AzjaPodróżeRośliny

Sakura – wiosna w Tokio

Wiosna w Tokio

Sakura – ozdobne drzewa wiśniowe

Jest taki moment, gdy w Tokio dzieje się magia. Jest taki moment, gdy nad tym miastem tryumfuje tak bardzo stłamszona betonem przyroda. W Tokio ten moment odbywa się właśnie teraz! Wiosna, wiosna, wiosna… ach to ty, Sakuro! (Sakura to japońska nazwa ozdobnych drzew wiśniowych oraz ich kwiatów. Hanami zaś, to zwyczaj podziwiania kwiatów, w szczególności kwitnących wiśni, praktykowany w Japonii od kilkuset lat  – przyp. red.).

Japonia to Kraj Kwitnącej Wiśni. Wiosną w Tokio dzieje się magia – mamy święto Hanami, czyli podziwiania kwitnących wiśni. To dwa tygodnie, kiedy nad tym miastem tryumfuje stłamszona betonem przyroda.

Strasznie śmieszna sprawa – kiedyś przez jakiś czas myślałam, że gdy kwitną wiśnie, to zawsze po takim kwitnieniu drzewa zwyczajnie dają owoce. Przyznaję, nie znam się za bardzo na roślinności, a wówczas nie zadałam sobie trudu, by troszkę pomyśleć – człowiek słyszy słowo wiśnia, to często oczyma wyobraźni po prostu widzi wiśnię i tutaj zwyczajnie nie ma przestrzeni na dalsze rozważania. Jednak jak powszechnie wiadomo tokijskie drzewa wiśniowe, to drzewa ozdobne cechujące się bujnym kwieciem i przepięknym zapachem, a jeśli w ogóle zdarzy się tak, że któraś ich odmiana wyda owoc, to jest on rarytasem, ale tylko dla ptactwa.

Wiosna w Japonii – Sakura (kwitnące wiśnie)

Ktoś mógłby powiedzieć – kobieto, pomyśl logicznie! Kto by to wszystko zebrał? Ile kompotu, dżemu czy soku Tokio musiałoby przerobić z tak ogromnej ilości tego soczystego daru natury? Miasto to nie działka, więc skąd niby ten pyszny owoc miałaby się pojawić w środku takiego eleganckiego miejsca?

Otóż, jeżeli na przykład zapomnielibyśmy na chwilę o wszelkich zanieczyszczeniach, to akurat w przypadku Japończyków wszystko jest możliwe – tutaj nie ma, że święta, choroby czy weekend, więc spokojnie wyrobiliby się z wszelakim przetwórstwem i jeszcze by na tym zarobili. Już widzę ochotnicze hufce pracy. Już widzę, jak każdy solidarnie w pocie i znoju „odziera” miasto z tych wiśniowych słodkości. A jak ktoś neguje drzewa z owocami w samym pępku świata, to mu odpowiem, że występują! W Polsce w dużych miastach do dziś są miejsca, gdzie rosną mirabelki.  W Tokio na własne oczy widziałam rosnące na drzewach dorodne cytrusy, czy granaty. Sama też mam przed domem dającą owoce limonkę i zielone oliwki.

Wiosna w Japonii – Sakura (kwitnące wiśnie)

Choć dość osobliwie i bardzo przyziemnie rozpoczęłam temat Sakury i niczym rasowy działkowicz sprowadziłam ją do poziomu zbioru i kompotu, to jednak nie da się ukryć, że kwitnienie wiśni w Tokio jest wydarzeniem daleko bardziej uduchowionym, bo eskalującym wiele niecodziennych zdarzeń i ludzkich reakcji. Nie ma wątpliwości, iż jest to trwające kilka tygodni święto. Sama Sakura jest bardzo ulotna, jednak przygotowania do niej rozpoczynają się dużo wcześniej i to zanim pojawią się pierwsze pąki na okolicznych drzewach. Przygotowania te zwiastują przyjście tego, co tak piękne, wyjątkowe i tak cenne, bo tak szybko przemija. Na czym polegają?

