AzjaMiastaPodcastyPodróżeZwierzęta

Petra – zaginione miasto

Różowe Miasto Nabatejczyków i Skarb Jordanii

Petra – zaginione miasto

Miasto, które przez wieki ukrywało się w skałach

Niektóre miejsca robią wrażenie od pierwszej sekundy. Petra należy do tych nielicznych, które najpierw budują napięcie. Zwiedzanie nie zaczyna się od monumentalnych świątyń ani rozległych ruin. Zaczyna się od marszu przez As-Sik – wąski kanion przecinający czerwone skały południowej Jordanii. Ściany miejscami wznoszą się na ponad 80 metrów wysokości, a przejście zwęża się do kilku metrów szerokości. Przez długi czas nie widać niemal nic poza piaskowcem i fragmentem nieba wysoko nad głową.

Później pojawia się szczelina między skałami….

Najpierw widać tylko fragment kolumny. Chwilę później fragment fasady. Jeszcze kilka kroków i nagle przed oczami wyrasta Al-Khazneh – słynny Skarbiec. Monumentalna budowla wykuta bezpośrednio w pionowej ścianie skały wygląda bardziej jak dekoracja do filmu fantasy niż dzieło ludzi sprzed dwóch tysięcy lat.

To właśnie ten moment sprawił, że Petra stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych stanowisk archeologicznych świata.

Petra – zaginione miasto

Jednak Skarbiec jest jedynie początkiem…

Wielu turystów nie zdaje sobie sprawy, że za wąskim kanionem kryje się ogromne starożytne miasto zajmujące dziesiątki kilometrów kwadratowych. Petra nie była pojedynczą świątynią ani grobowcem. Była stolicą potężnego królestwa Nabatejczyków, centrum handlu łączącego Arabię, Egipt, Syrię i wybrzeża Morza Śródziemnego. Przez jej bramy przechodziły karawany wielbłądów niosące kadzidło, mirrę, przyprawy i luksusowe towary warte fortuny.

Co najbardziej zaskakujące, miasto rozkwitło na skraju pustyni, w miejscu, które współcześnie wydaje się mało przyjazne dla dużej osady. Nabatejczycy potrafili jednak zrobić coś, czego nie umiało wiele innych ludów starożytności – nauczyli się kontrolować wodę w jednym z najbardziej suchych regionów Bliskiego Wschodu.

Dziś Petra należy do najcenniejszych skarbów archeologicznych świata. Nadal jednak pozostaje miejscem pełnym zagadek. Wiele budowli nie zostało jeszcze dokładnie zbadanych, a archeolodzy regularnie odkrywają kolejne elementy miasta ukryte pod piaskiem i rumowiskami skalnymi. Jeszcze w ostatnich latach odnajdowano nowe fragmenty nabatejskich systemów wodnych i nieznane wcześniej konstrukcje.

Petra jest więc nie tylko podróżą do przeszłości. To jedno z tych miejsc, które nadal stopniowo odsłania swoje tajemnice.

Petra – zaginione miasto

Położenie

Miasto schowane między górami

Petra znajduje się w południowo-zachodniej części Jordanii, około 230 km od Ammanu i około 100 km na północ od Wadi Rum. Współcześni turyści docierają tutaj przez niewielkie miasto Wadi Musa, które stanowi główną bazę noclegową dla odwiedzających.

Na mapie lokalizacja Petry może wydawać się nieco zaskakująca. Miasto nie powstało nad wielką rzeką, żyzną równiną ani morskim wybrzeżem. Zostało ukryte pośród skalistych gór i głębokich dolin wyrzeźbionych w piaskowcach przez miliony lat.

I właśnie w tym tkwił jego sekret…

Naturalne ukształtowanie terenu działało niczym gigantyczna forteca. Do miasta prowadziło zaledwie kilka dogodnych przejść, z których najważniejszym był As-Sik – wąski kanion stanowiący naturalną bramę do Petry. W czasach Nabatejczyków kontrolowanie takich przejść miało ogromne znaczenie strategiczne. Niewielka liczba obrońców mogła skutecznie zabezpieczać wejście do miasta przed potencjalnymi napastnikami – jak Termopile w Grecji ze słynną obroną Spartan.

