23 03 2017


Agresywne rasy psów – TOP 10

Autor:

|

2 listopada 2015

|

Edytowany: 12 lutego 2017

|

50 komentarzy

|

Kategoria: Domowe / Psy / Ssaki / Top 10 / Zwierzęta

Agresywne rasy psów – TOP 10

Agresywne psy – TOP 10

Psy każdej rasy niewłaściwie wychowane mogą stać się agresywne. Są jednak rasy, u których agresja, czy nieposłuszeństwo bardzo łatwo dochodzą do głosu. Dzisiejszym zestawieniem chcieliśmy nie tylko przybliżyć te rasy, ale zwrócić jednocześnie uwagę, że wybierając którąkolwiek z nich, trzeba mieć świadomość czyhających zagrożeń oraz poddać je mądremu szkoleniu. Nie należy pod żadnym pozorem rozbudzać w nich agresji.

W Polsce za niebezpieczne uważa się następujące rasy psów:

Posiadanie takiego psa, wymaga uzyskania zgody organu gminy 

Dziś przedstawiamy listę 11 ras psów, które mogą być niebezpieczne jeśli nie zostaną poddane właściwemu szkoleniu. Pamiętajmy jednak, że każdy niewłaściwie wychowany pies, może stanowić zagrożenie.

Rasy prezentujemy w kolejności alfabetycznej. Większość z nich przybliżyliśmy szczegółowo w odrębnych artykułach.

Zaprezentowane poniżej rasy są uznawane za niebezpieczne w Polsce na mocy ustawy o ochronie zwierząt z 1997 roku.

Owczarek kaukaski.

Owczarek kaukaski

Agresywne rasy psów – TOP 10

Akbash dog

Potężny i groźny dla przeciwników akbash to nie tylko surowy stróż pilnujący owiec. Dla człowieka kochającego i rozumiejącego psy, jest on przede wszystkim zwierzęciem inteligentnym i oddanym. Wydaje się, że akbash, w przeciwieństwie do wielu innych ras psów, nawiązuje bardzo silne więzi emocjonalne ze swym ludzkim opiekunem, ale także ze zwierzęcymi współlokatorami. Mimo więc faktu, że został on ujęty w wykazie ras psów agresywnych, jego charakter jest bardzo złożony i nieoczywisty więcej

Akbaş, akbasz, akbash dog

Akbaş, akbasz, akbash dog

Amerykański pit bull terrier

Brak wiedzy na temat tej rasy spowodowały, że współcześnie kojarzy się ona co najmniej nieprzyjaźnie. Silny instynkt walki jest przez wielu podtrzymywany, a nawet wzmacniany nieodpowiednim wychowaniem, np. poprzez angażowanie psa do walk. Mało kto jednak wie, że amerykański pitbullterier może świetnie sprawdzić się jako pies rodzinny… więcej

Pitbull amerykański, amerykański pitbulterier

Pitbull amerykański, amerykański pitbulterier

Anatolian karabash

Psy tej rasy są niezależne i energiczne. Samodzielnie odpowiadają za ochronę stada, a swoje obowiązki potrafią wykonywać bez pomocy ze strony człowieka. Te cechy sprawiają, że stanowią wyzwanie jako zwierzęta domowe. Właściciele psów tej rasy muszą poddawać je szkoleniom, aby nakłonić je do tego aby stały się towarzyszami ludzi. Psy tej rasy są inteligentne i potrafią się szybko, uczyć, ale mogą być nieposłuszne.

Anatolian karabash

Anatolian karabash

Buldog amerykański

Przodkowie dzisiejszych buldogów amerykańskich byli bardzo przydatni dla drobnych rolników i hodowców, którzy wykorzystywali te psy jako stróżów, łowców niedźwiedzi, dzików, szopów i wiewiórek. Poza wymienionymi zajęciami, pierwotne buldogi amerykańskie angażowano w krwawe walki z innymi psami, ponadto miały one za zadanie szczuć na arenie duże zwierzęta, takie jak niedźwiedzie czy byki… wiecej

Buldog amerykański

Buldog amerykański

Dog argentyński

Dog argentyński, nazywany również mastifem argentyńskim, to jedna z ras psów uważana za agresywną. W jego charakterze leży jednak wiele innych cech, które czynią z niego kochającego towarzysza i oddanego obrońcę. Posiadanie takiego ochroniarza jest godne docenienia – w razie zagrożenia pies może walczyć z przeciwnikiem na śmierć i życie. To z kolei świadczy także o ogromnej wytrzymałości, ale i lojalności wobec opiekunów. Zanim więc przylepimy mu łatkę potwora, dowiedzmy się, ile w nim owego potwora jest… więcej

Dog argentyński

Dog argentyński

Moskiewski stróżujący

Krzyżówka dwóch molosów – owczarka kaukaskiego i bernardyna. Łagodny olbrzym, czy agresywna rasa, do których w Polsce jest zaliczany?
Moskiewskiego psa stróżującego stworzyli rosyjscy hodowcy pragnący opracować rasę dużą, wytrzymałą, o silnym instynkcie stróża, która miała jednak być posłuszna i dobrze współpracująca z człowiekiem. Po II wojnie światowej hodowcy zaczęli krzyżować owczarki kaukaskie z bernardynami, aby osiągnąć swój cel. Z tego pierwszego nowa rasa miała dziedziczyć ostrożność i bezwzględność w stosunku do napastników, od drugiego zaś otrzymała w genach duże rozmiary i siłę połączone z łagodnym temperamentem… więcej

Moskiewski stróżujący

Moskiewski stróżujący

Owczarek kaukaski

Między nim, a niedźwiedziem widocznych jest kilka podobieństw. Oba stworzenia są potężne, puchate i aż proszące się o przytulenie. Nikt poważny nie próbowałby jednak wtulić się w niedźwiedzia i, wbrew pozorom, nie zalecamy tego w przypadku owczarka kaukaskiego osobom, które próbują się z nim zaprzyjaźnić. Choć piękny i mądry, dla większości ludzi nie nadaje się na członka rodziny. Wprawdzie każdy miłośnik psów dostrzeże w nim ogromny potencjał oraz inteligencję, ale również nieokiełznaną niczym ogień osobowość… więcej

Owczarek kaukaski.

