OpracowaniaRoślinyWymarłeWymieranieZwierzęta

Historia wymierania gatunków zwierząt i roślin

Kalendarium wymierania zwierząt i roślin

Historia dziejów Ziemi nieodłącznie związana jest z wymieraniem gatunków zwierząt i roślin. Na wiele z nich jako ludzie nie mieliśmy żadnego wpływu, gdyż tak jak dinozaury, wymarły nim człowiek pojawił się na niebieskiej planecie. Wiele gatunków zwierząt zniknęło jednak z powierzchni Ziemi w wyniku działalności człowieka.


Dziś prezentujemy Państwu najbardziej kompletne zestawienie wymarłych gatunków na przestrzeni wieków. Ujęliśmy to zestawienie w postaci kalendarium, linii czasu lub jeśli ktoś woli TimeLine. Dzięki powstałej liście zobaczymy, jak wiele gatunków wyginęło na przestrzeni wieków.

Podróż przez 120 wieków historii

Zabieramy dziś Was w podróż przez 12 tysięcy lat, aby prześledzić dzieje wymierania gatunków. Cofamy się do X tysiąclecia przed naszą erą, aby dotrzeć do roku 2013 n.e.

Historia wymierania gatunków zwierząt i roślin na przestrzeni wieków.

Historia wymierania gatunków zwierząt i roślin od roku 10 000 p.n.e do roku 2013 n.e.

X tysiąclecie p.n.e.

  • Ok. 9740 r.p.n.e. – do tego roku przetrwały wielbłądowate z gatunku Hemiauchenia macrocephala
  • Ok. 9550 r.p.n.e. – na południu Europy wymarł słoń leśny, który w okresie świetności żył na terenie całej Europy
  • Ok. 9530 r.p.n.e. – w stanie Ohio przetrwał do tego czasu niedźwiedź krótkopyski
  • Ok. 9400 r.pn.e. – prawdopodobnie w tym roku wymarł endemiczny psowaty z Korsyki i Sardynii – Cynotherium sardous
  • Ok. 9380 r.p.n.e. – aż do tego czasu w Albercie przetrwały tzw. meksykańskie konie (Equus conversidens)
  • Ok. 9220 r.p.n.e. – wymarł gatunek małej antylopy – Capromeryx moll oraz koń Scotta (Equus scotti)
  • Ok. 9180 r.p.n.e. – w Albercie przetrwały ostatnie okazy tzw. bizona starożytnego/antycznego (Bison antiquus)
  • Ok. 9110 r.pn.e. – do tego czasu w stanie Ohio przetrwał tzw. pekari płaskogłowy (Platygonus)
  • Ok. 9080 r.p.n.e. – do tego roku na wyspie Santa Rosa przetrwał mamut karłowaty (Mammuthus exilis)
  • Ok. 9030 r.p.n.e. – w Albercie wymarli ostatni przedstawiciele piżmowoła z gatunku Bootherium bombifrons
Wół piżmowy.

IX tysiąclecie p.n.e.

  • Ok. 8980 r.p.n.e. – w Albercie wymarł mamut kolumbijski (Mammuthus columbi)
  • Ok. 8975 r.p.n.e. – w Ameryce Południowej przetrwały koniowate z rodzaju Hippidion
  • Ok. 8420 r.p.n.e. – wyginął wielbłąd z gatunku Camelops hesternus oraz lew amerykański (Panthera leo atrox)
  • Ok. 8280 r.p.n.e. – do tego roku przetrwał gatunek dużego łosia – Cervalces scotti
Mamut.


⇒ Wspieraj ochronę przyrody i nasze działania ⇐

1 2 3 4 5 6 7 8Następna strona

Podobne artykuły

39 komentarzy

  1. Niesamowita hardcorowa praca z tym kalendarium wymierania gatunków. Dzięki, że Wam się chciało to przygotować. Pozdrawiam.

  2. Rozbicie tego na 25 stron, to zdecydowanie przesada.
    Udało mi się dotrwać do 7strony i dałem sobie spokój mimo że sam art ciekawy.