Przede wszystkim wszędzie pojawia się słowo, Sakura – w reklamach telewizyjnych, na tutejszych bilbordach, w menu niemalże każdej kafejki czy restauracji. Sakura dopadnie cię nawet w osiedlowym spożywczaku, gdy tylko zechcesz zgrzeszyć kupując sobie wafelka, a im bliżej tu do niej, tym bardziej różowo ci!

Wiosna w Japonii – Sakura (kwitnące wiśnie)

Różowo jest nie tylko z powodu eksplozji koloru, ”różowa” jest też w tym czasie pogoda. Obdarowując miasto słońcem i bijącym z niego ciepłem, w ten sposób wraz z człowiekiem składa hołd nadchodzącemu kwitnieniu. W mieście odbywają się festyny, tworzą się punkty biesiadne – zarówno odpłatne, jak i organizowane na własną rękę, a każdy pije szampana. Kubki, filiżanki, wszelakie talerze, szklanki, czy kieliszki – wszystko nierzadko ozdobione jest różowym kwieciem. Malowane na szkle „cherry bolsoom”, to zawsze spójny akcent z odświętnym otoczeniem, który fachowo podsyca jego radość i buduje optymistyczną atmosferę.

Tak się jakoś składa, że gdy stosowna oprawa, to i ludzi nie brak. Duży, mały, od noworodka po tych, co ledwo się ruszają – wszyscy „walą” tam, gdzie można „wchłonąć” najwięcej z darów różowego kwiecia okolicznych drzew. Nie ma miejsca w parkach, nie ma miejsca na promenadach, tłum wzdłuż ulic, czy przy blokach, dosłownie wszędzie tam, gdzie tylko pojawi się wykwit. Każdy chce być – napatrzeć się aż do wstrętu i odurzyć intensywnością tej wiśniowej wonności, aż do bólu głowy.

Wiosna w Japonii – Sakura (kwitnące wiśnie)

Tłum Sakury nie ma płynności, bo każdy się grupuje przy losowo wybranym drzewie i wówczas jest chwila na zdjęcia. Fotka ukochanej osoby na tle wiśniowego drzewa, fotka typu portret ukochanej osoby przy wybranym kwiatku, zbliżenie samego kwiatka – z prawej strony, z lewej strony, wspólne zdjęcie z ukochaną osobą na tym jakże wyjątkowym różowym tle, no i w końcu selfie.

To wymaga czasu, precyzji, a w takim tłumie niezbędny jest również spryt. Wszystko po to, by uwieczniony obrazek był taki jak zaplanujesz – bez mistrzów drugiego planu, których w tym czasie nie brakuje.

Wiosna w Japonii – Sakura (kwitnące wiśnie)

Zastanawiałam się, na czym dokładnie polega ta magia i co czyni ten moment tak bardzo wyjątkowym. Zanim doświadczyłam tego osobiście zabiłam w sobie ekscytację swoistą nonszalancją – pchi, co to ja kwitnącego drzewka wiśniowego nie widziałam? W Polsce, przecież też taki kwietny róż nam się zdarza!

Wiosna w Tokio, w mgnieniu oka rzuciła mą wrodzoną polską niepokorność na kolana. Zaparła mi dech w piersiach, nozdrza wonią ogłupiła, a spragnione po zimie oczy przekazały impulsy nadziei i wszelkiego odrodzenia do uśpionego mrozem mózgu.

Wybrałam kanał w Meguro, gdzie utonęłam w kwiatach, bo w takiej ilości można było tylko zatonąć! Nie bałam się, a wręcz bardzo tego chciałam. Zachłannie brałam do siebie to, co dookoła aż w końcu naładowałam akumulatory! Zazwyczaj niełatwo jest mi się uśmiechać, a Sakura bez problemu odblokowała odpowiedzialne za tę czynność mięśnie mojej twarzy. Zniknął jej codzienny, jędzowaty wyraz i stała się magia!

Leila

Wiosna w Japonii – Sakura (kwitnące wiśnie)

Polecamy



Podaruj

Wybrane specjalnie dla Ciebie

Jeden komentarz

  1. W Japonii mega wyglądają te wszystkie drzewa wiśniowe. Co roku rzesza turystów z całego świata wyrusza w tym okresie do Japonii żeby zobaczyć to na własne oczy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.