Owczarek kaukaski

Pies kanaryjski / dog kanaryjski

W naszym kraju dog kanaryjski oficjalnie zaliczany jest do ras psów agresywnych. Trzeba przyznać, że może on przejawiać agresję, ale zaznaczyć przy tym należy, że przypadki takie to rzadkość. Na usposobienie tego potężnego i mocnego psychicznie psa wpływa bowiem przede wszystkim wychowanie i poziom uspołecznienia. Za obie te rzeczy odpowiedzialny w pełni jest opiekun zwierzęcia. Oczywiście jak w przypadku każdej innej rasy, zdarzają się osobniki bardziej niebezpieczne. W przypadku doga kanaryjskiego trzeba jednak zwrócić szczególną uwagę na wychowanie, bowiem źle prowadzony pies, mimo swej inteligencji, może okazać się naprawdę groźny… więcej

Dog kanaryjski

Dog kanaryjski

Pies z Majorki / dog z Majorki

Pierwotnie rasa ta była przeznaczona do szczucia byków oraz do walk z innymi psami. Obecnie psy te pełnią rolę psów stróżujących. Dog z Majorki jest psem zrównoważony i spokojny, który potrafi dobrze współpracować z człowiekiem, wymaga jednak konsekwentnego prowadzenia, będzie wówczas wierny i oddany. Co ciekawe lubi towarzystwo dzieci. Bez przyuczania ma skłonności do agresji. Od młodości należy go przyzwyczajać do obecności innych zwierząt.

Pies z Majorki (Perro de Presa Mallorquin)

Pies z Majorki (Perro de Presa Mallorquin)

Rottweiler

Jego silną osobowość może okiełznać tylko równie mocna osobowość właściciela i trenera. Pies o dwóch twarzach: potrafi kochać dzieci, ale i zaatakować obcego człowieka. Wbrew pozorom, rottweiler jest bardzo wymagający – cierpliwość jednak zostanie wynagrodzona oddanym i kochającym olbrzymem… więcej

Rottweiler

Rottweiler

Tosa inu

Mastyf japoński, bo tak inaczej można określić tosa inu, to pies o bardzo masywnej sylwetce, mądrym spojrzeniu i walecznym usposobieniu. Z powodu tej ostatniej cechy jest on uznawany za rasę niebezpieczną do tego stopnia, że w wielu krajach prawo zakazuje jego posiadania. Jaka jest jednak prawda o japońskich psach bojowych – jednych z najrzadszych na świecie… więcej

Tosa inu.

Tosa inu

Polecamy:

____________________

Zwierzaki się ucieszą jeśli je polubisz



DinoAnimals.pl

Poleć artykuł

Podobne Artykuły

Kangur – skaczący bokser.
Niedźwiedź krótkopyski – największy niedźwiedź?
Zaskrońce (Natricinae)
Kobuz, sokół leśny, sokolik drzewiec.
„Struś” Emu
Ćmy, motyle nocne (Heterocera)
Dzik (Sus scrofa) jest dziki :)
Królestwo zwierząt – Ryby
Ukąszenia węży
Jenot, szop usuryjski, lis japoński
West Highland White Terrier
Jeleń olbrzymi, łoś irlandzki (Megaloceros giganteus)
Szop z Wyspy Cozumel.
Landseer – kochający olbrzym
Lew workowaty (Thylacoleo carnifex)
Skunks (Mephitidae) – „śmierdzący” ssak
Dront dodo (Raphus cucullatus)
Termity (Isoptera) – smakosze drewna
Kret europejski (Talpa europaea)
Kot Cornish rex
Humbak – samotny wieloryb

O Autorze

Redakcja DinoAnimals.pl

Wydawnictwo Dobre Ściągi - DobreSciagi.pl, DinoAnimals.pl, DinoAnimals.com, Zonka.pl

(50) Komentarze

  1. norbert3
    3 listopada 2015 at 21:08

    a jaki z tych ras jest najagresywniejrzy i niebezbieczny

    • Redakcja DinoAnimals.pl
      3 listopada 2015 at 22:59

      Trudno wskazać nr 1. Wszystkie te rasy mogą być bardzo niebezpieczne, jeśli zostaną wychowane w niewłaściwy sposób.

      • Piotr
        18 marca 2017 at 18:09

        Droga Redakcjo! Uważam, że bardzo dobrze postąpiliście, udzielając ,,norbertowi3″ tak dyplomatycznej odpowiedzi, ponieważ w Jego pytaniu, wyczuwam nutkę złej intencji, a to, z powodu Jego dość prymitywnej formy wypowiedzi, która już daje do myślenia i sugeruje co nieco, odnośnie poziomu Jego inteligencji. Uważam również, że ludzi tego pokroju, powinien obowiązywać zakaz posiadania psa! Już w pierwszej sekundzie, kiedy tylko przeczytałem to Jego ,,coś” – bo, trudno nazwać to zdaniem – to od razu nasunęła mi się myśl, że On chciałby dowiedzieć się, która z tych ras jest najgroźniejsza nie po to, by się jej wystrzegać, lecz po to, aby mieć rozeznanie, psa jakiej rasy wybrać dla siebie, by móc siać postrach w okolicy! Tyle, że On – z całą pewnością – zupełnie nie zdaje sobie sprawy z tego, że posiadanie psa którejkolwiek z tych ras – a dla Niego, dowolnej – graniczy z igraniem z odbezpieczonym granatem!

    • Anonim
      24 sierpnia 2016 at 20:52

      owczarek niemiecki – na liście go nie ma, a dla ludzi jest bardzo groźny;
      – gryzie -statystyki nie kłamią: najwiecej pogryzień ludzi w usa – nie bez powodu używali go ssmani,
      agresje wykazuje do innych psów, zwłaszcza gdy jest rozpieszczony;
      ma opinie łagodnego i „inteligentnego”, bo występuje w tv…jednak nic bardziej mylnego, (przecież) telewizja kłamie (!)

      • Piotr
        18 marca 2017 at 21:07

        NIEPRAWDA! Mylicie się WSZYSCY, którzy się tu spieracie i licytujecie, która z wymienionych ras jest naj…? Co niektórzy, domagają się nawet, by dopisać kolejne! I ci, mogli by być bliżsi prawdy, gdyby nie… CZŁOWIEK! To ZAWSZE CZŁOWIEK, JEST – nie tylko – WINIEN NIEWŁAŚCIWEGO zachowania psa, ale JEST też jego ŹRÓDŁEM, a to dlatego, że sam pies, to przede wszystkim ENERGIA (a NIE – rasa; NIE – płeć; NIE – wiek i wreszcie, NIE – wielkość, ew. waga!) i w związku z tym, kieruje się ENERGIĄ człowieka!!!

