GadyOpracowaniaOwadyPtakiRybySsakiZwierzęta

Homoseksualizm wśród zwierząt

Homoseksualne zachowania wśród zwierząt

Nieprawdą jest powszechna teoria głosząca, że zwierzęta kopulują ze sobą tylko w celu rozmnażania. Okazuje się bowiem, że ich życie seksualne jest tak samo skomplikowane jak nasze. Mimo to większość naukowców wyśmiewa nowe odkrycia swych kolegów. Nie zmienia to jednak faktu, że zarówno potężne lwy, jak i niepozorne tchórze europejskie przejawiają zachowania homoseksualne.


Czym dla zwierząt jest seks między osobnikami tej samej płci? Na to pytanie postaramy się odpowiedzieć w niniejszym artykule.

Homoseksualizm wśród zwierząt – pingwin cesarski (Aptenodytes forsteri).

Homoseksualne zwierzę, czyli jakie?

Termin „homoseksualizm” został ukuty w drugiej połowie XIX wieku, ale od początku dotyczył wyłącznie zachowań seksualnych ludzi. Użycie tego określenia w kontekście zwierząt budzi spore kontrowersje, ponieważ seksualność zwierząt do dzisiaj nie jest zbyt dobrze poznana, a termin „homoseksualizm” ma ścisłe znaczenie z kulturą zachodniego człowieka.

Mimo to trudno znaleźć zastępcze określenie na zwierzęce zachowania bliskie homoseksualizmowi, dlatego słowa tego używa się powszechnie w stosunku do wszystkich istot.

Za zwierzę homoseksualne uznaje się zatem to, które, poza stosunkiem płciowym z osobnikiem tej samej płci, uskutecznia również zaloty, pobudzanie narządów płciowych oraz inne zachowania mające na celu uwiedzenie osobnika tej samej płci.

Na podstawie obserwacji wielu gatunków wywnioskowano jednak, że zachowania tego rodzaju są tylko jednym z elementów złożonych zachowań seksualnych, w które wlicza się także biseksualizm i oczywiście heteroseksualizm.

Większość dostępnych badań na temat homoseksualności zwierząt pozbawiona jest podziału na zwierzęta wykazujące wyłącznie zachowania homoseksualne oraz zamiennie homo- i heteroseksualne.

Homoseksualizm wśród zwierząt – żyrafy.

Różnice – są, czy ich nie ma?

Wydaje się nie mieć to większego znaczenia, ale w rzeczywistości brak takiego rozróżnienia prowadzi do sprzecznych wniosków i interpretacji badań w środowisku naukowym. Jeden z naukowców, Bruce Begamihl, twierdzi, że nie istnieją ani hormonalne, ani anatomiczne różnice między homoseksualnymi i heteroseksualnymi zwierzętami.

Inne badania pokazują jednak, że istnieją różnice na poziomie endokrynologicznym (hormonalnym); u osobników przejawiających działania seksualne skierowane na tę samą płeć odnotowano zmiany w poziomach hormonów płciowych, takich jak testosteron i estradiol.

Trzeba też zaznaczyć, że wiele zwierząt angażowanych do badań pod tym kątem nie przejawia zachowań homoseksualnych w sposób naturalny. Często są one po prostu wywoływane przez ingerencję w tkankę mózgową lub poddanie zwierzęcia intensywnej „terapii” hormonalnej w okresie prenatalnym.


Homoseksualizm wśród zwierząt – delfiny inia, amazońskie oraz butlonosy.

Cel zwierzęcego homoseksualizmu

Na podstawie licznych obserwacji okazało się, że pociąg do tej samej płci przejawiają powszechnie uspołecznione ssaki (głównie naczelne i morskie) oraz ptaki. Nie poznano jednak prawdziwych rozmiarów homoseksualizmu wśród zwierząt poza Homo sapiens.

Niektóre głosy naukowców, np. Pettera Bøckmana twierdzą wręcz, że skala zjawiska jest większa niż powszechnie się uważa. Skoro zatem homoseksualizm wśród zwierząt jest tak częsty, jaki może mieć cel?

Jedna z teorii głosi, że zachowania te mają swe źródło w organizacji społecznej opartej na męskiej dominacji (podobne przejawy dominacji mają miejsce w męskich zakładach karnych).