Petra – zaginione miasto

Jednocześnie Petra leżała w idealnym miejscu z punktu widzenia handlu.

Przez południową Jordanię przebiegały szlaki łączące południową Arabię z Lewantem (określenie państw leżących na wschodnim, azjatyckim wybrzeżu Morza Śródziemnego) i wybrzeżami Morza Śródziemnego. Kupcy transportowali tędy kadzidło, mirrę, przyprawy, tkaniny i inne kosztowne towary. Każda karawana przechodząca przez region oznaczała dla Nabatejczyków kolejne źródło dochodów.

Warto też pamiętać, że Petra i Wadi Rum były częścią tego samego świata. Karawany przemierzające czerwone pustynie Wadi Rum często kierowały się właśnie do Petry. Dziś oba miejsca dzieli około półtorej do dwóch godzin jazdy samochodem, ale dwa tysiące lat temu łączyły je te same szlaki handlowe, które napędzały gospodarkę nabatejskiego królestwa.

Patrząc na współczesną mapę łatwo przeoczyć ten fakt. W starożytności Petra nie znajdowała się na uboczu świata. Przeciwnie – leżała w jednym z najważniejszych punktów handlowych całego Bliskiego Wschodu.

Petra – zaginione miasto

Królestwo kupców

Kim byli Nabatejczycy?

Petra nie byłaby tak niezwykła, gdyby nie lud, który ją stworzył.

Nabatejczycy przez długi czas pozostają jedną z najbardziej zagadkowych cywilizacji starożytnego Bliskiego Wschodu. Wiadomo stosunkowo niewiele o ich pochodzeniu, ponieważ pozostawili po sobie znacznie mniej tekstów niż Egipcjanie, Grecy czy Rzymianie. Większość informacji archeolodzy muszą rekonstruować z inskrypcji, ruin miast oraz relacji obcych autorów.

Najprawdopodobniej wywodzili się z arabskich plemion zamieszkujących pustynie Półwyspu Arabskiego. Początkowo prowadzili częściowo koczowniczy tryb życia, przemieszczając się wraz z karawanami przez suche regiony Bliskiego Wschodu. Z czasem zrozumieli jednak coś, czego nie dostrzegali inni.

Petra – zaginione miasto

Największe bogactwo nie znajdowało się pod ziemią ani na polach uprawnych.

Znajdowało się na szlakach handlowych.

Nabatejczycy stopniowo przejęli kontrolę nad trasami prowadzącymi z południowej Arabii na północ. To właśnie tam pozyskiwano niezwykle cenne towary starożytnego świata – kadzidło i mirrę. Substancje te wykorzystywano podczas ceremonii religijnych, balsamowania zmarłych, produkcji perfum oraz lekarstw. W wielu regionach były warte niemal tyle co złoto.

Przez Petrę przepływały również przyprawy z Indii, luksusowe tkaniny, metale oraz towary pochodzące z odległych części Azji. Dzięki kontrolowaniu tych tras Nabatejczycy zgromadzili ogromne bogactwo, które pozwoliło im budować miasta, świątynie i imponujące grobowce wykute w skałach.

Ich sukces był tym większy, że działali w środowisku, które dla większości ludzi wydawało się nieprzyjazne. Doskonale znali pustynie, źródła wody i sezonowe szlaki karawanowe. Potrafili funkcjonować tam, gdzie inne armie i kupcy miały ogromne problemy z przetrwaniem.

W szczytowym okresie rozwoju Petra mogła liczyć około 20–30 tysięcy mieszkańców, co było imponującą liczbą jak na miasto położone na skraju pustyni.

Co ciekawe, potęga Nabatejczyków nie opierała się na wielkich podbojach militarnych. Nie stworzyli imperium podobnego do Rzymu ani Persji. Ich siłą była kontrola handlu, znajomość pustyni i umiejętność wykorzystywania położenia geograficznego. Byli jak Fremeni – tubylcza ludność Diuny, jeśli ktoś czytał lub oglądał film to wie o co chodzi 😉

To właśnie dzięki temu wśród czerwonych skał Jordanii powstało jedno z najbardziej niezwykłych miast starożytnego świata.