        Dlatego też, by móc nad nim zapanować, należy WŁASNĄ energią poskramiać jego energię! Na tym polega, psychiczne panowanie nad psem! Nigdy, NIE SIŁĄ, bo to daje przeciwny skutek! Psy, same z siebie, NIE SĄ AGRESYWNE, bo takimi się nie rodzą! Wystarczy przyjrzeć się szczeniakom dowolnej rasy!

        I jeszcze jedno: pies, NIGDY nie staje się agresywny NAGLE!!! On, od początku wysyła(ł) sygnały mową całego ciała (bo czymże innym?) tyle, że ten – jak tu nie powiedzieć, ,,głupi” – człowiek, nie potrafi ich PRAWIDŁOWO odczytywać! Człowiek, nawet jeśli zauważa owe sygnały, to NIE POTRAFI ich WŁAŚCIWIE zinterpretować!

        O! Przykład z dzisiaj: na przystanku, wsiadłem do tramwaju tymi samymi drzwiami, co jakaś dziewczyna prowadząca psa. Kiedy podszedłem do kasownika, pies będący za mną, zaczął mnie obwąchiwać, na co dziewczyna do niego: ,,Nie zaczepiaj”! Wtedy ja, do niej: ,,Wąchać ma prawo i to, wcale nie jest zaczepianie”. Potem, nawet przykucnąłem i wyciągnąłem otwartą dłoń – zawsze stroną zewnętrzną – w kierunku pyska tegoż psa, by pozwolić mu poznać mnie lepiej, z czego pies skorzystał i długo mnie wąchał. Kiedy skończył, odwrócił głowę w inną stronę. Wtedy wstałem i usłyszałem: ,,O, nie jest zainteresowany”. Na co ja: ,,Cccc-o?!!! Niezainteresowany???!” ,,A co on robił przez ostatnie pół minuty???!”

        Widać, dla niej, owo obwąchiwanie mojej dłoni, nie było żadnym istotnym sygnałem!!! A przecież ten pies, mnie najwyraźniej ,,czytał”!!! Taki jest człowiek – ta istota, niby rozumna – a jednak zbyt mało uważnie, powierzchownie, przyziemnie, schematycznie i niechlujnie odbiera sygnały psa, w dodatku mocno przesadzając w ich antropomorfizacji!

        A propos tegoż – proszę zajrzeć na portal: psy2 pl, pod hasło – ,,Antropomorfizacja psa i jej wpływ na sukces wychowawczy”. Artykuł, dość obszernie i szczegółowo omawia skutki dopasowania ,,na siłę” punktu widzenia świata przez psa z pozycji punktu widzenia człowieka, chociaż i tak, jeszcze mi czegoś w nim brakuje.

      • Piotr
        19 marca 2017 at 19:07

        P.S. Sorry! Zauważyłem BŁĄD w zakończeniu mojego poprzedniego wpisu, dlatego wprowadzam ERRATĘ: jest – ,,psy2 pl” (przecież, to nie tytuł kolejnego filmu!); a powinno być: >psy24.pl<; dalej, następuje bardzo długi ciąg liter, cyfr i wyrazów, który – nie wiem, czy mogę przytoczyć, ponieważ na co niektórych stronach, blokuje to możliwość edytowania komentarza! Łatwiej znaleźć to w Googlach, wpisując sam tytuł cytowanego artykułu, a potem, odszukać adres portalu. Przepraszam za błąd.

      • Piotr
        19 marca 2017 at 22:04

        NIE, NIEEE, ,,Anonim”! Owczarek niemiecki??! Toż to, całkiem spokojny pies!! Mylisz się, prawie całkowicie! Zaraz uzasadnię, dlaczego ,,prawie”? Do tematu, podchodzisz zbyt sztampowo, czyli rutyniarsko, albo inaczej – schematycznie, stereotypowo, wręcz – szablonowo! Rację, masz tylko w jednej kwestii: ,,zwłaszcza(przed ,,gdy” – PRZECINEK!) gdy jest rozpieszczony”. Poza tym, podejrzewam, że nie jesteś w takim wieku, by okres II wojny światowej znać z autopsji, a zatem, jedyny wniosek, to taki, że naoglądałeś się zbyt wiele… ,,Stawki większej, niż życie”!?
        A propos ,,ssmanów”: sprawdź KONIECZNIE, jak to się prawidłowo pisze??!

        Statystyki, może i nie kłamią, ale też, NIE ODZWIERCIEDLAJĄ rzeczywistości, ponieważ odnotowują JEDYNIE SKUTKI pogryzień, A NIE – ich PRZYCZYNY!!! A podstawowym BŁĘDEM i jednocześnie jedną z PRZYCZYN agresji psów jest sprawa dość – wydawałoby się – banalna, bo chodzi TYLKO o… zwykłe spacerowanie, czyli sposób prowadzenia psa, a ściślej mówiąc, jego pozycja w szyku, w czasie spaceru! Pies, aby był uległy i posłuszny – a tylko nad takim jest łatwiej zapanować – zawsze powinien IŚĆ ZA właścicielem! NIGDY – PRZED!!!

        I tego, należy go uczyć już od szczeniaka, albo od pierwszego dnia pobytu w domu i to – Z ŻELAZNĄ KONSEKWENCJĄ, ale i dużą dozą CIERPLIWOŚCI, zwłaszcza, jeśli inny nawyk wyrobił w nim poprzedni właściciel! A dlaczego, psa NIE NALEŻY prowadzić przed sobą? Tu, sprawa opiera się o znajomość jego psychiki! Kto nie potrafi przestawić się na inny punkt widzenia, temu trudno będzie to zrozumieć, chociaż – niby nie powinno, bo jak się ogólnie uważa – i tu, pozwolę sobie przytoczyć cytat z polecanego wcześniej artykułu: ,,Moralność psa, jeśli by porównać ją (popr. moja) do etapów (jej – sorry, ale to błąd językowy związku rządu) rozwoju u ludzi, jest na etapie przedkonwencjonalnym, czyli takim(PRZECINEK – tu i w wielu jeszcze innych miejscach artykułu – uwaga moja) jakie mają dzieci w wieku przedszkolnym i młodszym szkolnym. Zarówno dziecko(przecinek – uwaga moja) jak i pies(przecinek – uwaga moja) kierują się chceniem(to słowo, powinno być w cudzysłowiu – uwaga moja),(przecinek w NIEWŁAŚCIWYM miejscu! – uwaga moja) tym(ten przecinek, powinien być tu! – uwaga moja) co dla nich przyjemne lub przykre”.

