, strona super i zwierzakom pomogę (taka sugestia – może zamiast zakładki „pomóż zwierzakom” lepiej zrobić „wsparcie dla serwisu”? – czasem potrzeba jasnego przekazu:)

          1. Pod każdym artykułem jest link i nikt nie pomaga. Taki świat i tacy ludzie. Skoro jest za darmo, to przecież nie będą „frajerami”, żeby wpłacić choćby złotówkę…

      1. Chrzanić masówkę dla milionów troglodytów! Niech sobie oglądają rzeczy typu „Ugh!”.

        Myślę, że wielu innych też nie przychodzi tu po to, żeby zaistnieć, tylko żeby się czegoś interesującego dowiedzieć. Nie na wszystko się natrafi w sucho zredagowanej Wikipedii (zwłaszcza, że polskojęzyczna jest dość uboga) ani w artykułach naukowych (przeraźliwie rozwlekłych i poruszających nieciekawe aspekty zagadnienia) ani w popularnonaukowych (jarmarczna rozrywka: jawne absurdy i rażące herezje mają tam priorytet przed prawdą, byle tylko wzbudzić sensację).

        Na szczęście, nie trzeba się skupiać na rozumieniu egzotycznych języków, by dowiedzieć się fajnych ciekawostek o świecie (tu: o zwierzętach). Wcale nie muszę się oficjalnie zgłaszać jako jakikolwiek fan, a przekopałem już tutaj sporo materiału. Przypuszczam, że nie należę do odosobnionych przypadków, więc te 4 tys. mogą być przysłowiowym wierzchołkiem góry lodowej.

  3. ja jestem jednym z tych fanów. I to WIEEEEELKICH FANÓW 🙂 Dałbym like gdyby nie przeszkoda że neimam fejsbuka ;(

    1. Creepu tu nie chodzi o jednego like’a czy o jednego czy dwóch fanów. Sam widzisz ile fanów mają serwisy z memami – nawet najgorsze badziewie ma ich więcej niż ten serwis. W tym rzecz, że ludzi, których ta tematyka interesuje jest po prostu niewielu. Dlatego dziwie, się, że redakcji się chce tak brnąć z tym pod prąd. Sam się zdziwiłeś, że im się chciało napisać ten artykuł. Widzisz ile ich to musiało pracy kosztować żeby zrobić taki spis wymarłych zwierząt. Myślisz, że na tym zarobią choć złotówkę? Nie. W tym jest problem. Jakby mieli 1 mln oglądających to pewnie zarobiliby coś na reklamach, a tak to dokładają do tego interesu. Ludzie najchętniej udostępniają śmieszne rzeczy, albo wkurzające. Głownie zresztą robi to młodzież. Przez to serwisy takie jak szamponiki mają darmową reklamę. Artykułów dobrych i rzeczowych nie udostępniają, przeczytają i już.

      1. Ewelina ma rację, szkoda waszej pracy. zrobcie jakiś durny serwis z plotami, albo poradami, albo najlepiej kolejny klon kwejka. Nie bedziecie musieli pisać żadnego artykuły, bo ludzie sami te memy robią. Ludzie serwisów o zwierzętach nie potrzebują. Zreszta maja Wikipedię.

        1. nie no, nie rozumiem, ludzie, którym ten serwis się podoba, którzy jak piszą doceniają czyjąś pracę, sami zniechęcają autorów do pracy… A może zamiast zniechęcać pomóc, wesprzeć? Ciekawe – żadne z Was nie napisało by wesprzeć serwis tylko, że to nie ma sensu…

  4. Uważam tak samo jak Ewelina i Marek. Patrzę na główne portale, która stały się już dawno tabloidami goniącymi tylko za sensacyjnymi leadami, byle tylko użytkownik kliknął w temat i odświeżył reklamę. Reszta to albo pudelki, albo memy, albo gry. Jest trochę wartościowych serwisów, ale one nie są w stanie się przebić. Osobiście się dziwię, że komuś się chce dla takiej garstki coś tworzyć, bo jak łatwo to obliczyć, z ekonomicznego punktu widzenia taki serwis nie ma żadnego sensu a i satysfakcja żadna, kiedy czyta taki serwis niewiele osób. Poza tym, zerknąłem na komentarze u Was. Jest tu parę osób, które doceniają serwis, ale te osoby można na palcach jednej ręki policzyć. Reszta widziałem ma nawet pretensje, że nie można nic skopiować 🙂 Podziwiam i szacunek dla Was za to co robicie i ogromny wkład pracy, ale domyślam się, że nic na tym nie zarabiacie. Marek ma rację – szkoda czasu na to, zróbcie coś dla mas, wtedy będziecie mieli oglądalność i fanów liczonych w setkach tysięcy, a nie pięciu na krzyż. Pozdrawiam.

    1. Nie, obecnie przyjmuje się, że anatomicznie współczesny Homo sapiens pojawił się ok. 200 tys. lat temu na terenach obecnej Afryki. Historia wymierania gatunków przedstawiona w artykule sięga 10 tys. lat p.n.e.

    1. Ponieważ nie mamy ku temu wystarczających sił ani środków, aby na bieżąco aktualizować wszystkie artykuły (opisanych jest ponad 1500 zwierząt). Jest nas tylko dwójka a na wsparcie czytelników, których jest miesięcznie ponad 300 000, jak się już przekonaliśmy nie mamy co liczyć 😉

  5. Ten szczurzynek to doskonały przykład na to, że wymieranie spowodowane ociepleniem klimatu to nie tylko kwestia pingwinów i niedźwiedzi, ale również endemitów niektórych wysp 🙁

    1. I to również jest dyskusyjne.
      Bramble Cay (kawałek skały o wymiarach ok.400×200 m. ledwo wystający z wody) jest biotopem tak niestabilnym że byle co może jego równowagę zniszczyć.Melomys rubicola to potomek szczurzynków zamieszkujących Papue Nw.Gwineę a przybyłych na Bramble z okolic delty rzeki Fly na tratwach z gałęzi czy pni drzew-to raptem jakieś 60 km. na zachód.Izolacja geograficzna utrwaliła u nich pewne cechy odmienne ale mogło to nastąpić w krótkim czasie bo Melomys to gatunek szybko reprodukujący się.W przeszłości (ostatnie 10 000 lat) poziom wody wzgl.brzegu Bramble Cay zmieniał się wielokrotnie co musiało skutkować zmianą zasięgu obszaru zalewowego.Wiarygodne obserwacje populacji Meomys rubicola mają raptem jakieś 150 lat.Nie wiadomo jak długo ona istniała-można założyć że raczej krótko w tak niestabilnych warunkach.Z drugiej strony bliskość lądu i sprzyjające prądy mogły powodować że szczurzynki kolonizowały wyspepkę wielokrotnie i wielokrotnie wymierały gdy warunki przejściowo się pogarszały.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.