Petra – zaginione miasto

Miasto wykute w skałach

Architektura Petry

Kiedy patrzy się na Petrę z daleka, łatwo odnieść wrażenie, że jest to miasto zbudowane ze skał. W rzeczywistości jest dokładnie na odwrót – większość najważniejszych budowli nie została zbudowana, lecz wykuta bezpośrednio w skałach.

To właśnie ta cecha odróżnia Petrę od większości starożytnych miast świata.

Nabatejczycy nie transportowali ogromnych bloków kamiennych na place budowy jak Egipcjanie do budowy piramid. Zamiast tego wybierali odpowiednią ścianę piaskowca i stopniowo usuwali zbędny materiał. Co szczególnie zadziwiające, wiele fasad powstawało od góry ku dołowi. Najpierw rzeźbiono najwyższe partie budowli, a dopiero później schodzono coraz niżej.

Najbardziej znanym zabytkiem jest oczywiście Al-Khazneh, czyli Skarbiec. Jego fasada ma około 39 metrów wysokości i niemal 25 metrów szerokości. Kolumny, kapitele, posągi i ornamenty nie zostały dostawione do skały – są jej integralną częścią. Wszystko, co widzi zwiedzający, powstało przez usunięcie tysięcy ton piaskowca.

Co ciekawe, nazwa „Skarbiec” jest stosunkowo młoda. Beduini wierzyli niegdyś, że w kamiennym urnowym zwieńczeniu fasady ukryto skarb faraona. W rzeczywistości budowla prawdopodobnie pełniła funkcję monumentalnego grobowca lub mauzoleum.

Petra – zaginione miasto

Jednak Petra to znacznie więcej niż słynny Skarbiec.

W różnych częściach miasta zachowały się setki wykutych w skałach grobowców. Niektóre są stosunkowo proste, inne przypominają kamienne pałace. Szczególnie imponują tzw. Grobowce Królewskie, których fasady ciągną się dziesiątkami metrów wzdłuż skalnych ścian.

W centrum miasta znajdował się także teatr mogący pomieścić kilka tysięcy widzów. W przeciwieństwie do większości teatrów greckich i rzymskich również został częściowo wykuty w skale. Dalej rozciągała się ulica kolumnowa, świątynie, place publiczne oraz budynki administracyjne.

Spacerując po Petrze można zauważyć coś jeszcze. Architektura miasta wygląda znajomo, mimo że znajduje się w sercu arabskiej pustyni. To dlatego, że Nabatejczycy chętnie zapożyczali pomysły od innych kultur. W ich budowlach odnaleźć można wpływy egipskie, greckie, rzymskie i bliskowschodnie.

Petra była więc nie tylko centrum handlu towarami. Była również miejscem wymiany idei, stylów architektonicznych i religii. W pewnym sensie przypominała starożytne skrzyżowanie kultur, gdzie spotykały się wpływy z trzech kontynentów.

Petra – zaginione miasto

Sekret pustynnego miasta

Jak Nabatejczycy zdobywali wodę?

Jeżeli ktoś miałby wskazać największe osiągnięcie Nabatejczyków, większość osób zapewne wybrałaby monumentalne grobowce lub świątynie.

Tymczasem prawdziwy cud Petry był znacznie mniej widowiskowy.

Była nim woda.

Dzisiaj okolice Petry otrzymują stosunkowo niewielkie ilości opadów, a przez większą część roku krajobraz sprawia wrażenie suchego i niegościnnego. Trudno uwierzyć, że w takim miejscu mogło funkcjonować miasto liczące dziesiątki tysięcy mieszkańców.

Nabatejczycy rozwiązali ten problem z niezwykłą pomysłowością.

Petra – zaginione miasto

Systemy wodne

Mieszkańcy Petry wykorzystali naturalne doliny i kaniony do przechwytywania wody spływającej podczas sezonowych ulew. Budowali tamy, zbiorniki retencyjne oraz systemy kanałów doprowadzających wodę do miasta. W wielu miejscach kanały wykuto bezpośrednio w ścianach skalnych.

Część z nich można oglądać do dziś podczas przejścia przez As-Sik. Wzdłuż ścian kanionu biegną kamienne rynny, które przed dwoma tysiącami lat transportowały wodę do centrum miasta.

Nabatejczycy magazynowali ją następnie w cysternach i ogromnych zbiornikach. Dzięki temu mogli korzystać z zapasów przez długie miesiące, nawet gdy deszcz nie padał przez wiele tygodni.