        Jednym słowem – pies, zachowuje się jak kilkuletnie dziecko. A pies, ,,trudny” do opanowania, przypomina – dziecko rozwydrzone! Cdn.

      • Piotr
        20 marca 2017 at 21:21

        Cd. W zacytowanym fragmencie artykułu, Autorka przyrównuje postępowanie psa i dziecka w płaszczyźnie moralności, sama podając taki wiek dziecka, w którym już samo powinno mieć rozeznanie, ,,co mu wolno, a co nie” i ,,co jest dobre, a co złe”?

        Ale pisząc to, rozważa kwestię wpływu antropomorfizacji w osiągnięciu sukcesu szkoleniowego i – moim zdaniem – nie ustrzegła się kobiecego podejścia do tematu, twierdząc, że owo ,,uczłowieczanie” ma złe, ale i dobre strony! Według mnie, nie tędy droga! Tym bardziej, jeśli znajdzie się ktoś, kto zbyt swobodnie potraktuje te słowa lub nie będzie dostatecznie uświadomiony co do psiej psychiki! Według mojego rozeznania, a znam to z autopsji, ,,uczłowieczanie” psa, posiada jedynie ZŁE strony, tym bardziej – co najczęściej zdarza się kobietom – jeśli ktoś mocno w tym przesadza!

        Moim zdaniem, psa należy traktować jak partnera, czyli na równi, ale jednak będącego pod kontrolą (czyli dokładnie tak samo, jak małe dziecko), ponieważ pies, zachowuje się nie tyle według jakiejś moralności, ale raczej według swoistej MENTALNOŚCI, którą co niektóre źródła przyrównują do wieku dziecka 2-letniego! A ponieważ dzieci z tego EGOISTYCZNEGO okresu ,,chcenia” szybko wyrastają, to i dorośli szybko zapominają, jak sobie ,,radzili” z tym problemem, bo nie zdążyli się nauczyć ROZSĄDNEGO i pragmatycznego podejścia, jak również, wyciągnąć właściwych wniosków! I w tym, tkwi ŹRÓDŁO PSIEJ AGRESJI!!! Co??? Dziwne? Nie!

        ŹRÓDŁEM AGRESJI psów, JEST SŁABA PSYCHIKA CZŁOWIEKA!!! Innymi słowy: właścicielem agresywnego psa, najczęściej jest osoba niezdecydowana, ,,cicha”, uległa! Bo jeśli ktoś, mający do czynienia z takim małym (ludzkim) ,,egoistą” – nawet, jeśli początkowo mu czegoś odmawia, by w końcu jednak mu ulec, tak ,,dla świętego spokoju” – to jest SŁABY PSYCHICZNIE, ponieważ NIE POTRAFI być KONSEKWENTNYM i ASERTYWNYM!!! Taki człowiek jest ZBYT ULEGŁY, a mówiąc po ludzku – jest fajtłapą lub nawet pantoflarzem! I TAKIEGO właśnie przywódcy stada, opiekuna, czy tam, przewodnika (ci dwaj ostatni, ewentualnie mogą być osobami, które tylko wyprowadzają cudze psy) – pies mieć NIE CHCE!!!
        A dlaczego? Ponieważ ,,fajtłapa” NIE JEST w stanie BRONIĆ swego stada! Przywódca stada MUSI BYĆ stanowczy, zdecydowany, pewny siebie, ale również, sprawiedliwy i asertywny! Cdn.

      • Piotr
        22 marca 2017 at 20:09

        Cd. Zgodnie z zapowiedzią pojawiam się znowu, ale tym razem, aby nikogo z Was nie zanudzać jedynie własnymi wywodami w zakresie psiej tematyki, a jednocześnie dodać coś na potwierdzenie moich słów i podsunąć spojrzenie z innego punktu widzenia, co może wpłynąć na poszerzenie horyzontów myślowych, gorąco polecam zaglądanie również na inne strony (i blogi) – oczywiście, nie pomijając tych, nad którymi trudziła się Redakcja – w celu weryfikacji wiedzy własnej z tą, przekazywaną tak przez Redakcję DinoAnimals, jak i inne źródła, jak na przykład (i kto by się spodziewał, że pod tak brzmiącym adresem, będzie można znaleźć coś na temat psów?): najpierw oczywiście – 3 x w, dalej – >ta-bajka.pl/pies.umysl.zmysly.htm.#10<; jest to artykuł traktujący m. in. o wspomnianej wcześniej przeze mnie antropomorfizacji w świetle tworzenia jednego stada z naszym pupilem. Tyle, że w artykułach, tak z adresu w poprzednim wpisie, jak i z tego (oraz na wielu, wielu innych stronach), występuje bardzo wiele błędów interpunkcyjnych, tzn., nagminnie POMIJANE są przecinki i to w miejscach NIEZBĘDNYCH dla WŁAŚCIWEJ INTERPRETACJI przekazywanej treści, dlatego ABY owe artykuły POPRAWNIE ZROZUMIEĆ, należy czytać je POWOLI i Z ROZWAGĄ, samemu wstawiając przecinki we własnej wyobraźni w należytych miejscach! Poza tym, polecam również obejrzenie na YT filmików pt. ,,Komunikacja psów", oraz m. in., rewelacyjny, 11-minutowy wykład p. prof. Jolanty Antas ,,O komunikacji między ludźmi i psami". Naprawdę, warto!

    • Henryk
      11 marca 2017 at 12:36

      Za najagresywniejszą rasę uchodzi owczarek kaukaski.

      • Piotr
        21 marca 2017 at 19:12

        Nieprawda!