Według innej hipotezy seks między osobnikami tej samej płci ma za zadanie wzmocnić sympatię i więzi między członkami stada.

U niektórych zwierząt, np. pingwinów więzi te są ponoć tak mocne, że związki między samcami trwają całe życie mimo możliwości kopulacji z samicami.

Homoseksualizm obserwuje się powszechnie także u zwierząt domowych: psów, kotów, papużek falistych, ale także koni, owiec i bydła.

Homoseksualizm wśród zwierząt – albatrosy.

Wesprzyj nas - pomóż zwierzakom

1 2 3Następna strona

9 komentarzy

  1. Tak jak i u ludzi, u większości (lecz nie u wszystkich) zwierząt wyższych homoseksualizm jest wynaturzeniem, niczym innym. Tam gdzie liczebność populcji jest nadzorowana przez człowieka i nie dochodzi do selekcji naturalnej następuje patologia zachowań społecznych i związanych z instynktem przetrwania. Wielu zwierzętom badanym w kierunku homoseksualizmu podawano hormony by sprowokować je do nienaturalnych zachowań. Problemem jest też coraz mniejsza różnorodność puli genowej w populacjach wielu gatunków zwierząt na świecie. Obserwowane w akwariach zjawisko potwierdza tezę, iż homoseksualizm jest zwykłym wynaturzeniem. Samice skalara (Pterophyllum scalare), w przypadku braku samca często inicjują tarło. Po jego nieudanym przebiegu (brak potomstwa) zwykle dochodzi u nich do ostrych walk. W przypadku pojawienia się samca, samice definitywnie tracą sobą zainteresowanie lub co najwyżej rywalizują o jego względy. Skalary blisko ze sobą spokrewnione często zatracają u siebie naturalne zachowania lub mają je zaburzone. Widać to wyraźnie, gdy połączy się je z osobnikami pochodzącymi z odłowu, które są silniejsze genetycznie i prezentują właściwy behawioryzm dla swojego gatunku. Większość udomowionych zwierząt nie była poddawana selekcji naturalnej, tylko ingerował w nią człowiek, stąd przypadki homoseksualizmu np. u psów – dla porównania – u dziko żyjących wilków (zdrowych genetycznie) takie sytuacje nie mają miejsca. Przypadki kopulacji u samców bizonów często mają miejsce, gdy u samic kończy się okres rui, a hormony samców nadal wskazują na prokreację… poza tym ten gatunek również wykazuje bardzo bliskie spokrewnienie – został odtworzony liczebnie po niemal całkowitym wyginięciu, a naukowcy mogli polegać tylko na ostałej, niewielkiej ilości osobników, o niezbyt dużym zróżnicowaniu puli genetyczej – tyle. Poza tym u niektórych gatunków ptaków płeć jest tak trudna do odgadnięcia, że bez specjalistycznych badań, trudno to ustalić, bazując tylko na samych obserwacjach. Kolejna sprawa – lizanie w świecie zwierząt często ma inne znaczenie, niż w ludzkim odniesieniu do tego terminu. Zwykle jest to inna forma przyjacielskich relacji niż ta przyjęta w ludzkim świecie – większość zwierząt nie posiada bowiem rąk, a będące ich anatomicznym odpowiednikiem przednie łapy/kopyta/płetwy, itp.- mają ograniczone funkcje. Stąd filmy o wzajemnych „pieszczotach” między samcami lwów, lecz brak jakichkolwiek udokumentowanych przypadków kopulacji między dziko żyjącymi samcami tego gatunków. Zdarzają się jedynie w ogrodach zoologicznych, gdzie nie dochodzi do selekcji naturalnej i nie spełniane są czynniki warunkujące prawidłowy behawioryzm tych zwierząt… co ważniejsze – nie potwierdzono jak dotąd żadnych przypadków właściwej penetracji seksualnej między samcami lwów żyjących w niewoli.

      1. Jeśli zwierzę nie ma wpływu człowieka = (nie zawsze,są wyjątki) brak homoseksualizmu 😉 .
        Jeśli natomiast zwierzę ma kontakt z człowiekiem = dość duża szansa na homoseksualizm 😉 .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.