Niektóre badania sugerują, że system wodny Petry należał do najbardziej zaawansowanych rozwiązań hydrotechnicznych starożytnego świata. W praktyce oznaczało to, że mieszkańcy pustynnego miasta mieli dostęp do wody w miejscu, gdzie większość innych osad nie byłaby w stanie przetrwać.

To właśnie dlatego w Petrze mogły istnieć ogrody, fontanny i tereny uprawne. A nawet baseny kąpielowe i łaźnie.

Dla współczesnego turysty najpiękniejsze są zwykle fasady grobowców. Dla mieszkańca starożytnej Petry największym powodem do dumy mogły być jednak kanały i zbiorniki wodne.

Bez nich całe miasto nigdy by nie powstało.

Petra – zaginione miasto

Petra – starożytny odpowiednik Las Vegas

Mieszkańcy Petry mieli tej wody tyle, że na środku miasta wykopali sobie gigantyczny basen z wyspą na środku. Zrobili ogrody botaniczne i fontanny tryskające w niebo. Stworzyli starożytny odpowiednik Las Vegas – miasto na środku pustyni, żyjące z haraczy od przejeżdżających karawan i cieszące się z życia.

Heonizm i ostentacja w najczystszej postaci. Karawana umiera z pragnienia na pustyni, wjeżdża do Petry a tam chłopaki marnują wodę na fontanny. To jak Shangri-La, tyle że na pustyni a nie w Himalajach 🙂 To wywoływało gigantyczny respekt.

Petra – zaginione miasto – amfiteatr

Upadek Petry

Jak zniknęła stolica Nabatejczyków?

Historia wielu starożytnych miast kończy się nagłą katastrofą – wojną, pożarem, wybuchem wulkanu (Wezuwiusz i Pompeje) lub gwałtownym najazdem.

Los Petry był znacznie mniej spektakularny, ale równie nieuchronny.

W 106 roku n.e. królestwo Nabatejczyków zostało włączone do Imperium Rzymskiego. Dla mieszkańców nie oznaczało to natychmiastowego końca miasta. Petra nadal funkcjonowała i pozostawała ważnym ośrodkiem regionalnym.

Zmieniały się jednak realia gospodarcze.

Przez stulecia bogactwo Petry opierało się na karawanach przemierzających pustynie Arabii. Rzymianie coraz częściej rozwijali jednak handel morski na Morzu Czerwonym. Statki mogły przewozić większe ilości towarów szybciej i taniej niż wielbłądzie karawany.

Dawne szlaki handlowe stopniowo traciły znaczenie.

Dziś tak umiera wiele biznesów położonych przy starych drogach, kiedy nieopodal powstały drogi szybkiego ruchu i autostrady. I tak też upadną Emiraty Arabskie na czele z Dubajem, kiedy skończy się ropa. Bo Dubaj, to taka współczesna Petra, tyle że haracze pobiera Iran (Cieśnina Ormuz) a ropa jest dla Emiratów tym czym mirra i kadzidła dla Petry.

Petra – zaginione miasto

Miasto zaczęło powoli podupadać.

Dodatkowym problemem były trzęsienia ziemi, które wielokrotnie nawiedzały region. Szczególnie silne wstrząsy w IV i VI wieku uszkodziły wiele budynków oraz elementów systemu wodnego. Odbudowa stawała się coraz trudniejsza, a liczba mieszkańców stopniowo malała.

Przez następne stulecia Petra nie zniknęła całkowicie. Nadal mieszkali tutaj ludzie, jednak dawna stolica Nabatejczyków stawała się coraz bardziej prowincjonalną osadą.

Z czasem wiele budowli opustoszało.

Piasek nanoszony przez wiatr zaczął wypełniać ulice. Zawalone fragmenty skał zasypywały kolejne konstrukcje. Coraz więcej obiektów znikało pod warstwami rumowiska.

W średniowieczu Petra była już znana głównie lokalnym mieszkańcom i Beduinom. Dla większości świata praktycznie przestała istnieć.

To właśnie dlatego, gdy europejscy podróżnicy ponownie natknęli się na nią na początku XIX wieku, odkrycie wywołało ogromne poruszenie. W sercu pustynnych gór odnaleziono bowiem pozostałości miasta, które przez setki lat pozostawało niemal niewidoczne dla świata.