  2. t re fan
    4 listopada 2015 at 16:49

    myśle że najgroźniejszy z nich to pitbull

    • Piotr
      21 marca 2017 at 21:57

      Też, niekoniecznie prawda! Pitbull amerykański, tylko wygląda (zwłaszcza na tym zdjęciu!) bardzo groźnie ze względu na swoją – wyraźnie bojową – postawę i otwarty, zaczerwieniony pysk! A i ta, bardzo mocno napięta smycz, jak również obroża wydatnie wpijająca się w szyję psa, tylko dodaje emocji, prezencji jego sylwetki! Być może, fotografowi chodziło o uzyskanie takiego właśnie wizerunku tej rasy?

      /Gorąco zachęcam do skorzystania z opcji >więcej<, udostępnionej przez Redakcję DinoAnimals.pl, przy każdej z ras!/

      A wystarczyło… poluzować smycz, a postawa psa, zmieniłaby się diametralnie! KAŻDY pitbull – właściwie, można to powiedzieć o psie każdej rasy – ciągnięty smyczą W TYŁ, będzie wykazywał taką postawę, ponieważ ten KIERUNEK napinania smyczy, jak również W GÓRĘ, tylko ZACHĘCA DO WALKI!

      To samo z tosa-inu! Ten, to ma przypięte nawet DWIE smycze i też dość napięte, jakby ktoś ,,siłą" chciał powstrzymać tego psa! Jedna ze smyczy, przypięta do baaaardzo szerokiej obroży – zapewne po to, aby ,,piesek się nie udusił"? ;/ Ale zaraz obok, druga, przypięta do… cienkiego łańcucha, który po napięciu smyczy i tak będzie się wpijał i ,,dusił" go!

      Psa, NIGDY NIE NALEŻY próbować powstrzymywać fizycznie! Aby zapanować NAD CIAŁEM psa, należy zapanować nad jego UMYSŁEM! Wtedy każdego psa, nie tylko z tych wymienionych, można utrzymać na cienkiej ringówce, trzymając ją wyłącznie… dwoma palcami.

      A jak to zrobić, to częściowo podpowiada sama Redakcja w pozostałych artykułach o psach, a ja osobiście, polecam oglądanie programów z udziałem Cesara Millana, na National Geographic People, emitowanych aktualnie CODZIENNIE, kilka razy w ciągu dnia. I nie czynię tego – broń Boże! – w celach reklamowych, lecz dla rozpropagowania wiedzy o psiej psychice, tak niezbędnej – przede wszystkim – wielu właścicielom. Sam, wiele się nauczyłem właśnie z tych programów i niejedno sprawdziłem – nie tylko na własnym psie – dlatego wiem, co te programy są warte i z tego powodu, gorąco je polecam.

  3. Ela
    4 listopada 2015 at 17:46

    Kiedy patrzę na zdjęcie tosa inu, to aż mnie dreszcze ze strachu przechodzą 🙂

  4. norbert3
    5 listopada 2015 at 07:29

    w finale pitbull i tosa inu wygrywa pitbull

    • Tomasz
      16 listopada 2015 at 15:12

      Nie 🙂

  5. norbert3
    30 listopada 2015 at 07:47

    inny zwyciezca tosa inu

  6. iwona
    16 grudnia 2015 at 13:42

    Najgroźniejszą tzw rasa bez obrazy jest człowiek ,który najpierw wszystkie te rasy psów udomowil a potem zrobił z nich bestie.

    • Piotr
      23 marca 2017 at 21:18

      Ojjjj, ,,iwona”, ,,iwona”! Nie masz racji! Nie potępiaj z góry w ,,czambuł” rasę, do której sama – za przeproszeniem – należysz! Tym bardziej, że Twoją – naprędce skleconą – ,,tezę”, NIE można uznać za PRAWDZIWĄ, ponieważ inny – jak go nazywasz – człowiek, ,,stwarzał” i udomawiał rasy psów, a inny, ,,zrobił z nich bestie”!

      I, co ,,najlepsze” (przy tym słowie, należy położyć silny nacisk, na mocno ironizujący wydźwięk tego wyrażenia!), to to, że ,,te bestie”, stwarzały i w dalszym ciągu stwarzają… KOBIETY, do których Ty, też niewątpliwie – bez obrazy – należysz!!! Co? Nieprawda, że kobiety? Niemożliwe? Możliwe i autentyczne!!! A przynajmniej, dotyczy to tych wszystkich kobiet, niewiast, pań, dziewczyn (choć, są też rozumne!), a zwłaszcza – kobiet starszych, trudno reformowalnych – które na co dzień, w obcowaniu z czyimkolwiek psem – nawet obcym i to z odległości – kierują się tą oklepaną już ,,miłością”!!!

      Dla mnie – w ich ustach – jest to jedynie mocno wyświechtany frazes, banał, puste słowo, bez jakiegokolwiek znaczenia i pokrycia, którym bardzo często posługują się kobiety święcie przeświadczone o tym, że rzeczywiście kierują się tym AUTENTYCZNYM uczuciem miłości, a w rzeczywistości, to WSZYSTKIE one, KIERUJĄ SIĘ – według ich mniemania, psom bezustannie nieodzownym, zwłaszcza tym ,,po przejściach” i schroniskach – czułym, rzewnym, tkliwym, tęsknym, smętnym, sentymentalnym wręcz, żałosnym i boleściwym, niejednokrotnie nawet, przepełnionym goryczą – uczuciem

      LITOŚCI!!! Tak właśnie było – bo obecnie, jakoś już nie widuję tego wielce naiwnego serialu – z ,,Przygarnij mnie”! Za każdym razem, kiedy natrafiałem na ten ogromnie żałosny, nostalgicznie [nostalgiczny – (…) wyrażający tęsknotę za (…), za czymś, co zapadło w pamięć lub co sobie wyobrażono; (WYOBRAŻANO – czyli za czymś, co NIE ISTNIEJE!!!) za sjp] przejmujący, lecz bardzo nieprawdziwy w nastroju i przekazie serial, to aż mnie odrzucało, bo nie potrafiłem patrzeć na tą efekciarską sztampę i blichtr dłużej, niż kilka minut, ponieważ nie mogłem psychicznie znieść tego, co tam wyprawiano wobec psów, zwłaszcza ci z jakiegoś tam ponoć zespołu ,,Neo”!