      1. Cóż, to nie jest kraj dla mądrych ludzi. Szkoda waszej pracy i czasu. Ludziska potrzebują rozrywki i dzidy czy szamponiki im wystarczają. Zresztą to głównie ci sami ludzi lubią te wszystkie serwisy. Z tym serwisem to na sól nie zarobicie. Macie prawie 4 tysiące fanów – Kwejk ma ponad 1,5 mln. To chyba jasne czego ludzie potrzebują. Na pewno nie serwisu poświęconego zwierzętom i dinozaurom. Mnie się ten serwis bardzo podoba, bo to jeden z nielicznych, który stara się przekazać wartościową i gruntowną wiedzę. Szkopuł w tym, że większości na tym nie zależy. Poza tym ludzie wolą bzdurki, plotki, gadżety, rozrywkę. Zwierzęta to ich interesują tak od święta jak zobaczą jakiś program w telewizji 🙂

        1. Przykro się czyta takie komentarze. Zamiast ich wesprzeć, to „szkoda waszego czasu” – no motywujące to nie jest. Według mnie, strona super i zwierzakom pomogę (taka sugestia – może zamiast zakładki „pomóż zwierzakom” lepiej zrobić „wsparcie dla serwisu”? – czasem potrzeba jasnego przekazu:)

          1. Pod każdym artykułem jest link i nikt nie pomaga. Taki świat i tacy ludzie. Skoro jest za darmo, to przecież nie będą „frajerami”, żeby wpłacić choćby złotówkę…

      1. Chrzanić masówkę dla milionów troglodytów! Niech sobie oglądają rzeczy typu „Ugh!”.

        Myślę, że wielu innych też nie przychodzi tu po to, żeby zaistnieć, tylko żeby się czegoś interesującego dowiedzieć. Nie na wszystko się natrafi w sucho zredagowanej Wikipedii (zwłaszcza, że polskojęzyczna jest dość uboga) ani w artykułach naukowych (przeraźliwie rozwlekłych i poruszających nieciekawe aspekty zagadnienia) ani w popularnonaukowych (jarmarczna rozrywka: jawne absurdy i rażące herezje mają tam priorytet przed prawdą, byle tylko wzbudzić sensację).

        Na szczęście, nie trzeba się skupiać na rozumieniu egzotycznych języków, by dowiedzieć się fajnych ciekawostek o świecie (tu: o zwierzętach). Wcale nie muszę się oficjalnie zgłaszać jako jakikolwiek fan, a przekopałem już tutaj sporo materiału. Przypuszczam, że nie należę do odosobnionych przypadków, więc te 4 tys. mogą być przysłowiowym wierzchołkiem góry lodowej.

  3. ja jestem jednym z tych fanów. I to WIEEEEELKICH FANÓW 🙂 Dałbym like gdyby nie przeszkoda że neimam fejsbuka ;(

    1. Creepu tu nie chodzi o jednego like’a czy o jednego czy dwóch fanów. Sam widzisz ile fanów mają serwisy z memami – nawet najgorsze badziewie ma ich więcej niż ten serwis. W tym rzecz, że ludzi, których ta tematyka interesuje jest po prostu niewielu. Dlatego dziwie, się, że redakcji się chce tak brnąć z tym pod prąd. Sam się zdziwiłeś, że im się chciało napisać ten artykuł. Widzisz ile ich to musiało pracy kosztować żeby zrobić taki spis wymarłych zwierząt. Myślisz, że na tym zarobią choć złotówkę? Nie. W tym jest problem. Jakby mieli 1 mln oglądających to pewnie zarobiliby coś na reklamach, a tak to dokładają do tego interesu. Ludzie najchętniej udostępniają śmieszne rzeczy, albo wkurzające. Głownie zresztą robi to młodzież. Przez to serwisy takie jak szamponiki mają darmową reklamę. Artykułów dobrych i rzeczowych nie udostępniają, przeczytają i już.