I być może właśnie dlatego Petra robi dziś tak duże wrażenie.

Nie jest jedynie starożytnym zabytkiem. Jest miastem, które przez wiele stuleci dosłownie ukrywało się pośród skał na środku pustyni.

Petra – zaginione miasto

Miasto odnalezione na nowo

Podróżnik, który odnalazł zaginione miasto

Na początku XIX wieku Petra była dla Europejczyków bardziej legendą niż rzeczywistym miejscem.

W starych tekstach pojawiały się wzmianki o bogatym mieście Nabatejczyków ukrytym gdzieś pośród pustynnych gór Arabii. Problem polegał na tym, że nikt nie wiedział dokładnie, gdzie go szukać.

Przez setki lat miasto pozostawało poza zainteresowaniem świata. Europejskie mapy były pełne białych plam, a podróże po Bliskim Wschodzie przypominały bardziej wyprawy odkrywcze niż turystykę. Wiele regionów pozostawało trudno dostępnych dla cudzoziemców, a miejscowa ludność nie zawsze chętnie dzieliła się informacjami o ukrytych zabytkach.

Właśnie wtedy na scenie pojawił się młody szwajcarski podróżnik Johann Ludwig Burckhardt.

Nie był typowym europejskim odkrywcą swoich czasów. Nie podróżował w mundurze ani z uzbrojoną eskortą. Przez lata przygotowywał się do wyprawy, ucząc się języka arabskiego, lokalnych zwyczajów i kultury – coś jak bohater Medicusa. Potrafił tak dobrze wtopić się w otoczenie, że podczas podróży przedstawiał się jako muzułmański kupiec Ibrahim ibn Abdallah.

W 1812 roku usłyszał od miejscowych opowieści o starożytnych ruinach ukrytych w górach niedaleko dzisiejszego Wadi Musa.

Petra – zaginione miasto

Problem polegał na tym, że nie mógł po prostu powiedzieć:

Pokażcie mi zaginione miasto.

Taki cudzoziemiec natychmiast wzbudziłby podejrzenia.

Burckhardt wymyślił więc sprytny fortel. Oznajmił swoim przewodnikom, że chce złożyć ofiarę przy grobie proroka Aarona, który według lokalnej tradycji znajduje się w okolicznych górach. Podróż w tamtym kierunku wydawała się całkowicie naturalna.

Tak rozpoczęła się jedna z najsłynniejszych wypraw odkrywczych XIX wieku.

Podczas marszu przez skaliste doliny podróżnik zauważał coraz więcej śladów dawnej cywilizacji. W skałach pojawiały się wykute grobowce, fragmenty budowli i starożytne rzeźby. W końcu dotarł do miejsca, które przez stulecia pozostawało niemal zapomniane.

Petra – zaginione miasto

Przed jego oczami ukazały się monumentalne fasady wykute w czerwonych skałach.

Burckhardt zdawał sobie sprawę, że dokonał niezwykłego odkrycia. Nie mógł jednak prowadzić szczegółowych badań ani sporządzać dokładnych szkiców. Zbyt duże zainteresowanie ruinami mogłoby wzbudzić nieufność towarzyszących mu ludzi.

Musiał więc zachowywać się tak, jakby starożytne budowle nie robiły na nim większego wrażenia. A ponieważ w smartfonie padła mu bateria, nie był w stanie także udokumentować swego odkrycia w postaci zdjęć czy filmów (żart ;))

Kilka lat później opublikował relację ze swojej podróży. Europa po raz pierwszy od wielu stuleci usłyszała o niezwykłym mieście ukrytym pośród gór Jordanii.

Co ciekawe, Johann Ludwig Burckhardt, w świecie arabskim znany również jako Ibrahim ibn Abdullah, żył tyle samo lat co Chrystus – 33 lata. Może to dodatkowe skojarzenie pomogło umiejscowić w Petrze Spielbergowi miejsce ukrycia Świętego Graala?

Wieść rozeszła się błyskawicznie.