      Przecież tam w studio, wszyscy w jednakowym stopniu, ZAMĘCZALI PSY swoją NIEODPOWIEDZIALNĄ FASADOWOŚCIĄ, POZORNĄ OPIEKUŃCZOŚCIĄ, POWIERZCHOWNĄ WSPANIAŁOŚCIĄ, SKANDALICZNIE POZORNĄ – FASCYNACJĄ, OCZAROWANIEM, UPOJENIEM I ZACHWYTAMI – ,,bo one (psy) takie biedne”!

      No, cóż to jest, jak nie szkodliwa LITOŚĆ??? Dla psa – SZKODLIWA – ponieważ psy, NIE ZNOSZĄ i NIE UZNAJĄ LITOŚCI!!! Dla psa, osobnik litościwy, to SŁABY PSYCHICZNIE członek stada!!! A psy, ATAKUJĄ KAŻDĄ SŁABOŚĆ!!! One, jeśli nie zaakceptują jakiegoś innego psa, który chciałby dołączyć do ich stada, to jeśli nie zdąży w porę uciec, to go… ZAGRYZĄ!!!

      I jeszcze, autentyczny przykład z życia: niedawno, na spacerze, spotkałem pewną panią, nadchodzącą z przeciwka z labradorem. Rasa raczej spokojna, ale ja i tak, oświecony naukami Cesara Millana, nigdy nie pozwalam obcemu psu, pierwszemu zbliżyć się do mojego, ponieważ to ja, jestem w naszym dwuosobowym (jeśli można tak powiedzieć?) stadzie jego przywódcą i każdy obcy pies, MUSI najpierw ,,porozmawiać” ze mną! Tym bardziej, że mam dość żywiołowego mopsa i jego dość energiczne zachowanie, jakiś niezrównoważony pies, mógłby poczytać za… atak (agresji)!

      Z tego względu, zapoznanie psów, zawsze przeprowadzam w sposób, w jaki robią to same psy, czyli zgodnie z ich psychiką, a nie, według naiwnej ludzkiej ,,filozofii” (mam na myśli takie podejście – ,,A niech się ,,pieski” poznają, zobaczymy, co się stanie”?), czy też ludzkich zwyczajów towarzyskich!

      Za każdym razem, przed zapoznaniem mojego psa z obcym, najpierw ja przykucam (to, w celu zniżenia się do jego gatunku; pochylając się nad nim – nawet nad dużym – możemy go przytłaczać swoją sylwetką) bokiem (to z kolei, jest dla psa sygnał uspokajający, że chcę się tylko przywitać, a nie mam wobec niego złych zamiarów) przed tym obcym, swojego trzymając na smyczy jedną ręką i wysuwając wyprostowaną wolną rękę w kierunku pyska obcego psa, ale ZAWSZE zachowując DYSTANS, co jest wyrazem SZACUNKU, jaki mu tym okazuję.

      Na ogół, każdy ,,normalny” pies, zacznie węszyć (ponieważ zmysły u psa, działają w kolejności: nos, uszy, oczy), by poznać mój zapach – a jest to dla niego zawsze pewną atrakcją, ponieważ każdy ,,nowy” zapach, jest okazją do ekscytacji, co psy, bardzo lubią – i jednocześnie mój wewnętrzny, psychiczny nastrój, bo i to, dzięki naszemu zapachowi, doskonale WYCZUWAJĄ! Nawet, jeśli początkowo warczy, to raczej szybko przestanie, ponieważ pies, nie potrafi robić dwu rzeczy naraz!

      A wracając do zapoznawania: obydwoje zatrzymaliśmy się naprzeciw i doprowadziliśmy do tego, aby obydwa psy usiadły, co dla nich, jest wyrazem uspokojenia. Kiedy jednak mój pies ,,nie wytrzymał” i ,,wyrwał” do przodu, szarpnąłem smyczą krótko, lecz dość energicznie w bok, co było dla niego upomnieniem, aby się uspokoił. Na to, owa litościwa pani zareagowała żałosnym westchnieniem:,,Ojjjj…”, a jej pies na to: ,,Wrrrrrrr…”!!

      Tak właśnie odbierają zdarzenia psy: dla nich, każde słowo, każde zachowanie, każdy gest, TO ENERGIA!!! NIE – słowo, NIE – zachowanie i NIE – gest! Czy teraz, rozmiecie coś więcej? 🙂

  7. Waldi9988
    3 lutego 2016 at 18:24

    A dobermanów nie ma na liście??

  8. Ewa
    5 lutego 2016 at 09:11

    Niezwykle krzywdząca lista, nie mająca nic wspólnego z rzeczywistością. Od lat w polskich statystykach pogryzień królują mieszańce, jamniki i owczarki niemieckie, których na „liście groźnych ras” nie uświadczy się!
    Prawda jest taka, że każdy pies ważący powyżej 10 kg może stanowić potencjalne zagrożenie dla zdrowia i życia człowieka. Labrador bez problemu byłby w stanie okaleczyć lub zagryźć dorosłą osobę. Do szpitala, w którym pracuję przywieziono ostatnio dziewczynkę, której końcówkę nosa odgryzł chihuahua! To nie rasa jest „niebezpieczna”, a ludzie nieumiejętnie prowadzący swoje psy lub też czasem (przy tej okazji życzę z całego serca takim wszystkiego najgorszego) celowo podsycający zachowania terytorialne, czy agresywne u psów. Załączam listę statystyk pogryzień: img.sadistic.pl/pics/830444db536e.jpg Uważam, że dla zachowania profesjonalizmu powinni ją Państwo umieścić przy okazji tego artykułu. Pozdrawiam.

    • gosia.w
      14 grudnia 2016 at 20:29

      Pani EWA napisała wszystko co jest istotne w tym temacie.

  9. Maksym
    12 marca 2016 at 22:31

    Najgroźniejszy jest tosa inu i doberman który powinien być w top 10.

  10. Dominik
    3 maja 2016 at 22:12

    Najgroźniejszy jest Mastif Tybetański

  11. hajpaw
    23 lipca 2016 at 17:48

    same fachowe komentarze: a tak przy okazji droga redakcjo to na zdjęciu przy rasie pies z majorki jest również dog kanaryjski…

  12. Mała
    2 września 2016 at 17:08

    A ja mam psa z majorki. I tak jak każdego kto posiada psa tej rasy dziwi fakt umieszczenia go na tej liście. Psy tej rasy odpowiednio wychowane uwielbiają swoją rodzinę. Fakt w momencie kiedy rodzina jest w niebezpieczeństwie potrafią bardzo skutecznie jej bronić. Nigdy ale nigdy nie zaatakują pierwsze bez powodu. U mnie już zawsze będzie pies tej rasy w domu. Polecam.
    Ps. Psy tej rasy mają nieskończoną cierpliwość do dzieci.

