Szokujące taktyki polowania roślin drapieżnych na owady na bagnach
Dla większości z nas rośliny kojarzą się z czymś niezwykle bezpiecznym i zwyczajnym. Pobierają wodę oraz składniki mineralne z podłoża, a energię czerpią ze słońca. Tymczasem w królestwie przyrody znajdują się także gatunki drapieżne, które żywią się owadami.
Najbardziej znana jest muchołówka, jednak istnieje zdecydowanie więcej gatunków, które często zamieszkują bagna.
W naszym artykule chcielibyśmy zaprezentować szokujące, zaskakujące taktyki polowania roślin drapieżnych na owady na bagnach.

Rosiczka – powolne unieruchamianie i ruchome czułki
Jedną z częściej występujących roślin owadożernych w Polsce są rosiczki. Można je najczęściej znaleźć na torfowiskach wysokich.
Z pozoru i na pierwszy rzut oka wyglądają one niepozornie, niczym zwykłe rośliny pokryte lśniącymi kroplami rosy. W rzeczywistości taka rosiczka pokryta jest specjalnymi włoskami zakończonymi kroplami lepkiej substancji, która przypomina rosę.
Przyroda jest różnorodna, dlatego zawsze trzeba być czujnym. W tym celu ludzie stworzyli wiele zasobów, w których można zweryfikować informacje, zanim damy się ponieść emocjom.
Weźmy na przykład świat rozrywki online. Zanim wejdziemy na stronę naszego ulubionego kasyna, przeglądamy profesjonalne recenzje kasyno Revolut na Spinprofy lub innych wiarygodnych platformach z recenzjami, aby upewnić się, na ile ten system płatności jest niezawodny i bezpieczny w użyciu właśnie na stronie wybranego przez nas kasyna.
Być może warto byłoby stworzyć podobne recenzje dotyczące takich podstępnych roślin, aby nie wpaść w ich pułapkę?
My mamy wybór i większe szczęście, ale owady już nie.
Zwabione błyszczącymi kroplami siadają na liściach, których krople rosy okazują się kleistą substancją. Gdy owad przyklei się do włoska rośliny, sąsiednie czułki zaczynają powoli zginać się w stronę swojej nowej ofiary, jednocześnie dociskając ją do powierzchni liścia. Nie minie dużo czasu, a już cały liść może owinąć się wokół owada, co unieruchamia go i uniemożliwia ucieczkę.
Następnie ofiara wchodzi w kontakt z enzymami trawiennymi.

Pływacz – specjalny wir wodny
Pływacz (Utricularia) to rodzaj owadożernych roślin z rodziny pływaczowatych, który w naszym kraju występuje w 6 gatunkach. Przez wielu naukowców uważany jest za rodzaj roślin, który wykształcił jedną z najszybszych i najbardziej skutecznych pułapek na świecie. Działa ona w ten sposób:
Pod wodą lub w podmokłym błocie roślina jest w stanie wytworzyć setki maleńkich pęcherzyków, z których błyskawicznie wypompowuje wodę, wytwarzając jednocześnie w pułapce silne podciśnienie. Kiedy owad zbliży się do rośliny i dotknie jej delikatnego włoska czuciowego, pułapka jest aktywowana dosłownie w ułamku sekundy.
Wytworzone przez pływacza podciśnienie zasysa wodę wraz z ofiarą w ciągu około jednej tysięcznej sekundy, więc nie jest w stanie zarejestrować tego ludzkie oko i wymagane są kamery nagrywające w zwolnionym tempie.
Bardzo ważne jest to, że roślina ta w szczególności poluje na larwy komarów, więc jest naszym sporym sprzymierzeńcem.

Kapturnice – nektar, który przywołuje owady
Kapturnice (Sarracenia) są kolejnym przykładem tego, jak natura potrafi być zaskakująca.
Wytwarzają one bowiem liście, które mogą kojarzyć się z głębokimi kielichami. Ich brzegi wydzielają nektar, który ma właściwości przyciągające wiele gatunków owadów. Połączenie złudzenia optycznego i działania substancji obecnych w nektarze sprawia, że nieświadome niczego owady wpadają do wnętrza takiego kielicha. Jego wnętrze z kolei jest niezwykle strome i śliskie, co praktycznie zamyka drogę ucieczki.
U niektórych gatunków wykazano obecność substancji mogących wpływać na zachowanie owadów, co może ułatwiać ich schwytanie. Na dnie kielicha znajdują się enzymy, które zaczynają trawić ofiarę.

Tłustosz – lepka pułapka
Tłustosz (Pinguicula) to kolejna roślina, która do polowania wykorzystuje lepką substancję.
Na pierwszy rzut oka wygląda niczym typowa rozetka liściowa. Dla owadów problemem jest jednak to, że powierzchnia tej rośliny to wręcz biologiczna pułapka lepowa. Na liściach znajdują się bowiem tysiące mikroskopijnych gruczołów, które wytwarzają lepki śluz. Wydzielają one również zapach, który w szczególności przyciąga małe muszki.
Kiedy owad usiądzie na liściu tej rośliny, od razu się do niej przylepia. W tym samym czasie brzegi liścia zaczynają się delikatnie podwijać do środka. W związku z tym tworzy się swego rodzaju rynienka, w której pojawiają się enzymy trawienne.
Tłustosz zatem ma żołądek niejako na zewnątrz, a przyklejony owad nie ma zazwyczaj szans się wydostać, przez co zostaje po prostu strawiony i rozłożony na części.

Muchołówka – pułapka niczym z filmów
Wielu z nas kojarzy filmy przygodowe, w których bohaterowie wchodzą do komnaty pełnej pułapek. Niektóre potrafią niczym sidła zatrzasnąć się w ułamku sekundy. I tak właśnie działa muchołówka (Dionaea muscipula).
Jej liście działają na owady jak mechaniczne zatrzaski. A tu dopiero zaczynają się dziać ciekawe rzeczy. Roślina ta bowiem jest zaprogramowana na więcej kontaktów.
Gdy dochodzi do pierwszego dotknięcia, uruchamiany jest jej system pułapki. Ta zostanie jednak zamknięta dopiero w momencie, gdy roślina wyczuje w krótkim odstępie czasu drugi kontakt. Jeśli zatem spadnie na nią kropla deszczu i potem nic, to po chwili system automatycznie się wyłącza.
Jeżeli jest to jednak owad, który po wylądowaniu wykona kolejny ruch, to wtedy błyskawicznie zamykają się wrota. Każdy kolejny ruch powoduje, że muchołówka zacznie wydzielać enzymy trawienne oraz kwaśny sok trawienny, przez co owad zostanie stopniowo strawiony i będzie stanowić pożywienie dla rośliny.

Co o tym sądzicie?
Jak zatem widać, świat roślin bywa niezwykle zaskakujący, a skala zaawansowania pułapek na owady jest o wiele wyższa niż w kinie szpiegowskim czy przygodowym. A przecież to tylko kilka przykładów tego, jak rośliny potrafią być groźne dla owadów.
