W kolejnych dekadach do Petry zaczęli przybywać archeolodzy, podróżnicy, poszukiwacze przygód i naukowcy. Dla wielu z nich miejsce wyglądało niczym sceneria z Baśni tysiąca i jednej nocy – pełna tajemniczych grobowców, ukrytych przejść i legend o zaginionych skarbach.

I choć dziś Petra należy do najbardziej znanych stanowisk archeologicznych świata, łatwo zrozumieć emocje, jakie musiał odczuwać Burckhardt. Wystarczy wyobrazić sobie, że po kilku godzinach marszu przez pustynne góry nagle odkrywa się całe starożytne miasto wykute w skałach. To coś na kształt słynnej sceny z westernu sprzed wielu dekad „Złoto MacKenny”, z Gregory Peckiem w roli głównej. Pierwowzór sceny z filmu Indiana Jones i ostatnia krucjata, ale o tym za chwilę.

To jeden z tych momentów w historii odkryć geograficznych, który rzeczywiście przypomina opowieści o Ali Babie, Sindbadzie Żeglarzu czy Indianie Jonesie.

Petra – zaginione miasto

Turystyka

Co warto zobaczyć w Petrze?

Petra zajmuje obszar znacznie większy, niż większość odwiedzających sobie wyobraża. Wiele osób przyjeżdża tutaj z myślą o słynnym Skarbcu, a dopiero na miejscu odkrywa, że przed nimi znajduje się całe starożytne miasto pełne świątyń, grobowców i punktów widokowych.

Zwiedzanie najlepiej rozpocząć od As-Sik. Ten naturalny kanion o długości ponad kilometra pełnił rolę głównego wejścia do miasta. Wysokie ściany piaskowca tworzą niezwykły korytarz prowadzący do serca Petry. Im bliżej końca wąwozu, tym większe staje się napięcie.

I wtedy pojawia się on…

Petra – zaginione miasto
Al-Khazneh, czyli Skarbiec

To najbardziej fotografowany zabytek Jordanii i jedna z najbardziej rozpoznawalnych budowli świata. W porannym świetle różowo-pomarańczowe skały sprawiają wrażenie, jakby fasada została podświetlona od wewnątrz.

Większość turystów zatrzymuje się tutaj na dłużej, ale warto ruszyć dalej.

Kilkaset metrów za Skarbcem zaczyna się Ulica Fasad – ciąg dziesiątek wykutych grobowców tworzących niemal kamienne osiedle zbudowane przez starożytnych Nabatejczyków.

Niedaleko znajduje się również teatr, który mógł pomieścić kilka tysięcy widzów. To jedno z najlepszych miejsc, aby uświadomić sobie skalę miasta i liczbę jego dawnych mieszkańców.

Jeszcze większe wrażenie robią Grobowce Królewskie. Wykute wysoko w skalnych ścianach przypominają gigantyczne pałace zawieszone nad doliną. Szczególnie o zachodzie słońca ich czerwone i purpurowe odcienie tworzą niezwykły spektakl barw.

Petra – zaginione miasto

Najbardziej wytrwali turyści kierują się jednak do Ad-Deir, czyli Klasztoru.

Aby tam dotrzeć, trzeba pokonać około 800 skalnych stopni. Podejście potrafi zmęczyć, zwłaszcza podczas letnich upałów, ale nagroda jest wyjątkowa. Fasada Klasztoru jest jeszcze większa od Skarbca i sprawia wrażenie, jakby została wykuta dla olbrzymów.

Co ciekawe, wielu podróżników uważa właśnie Ad-Deir za najbardziej imponujący zabytek całej Petry.

Warto również odwiedzić liczne punkty widokowe rozmieszczone na okolicznych wzgórzach. Z góry Petra wygląda zupełnie inaczej niż z poziomu doliny. Dopiero wtedy można dostrzec, jak ogromne było to miasto i jak umiejętnie Nabatejczycy wykorzystali naturalne ukształtowanie terenu.

Niektórzy odwiedzający spędzają tutaj kilka godzin.

Inni wracają kolejnego dnia.

I trudno się temu dziwić. Petra nie jest miejscem, które można zobaczyć jednym spojrzeniem. To raczej kamienny labirynt, który stopniowo odsłania kolejne fragmenty swojej historii.