  13. mara
    9 września 2016 at 11:50

    ja jestem szczęśliwym właścicielem anatoliana, nie ma bardziej oddanego i kochanego psa.. mowy nie ma o agresji.

  14. Ona
    24 października 2016 at 09:44

    Najniebezpieczniejszy pies, to taki, którego wychowywał człowiek idiota. Mam Tosa Inu – psa, który kocha ludzi, w szczególności dzieci. Codziennie rozdaje wszystkim buziaki. Jest bardzo mądry, nigdy w życiu niczego nie zniszczył. Ma swoje zabawki i się nimi bawi.

    Miał kilka bolesnych badań w swoim życiu i spokojnie je znosił bez kagańca rozdając buziaki weterynarzom, którzy je przeprowadzali. Nigdy nie musiał mieć podawanych środków uspokajających. U tos największym ryzykiem jest agresja do psów. Kiedyś myślałam, że to genetyczne. Jednak socjalizując mojego psa od szczeniaka zauważyłam, że wszystkie psy z jakimi miał kontakt (już w wieku 2 miesięcy) szczerzyły do niego kły lub ujadały i uciekały. Trochę to śmiesznie wygląda jak 60 kg owczarek niemiecki ujada na 3 miesięcznego szczeniaka, który niczego z tego nie rozumie.

    Gdy miał 2 miesiące i wesoło spacerował na smyczy został zaatakowany przez kundla wielkości kota. Zapytałam weterynarza dlaczego ciągle jest celem ataków innych psów skoro nawet nie wysyła im żadnych sygnałów. Weterynarz powiedział, że psy inaczej na niego patrzą, bo wyczuwają, że jak dorośnie, to nie będą z nim miały żadnych szans, że ich lęk pochodzi z jego budowy ciała już jako szczeniaka. Jak dorósł to wiadomo, po psach nie spodziewał się niczego innego jak tylko ataku. W życiu spotkał tylko garstkę psów bez fobii, z którymi dokonywał przyjaznych interakcji.

    Kiedyś na spacerze zaatakował nas luzem biegający husky. Mój pies migiem go złapał za skórę i walnął nim o ziemię aż echo poszło. Wydawać by się mogło, że tosa wyhodowana do walk psów będzie chciała zabić drugiego psa. Jednak nie. Psa puścił, dał mu moment na zdecydowanie co dalej i pozwolił mu odejść. Husky wstał, odwrócił się i cicho ale energicznie poszedł skąd przyszedł.

    Było jeszcze kilka spin z innymi psami, ale zauważyłam, że on nigdy nie próbuje ich zabić. Chwyta za skórę, kilka razy majtnie i puszcza, by uciekły. Psy mordercy nie puszczają i celują na pysk lub gardło. On nie. Także opisy agresji ras psów to dla mnie fantastyka. Wszystko zależy od wychowania.

    • Piotr
      17 marca 2017 at 22:59

      Tak jest! ,,Ona” MA całkowitą RACJĘ! I to, już od pierwszego zdania!

      Cały Jej opis postępowania z psem, zwłaszcza to, że już od szczeniaka prowadzała go na smyczy – i mimo, że dość fragmentaryczny, to jednak – najdobitniej świadczy przede wszystkim, jeśli już, nie o posiadaniu przez Nią gruntownej i wnikliwej wiedzy z zakresu psiej psychiki, to przynajmniej, o ogromnej intuicji, a co za tym idzie, również o pełnej i świadomej odpowiedzialności w układaniu psa – zwłaszcza takiej rasy! – bo konfrontując jego zdjęcie z opisem, odnosi się wrażenie, że to, raczej trudno pogodzić!

      To samo, dotyczy zakończenie komentarza. W tej części, postawa psa wyraźnie pokazuje, że on, każdego intruza, pragnie tylko ,,ustawić”, nauczyć moresu, czyli nakazuje mu zmianę dotychczasowego, wyuczonego, ale jednak, niewłaściwego postępowania! To jest dokładnie tak samo, jak wśród rówieśników, w sytuacji, jeśli któryś zrobiłby coś ,,nie tak”, to ten, który nie toleruje takiego zachowania, trąci kolegę w ramię i upomni go: te, jak ty się zachowujesz? I takie zachowanie tosy-inu wskazuje na to, że jest psem bardzo zrównoważonym! BRAWO ,,Ona”!

      Natomiast środkowa część tej relacji, odnosząca się do opinii weterynarza, mocno mnie… rozbawiła! Chociaż, z drugiej strony, to i żal, i aż przykro się robi, kiedy od – ponoć fachowca (nie ujmując nic jego wiedzy, ale jak widać, jednak – w wąskim zakresie) – usłyszy się takie oczywiste brednie! A przecież, taki weterynarz, mający na co dzień do czynienia z większą liczbą psów o zróżnicowanym stopniu ekscytacji i różnym podłożu zachowań – a pomijając już pozostałe zwierzęta – powinien, jeśli nie dokładnie wiedzieć, to przynajmniej orientować się, jak ma takiego pacjenta opanować przed operacją? Bo, nie sztuką jest uciążliwa, męcząca – a dla niektórych – tyle wyczerpująca, co stresująca ,,walka” z psem, by opanować go fizycznie lub w przypadku weterynarza – farmakologicznie (co czasem, może odbić się niekorzystnie na zdrowiu delikwenta), ale z całą pewnością, SZTUKĄ JEST – zapanowanie nad nim psychicznie! A, żeby móc zapanować nad ciałem psa, wystarczy opanować jego umysł!
      I tą właśnie drogą, jesteśmy w stanie wyeliminować przykre przypadki agresji lub, co gorsza, pogryzień!

      W związku z tym, przydałoby się – i tu, zwracam się z gorącym APELEM do wszystkich, mających możliwość propagowania edukacji w tym zakresie – ABY, tak weterynarzy, jak i pozostałą, zainteresowaną część społeczeństwa EDUKOWAĆ w zakresie znajomości psiej psychiki!!!