      1. Ewelina ma rację, szkoda waszej pracy. zrobcie jakiś durny serwis z plotami, albo poradami, albo najlepiej kolejny klon kwejka. Nie bedziecie musieli pisać żadnego artykuły, bo ludzie sami te memy robią. Ludzie serwisów o zwierzętach nie potrzebują. Zreszta maja Wikipedię.

        1. nie no, nie rozumiem, ludzie, którym ten serwis się podoba, którzy jak piszą doceniają czyjąś pracę, sami zniechęcają autorów do pracy… A może zamiast zniechęcać pomóc, wesprzeć? Ciekawe – żadne z Was nie napisało by wesprzeć serwis tylko, że to nie ma sensu…

  4. Uważam tak samo jak Ewelina i Marek. Patrzę na główne portale, która stały się już dawno tabloidami goniącymi tylko za sensacyjnymi leadami, byle tylko użytkownik kliknął w temat i odświeżył reklamę. Reszta to albo pudelki, albo memy, albo gry. Jest trochę wartościowych serwisów, ale one nie są w stanie się przebić. Osobiście się dziwię, że komuś się chce dla takiej garstki coś tworzyć, bo jak łatwo to obliczyć, z ekonomicznego punktu widzenia taki serwis nie ma żadnego sensu a i satysfakcja żadna, kiedy czyta taki serwis niewiele osób. Poza tym, zerknąłem na komentarze u Was. Jest tu parę osób, które doceniają serwis, ale te osoby można na palcach jednej ręki policzyć. Reszta widziałem ma nawet pretensje, że nie można nic skopiować 🙂 Podziwiam i szacunek dla Was za to co robicie i ogromny wkład pracy, ale domyślam się, że nic na tym nie zarabiacie. Marek ma rację – szkoda czasu na to, zróbcie coś dla mas, wtedy będziecie mieli oglądalność i fanów liczonych w setkach tysięcy, a nie pięciu na krzyż. Pozdrawiam.

    1. Nie, obecnie przyjmuje się, że anatomicznie współczesny Homo sapiens pojawił się ok. 200 tys. lat temu na terenach obecnej Afryki. Historia wymierania gatunków przedstawiona w artykule sięga 10 tys. lat p.n.e.

    1. Ponieważ nie mamy ku temu wystarczających sił ani środków, aby na bieżąco aktualizować wszystkie artykuły (opisanych jest ponad 1500 zwierząt). Jest nas tylko dwójka a na wsparcie czytelników, których jest miesięcznie ponad 300 000, jak się już przekonaliśmy nie mamy co liczyć 😉

  5. Ten szczurzynek to doskonały przykład na to, że wymieranie spowodowane ociepleniem klimatu to nie tylko kwestia pingwinów i niedźwiedzi, ale również endemitów niektórych wysp 🙁

    1. I to również jest dyskusyjne.
      Bramble Cay (kawałek skały o wymiarach ok.400×200 m. ledwo wystający z wody) jest biotopem tak niestabilnym że byle co może jego równowagę zniszczyć.Melomys rubicola to potomek szczurzynków zamieszkujących Papue Nw.Gwineę a przybyłych na Bramble z okolic delty rzeki Fly na tratwach z gałęzi czy pni drzew-to raptem jakieś 60 km. na zachód.Izolacja geograficzna utrwaliła u nich pewne cechy odmienne ale mogło to nastąpić w krótkim czasie bo Melomys to gatunek szybko reprodukujący się.W przeszłości (ostatnie 10 000 lat) poziom wody wzgl.brzegu Bramble Cay zmieniał się wielokrotnie co musiało skutkować zmianą zasięgu obszaru zalewowego.Wiarygodne obserwacje populacji Meomys rubicola mają raptem jakieś 150 lat.Nie wiadomo jak długo ona istniała-można założyć że raczej krótko w tak niestabilnych warunkach.Z drugiej strony bliskość lądu i sprzyjające prądy mogły powodować że szczurzynki kolonizowały wyspepkę wielokrotnie i wielokrotnie wymierały gdy warunki przejściowo się pogarszały.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.