Petra – zaginione miasto

Petra w kulturze i filmie

Miasto, które stworzyło własną legendę

Niektóre miejsca stają się sławne dzięki historii. Inne dzięki filmom. Petra należy do nielicznego grona miejsc, które zawdzięczają swoją popularność obu tym czynnikom.

Przez większą część XIX i XX wieku pozostawała przede wszystkim celem podróżników, archeologów i miłośników starożytności. Sytuacja zmieniła się pod koniec lat 80., gdy miliony widzów na całym świecie po raz pierwszy zobaczyły wykuty w skałach Skarbiec na ekranach kin.

Stało się to za sprawą filmu Indiana Jones i ostatnia krucjata z 1989 roku.

W jednej z najbardziej pamiętnych scen bohater grany przez Harrisona Forda dociera do legendarnej świątyni skrywającej Świętego Graala. Dla potrzeb filmu Skarbiec stał się wejściem do tajemniczego sanktuarium pełnego pułapek i sekretów.

Choć wnętrza pokazane w filmie zbudowano w studiu, właśnie ta scena sprawiła, że Petra na trwałe zapisała się w popkulturze.

Co ciekawe, wielu turystów odwiedzających Jordanię po raz pierwszy nadal kojarzy Petrę przede wszystkim z przygodami Indiany Jonesa. Niektórzy wręcz przyznają, że to właśnie film skłonił ich do podróży na Bliski Wschód.

Petra – zaginione miasto

Na tym jednak filmowa kariera Petry się nie zakończyła.

Miasto pojawiało się również w licznych dokumentach historycznych, serialach podróżniczych oraz produkcjach fabularnych. Reżyserów przyciąga przede wszystkim niezwykła sceneria. Trudno znaleźć drugie miejsce na świecie, które wygląda równie egzotycznie, a jednocześnie nie wymaga kosztownego budowania dekoracji.

W przeciwieństwie do wielu zabytków Petra nie potrzebuje efektów specjalnych.

Wystarczy kamera, odpowiednie światło i czerwone skały.

Nie tylko filmowcy dostrzegają wyjątkowość tego miejsca. Petra regularnie trafia na listy najpiękniejszych i najbardziej niezwykłych stanowisk archeologicznych świata. W 1985 roku została wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, a w 2007 roku znalazła się w gronie Nowych Siedmiu Cudów Świata.

Dzięki temu dawna stolica Nabatejczyków przeszła niezwykłą drogę. Od zapomnianego miasta ukrytego pośród pustynnych gór do jednego z najbardziej rozpoznawalnych symboli całego Bliskiego Wschodu.

Jednak nawet miliony zdjęć, filmów i relacji nie oddają w pełni tego, co czuje człowiek stojący po raz pierwszy przed monumentalną fasadą Skarbca.

Petra pozostaje jednym z tych miejsc, które na żywo okazują się jeszcze bardziej niezwykłe niż na ekranie.

Petra – zaginione miasto

Petra i Wadi Rum

Dwa oblicza tego samego świata

Większość turystów odwiedzających Jordanię traktuje Petrę i Wadi Rum jako dwie oddzielne atrakcje.

  • Najpierw zwiedzanie starożytnego miasta.
  • Potem nocleg pośród czerwonych pustyń.

W rzeczywistości oba miejsca są ze sobą znacznie silniej związane, niż mogłoby się wydawać.

Dziś dzieli je około 100 kilometrów, które samochodem można pokonać w mniej więcej półtorej do dwóch godzin. Dwa tysiące lat temu odległość ta miała jednak zupełnie inne znaczenie. Między Petrą a Wadi Rum nie biegła asfaltowa droga, lecz sieć pustynnych szlaków przemierzanych przez kupców, karawany i podróżników.

To właśnie nimi płynęło bogactwo nabatejskiego królestwa.

Karawany wyruszały z południowej Arabii, przewożąc kadzidło, mirrę, przyprawy i inne kosztowne towary. Po drodze przemierzały pustynne doliny, które dziś podziwiają turyści odwiedzający Wadi Rum. Ostatecznym celem wielu z nich była Petra – polityczne i gospodarcze serce państwa Nabatejczyków.

Wadi Rum

Można więc powiedzieć, że Petra i Wadi Rum były częściami jednego organizmu.

  • Petra była jego sercem.
  • Wadi Rum stanowiło jedną z dróg, którymi płynęło życie.