      Moim zdaniem, najbardziej rzetelną, skrupulatną i wyczerpującą wiedzę w tej kwestii, przekazuje znany skądinąd psi behawiorysta Cesar Millan w swoich programach, pt.: ,,Zaklinacz psów”, Przywódca stada” oraz ,,Cesar Millan na ratunek”, emitowanych aktualnie CODZIENNIE, kilkakrotnie w ciągu dnia, w blokach – po 2, a nawet 3 odcinki, na kanale National Geographic People. Posiadając tą wiedzę, wszelkie ,,listy ras psów najbardziej agresywnych”, zakazy posiadania psów takich ras oraz wszystkie, tym podobne ,,wymysły”, śmiało można by wyrzucić do kosza! Tyle, że według mnie, każdy, kto chciałby posiadać psa jakiejkolwiek rasy (bo nawet z yorka, można zrobić agresora!) musiałby najpierw… zdać praktyczny egzamin z dowolnym psem, ze znajomości jego psychiki! I wtedy, wszelkie przepisy w tej kwestii, sprowadzały by się WYŁĄCZNIE – do jednego wymogu!!! Czyż nie?

  15. Marcin
    24 października 2016 at 10:42

    A tam, każde zwierzę niekoniecznie pies może być agresywne, bo każde rozumie polecenie „Bierz go”

  16. pitbull love
    1 listopada 2016 at 12:35

    HA!! bardzo śmieszna pitbull jest jednyz najbardziej najgrożniejszych psów !!! NIGDY!!!!!! to som kochane psy muj wujek kiedyś misł takom można powiedzieć stadnine i oddawał pitbulle byłam z nimi 4 lata i nic mi nie zrobiły to kłamstwo żadne psy nie som agresywne zależy jak ich człowiek wychowa :/ :* 😐 :\

  17. Arwena
    31 grudnia 2016 at 18:16

    Coś ty!!!!!! Pit bull jest bardzo,bardzo grozny! To nie jest mały szczeniaczek do pszytulania.On może obgryść ręke na pół! I jakie znowu nigdy, on naprawde ma silnom szczęke.

  18. Achyt
    31 grudnia 2016 at 19:08

    Wg. mnie psem który potencjalnie może być najgroźniejszym dla człowieka jest moskiewski stróżujący

  19. Arwena
    31 grudnia 2016 at 21:23

    Nie wydaje mi się, Wygląda na miłego psa?

  20. mirabella
    3 stycznia 2017 at 15:27

    Co !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ty podpisujesz się jako Arwena z Władcy pierścieni ??? A po za tym doberman kiedyś ugryzł mnie jak jadłam loda to też grożny pies

  21. Zuzanna lat 11
    4 stycznia 2017 at 20:33

    buldog amerykański to najgrożniejszy pies !!!!!!!!!!! on moją kolerzanke dzidziusia zagryzł na śmierć na śmierć Gosieńka miała 4 miesiące !a jak mnie zobaczył skoczył mi na ramie wisiał godzinę!!!!!!!!!!!!!!!! potem pan Marcin ściągnął grożniaka
    uspali go ,a ja wtym czasie dostałam chow chow whita teriera , labladora , berneńczyka begla iszpica niemieckiego!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! opowiem wam jak poszłam na spacer z Fibi zaatakował mnie o Fibi czyli berneńczyk , więc zaatakował mnie pitbull ,a Fibi na niego za szyje i do stawuapie płynie do brzegu przypłynął w momęcie izwiał gdzie pieprz rośnie !!!!!!!!!!!!
    Bardzo polecam berneńczyki i te psy , które mam

  22. Gość
    26 stycznia 2017 at 14:35

    Przepraszam, ale czy ktoś z redakcji moderuje komentarze? Zgroza w niektórych przypadkach…

    • Redakcja DinoAnimals.pl
      26 stycznia 2017 at 14:56

      Nie moderujemy komentarzy – usuwane są jedynie niecenzuralne komentarze oraz spam.

      • LILIANNA lat 15
        2 lutego 2017 at 23:09

        Droga redakcją ! Odpiszesz mi moje koleżanki skarżą się , ż redakcja im nie odpisuje choć piszą droga redakcjo lub czy będzie …! Będzie coś o berneńczykach , whitach terierach lub buldogu francuskim?

      • Redakcja DinoAnimals.pl
        2 lutego 2017 at 23:35

        Droga Lilianno :), odpisujemy wszystkim, więc Twoje koleżanki nie mają powodów aby się skarżyć 😉
        Polecamy Tobie i Twoim koleżankom i kolegom korzystanie z wyszukiwarki, która dostępna jest w serwisie abyście mogli odnaleźć poszukiwane przez Was zagadnienia. Tematy, o których piszesz są już od dawna opracowane w serwisie:
        Berneński pies pasterski, buldog francuski, biały terier

  23. Zuzanna
    2 lutego 2017 at 15:00

    Jagbyś chciał wiedzieć to to prawda!!!! I jeszcze chcesz usunąć mój komentarz jesteś beszczelny

  24. Anonim
    14 lutego 2017 at 18:12

    po 1 nie odpisujecie wszystkim a po 2 zapomnieliście o dobermanie

  25. Celina
    24 lutego 2017 at 15:40

    Droga redakcjo tak się cieszę , że odkryłam tę stronę !!! Widziałam ,że zrobiliście coś o mojej
    ulubionej rasie kota szkockiego zwisłouchego. Bardzo proszę zróbcie coś o goldenach i
    ogarach polskich . Pozdrawiam Celina !

    PS. to o psach też jest ok !

  26. Celna
    25 lutego 2017 at 20:05

    O dziękuje droga redakcjo ! O czym jeszcze napiszecie??? Nadczym pracujecie??
    Mam tyle pytań!!!!
    To jest najlepsza strona na świecie

  27. Celinna
    26 lutego 2017 at 15:28

    Droga redakcjo !!!!!!!!!!!!!!!! Czy redakcja może zobaczyć jak przy schi – tzu się pokłócili ?????
    A w wyszukiwarce napisałam ” Ogar polski” i nie było !
    Ale nie jestem zła HE! HE!

  28. ych
    6 marca 2017 at 16:06

    Droga redakcjo… Wcale nie ma ogarów polskich ! podobno są tak napisaliście do celiny!!

Napisz komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

DinoAnimals.pl