Co więcej, oba miejsca doskonale pokazują dwa różne oblicza tej samej cywilizacji.

Petra ukazuje niezwykłe umiejętności budowniczych, architektów i inżynierów. Widać tam bogactwo, rozwój handlu oraz imponujące osiągnięcia techniczne.

Wadi Rum pokazuje natomiast środowisko, które ukształtowało mieszkańców tego regionu. To krajobraz surowy, pełen skał, pustynnych dolin i ograniczonych zasobów wody. Właśnie w takich warunkach Nabatejczycy nauczyli się przetrwać i budować swoją potęgę.

Odwiedzając oba miejsca podczas jednej podróży, można lepiej zrozumieć historię Jordanii.

Najpierw spaceruje się pośród monumentalnych grobowców i świątyń Petry.

Kilka godzin później siedzi się na wydmie w Wadi Rum, obserwując zachód słońca nad czerwonym morzem piasku i skał.

W pewnym sensie jest to podróż przez dwa rozdziały tej samej opowieści.

  • Jeden pokazuje, co człowiek potrafi stworzyć.
  • Drugi przypomina, w jak wymagającym świecie musiał tego dokonać.

I być może właśnie dlatego Petra oraz Wadi Rum należą do najbardziej niezwykłych miejsc na Bliskim Wschodzie. Osobno zachwycają. Razem pozwalają spojrzeć na historię Nabatejczyków znacznie pełniej niż każde z nich z osobna.

Petra – zaginione miasto

Petra – Szczegółowe dane

  • Nazwa: Petra (gr. „skała”)
  • Nazwa arabska: البتراء (Al-Batrāʾ)
  • Państwo: Jordania
  • Położenie: południowo-zachodnia Jordania
  • Współrzędne: 30°19′43″N, 35°26′31″E
  • Wysokość: około 800–1350 m n.p.m.
  • Założenie miasta: prawdopodobnie IV–III w. p.n.e.
  • Największy rozwój: I w. p.n.e. – I w. n.e.
  • Ludność w okresie świetności: prawdopodobnie 20 000–30 000 mieszkańców
  • Cywilizacja: Nabatejczycy
  • Podbój rzymski: 106 r. n.e.
  • Ponowne „odkrycie” przez Europejczyków: 1812 r.
  • UNESCO: wpis od 1985 r.
  • Jedno z: nowych siedmiu cudów świata (2007 r.)
Petra – zaginione miasto

Petra – Ciekawostki

  • Skarbiec (Al-Khazneh) ma około 39 m wysokości i został wykuty bezpośrednio w pionowej ścianie piaskowca.
  • Mimo nazwy „Skarbiec” nigdy nie przechowywano tam skarbów. Nazwa pochodzi od lokalnej legendy.
  • Petra była stolicą jednego z najbogatszych państw handlowych starożytnego Bliskiego Wschodu.
  • W mieście znajdowały się rozbudowane ogrody, fontanny i zbiorniki wodne – coś niezwykłego na skraju pustyni.
  • Przez wiele stuleci o istnieniu Petry wiedzieli głównie lokalni Beduini.
  • Petra została wpisana na listę UNESCO w 1985 roku.
  • W 2007 roku Petra została uznana za jeden z New7Wonders of the World.
  • Kolor skał zmienia się w ciągu dnia od jasnoróżowego przez pomarańczowy po głęboką czerwień, dlatego Petrę często nazywa się „Różowym Miastem”.
Podcast by DinoAnimals

Podcast

Petra zaginione miasto

Posłuchajcie podcastu, w którym opowiadamy historię Petry – zaginione miasta, które dla Europy i zachodniego świata odkryte zostało na nowo na początku XIX wieku. Miasta, które dla masowej widowni odkrył Steven Spielberg w filmie Indiana Jones i ostatnia krucjata po koniec lat 80. XX wieku. To opowieść o mieście, które jest jednym z siedmiu nowych cudów świata. To także opowieść w której przybliżamy historię powstania miasta, jego unikalną architekturę oraz zaawansowane systemy wodne, które pozwoliły na rozkwit metropolii w surowym, pustynnym klimacie. To również pasjonująca historia, która doprowadziła do jego ponownego odkrycia.


Petra – zaginione miasto

Polecamy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button