MitologiaSsakiZwierzęta

Wilkołaki

Wilkołaki

W zabawnej nowozelandzkiej komedii „Co robimy w ukryciu”, wilkołaki pojawiają się jako grupa nierozłącznych kolegów. Niczym wataha, chodzą na imprezy, piją piwo i przemieniają się wspólnie w wilkołaki. Nad całą grupą panuje „samiec alfa”, z którego żartów należy się śmiać nawet wtedy, gdy nie są zabawne. Hmm, coś jak w polityce, prawda 😉


Ta wariacja artystyczna na temat wilkołaków nieco ociepla ich wizerunek. Jesteśmy bowiem przyzwyczajeni, że wilkołak przedstawiany jest jako bezwzględny potwór wyjący do księżyca. Tym artykułem pragniemy pokazać, że postaci wilkołaka nie da się zdefiniować jedynie określeniem „przerośnięty pies”. Opowiemy o transformacjach, słabych stronach wilkołaków, a także o ich mrocznych powiązaniach z każdym z nas.

Wilkołak

Czym są wilkołaki?

Jeżeli oglądaliście kiedykolwiek film lub komiks na temat wilkołactwa, mniej więcej wiecie czym są wilkołaki. Mówiąc prosto, są to ludzie, którzy cyklicznie przeobrażają się w pół-człowieka pół-wilka lub w dużego wilka.

Pierwsze wzmianki na temat wilkołactwa odnajdujemy już w starożytności. W stosunku do tego typu istot używano często słowa „likantrop”. Wywodzi się z ono z greki i jest połączeniem słów lýkos – „wilk” i ánthropos – „człowiek”.

Element folkloru

W Europie wilkołak nie jest postacią nową i nie pojawił się wraz z horrorami typu „Wilk” czy parodiami z rodzaju „Co robimy w ukryciu”. Trzeba jednak przyznać, że wilkołak, tuż obok wampira, jest bardzo wdzięcznym materiałem na film, komiks czy książkę.

O wilkołakach wspominają źródła starożytne i średniowieczne. Te drugie zostały zabarwione interpretacją chrześcijańską, nadając wilkołakom rys diabelski. Pół-człowiek pół-wilk pojawia się również w tzw. Nowym Świecie dzięki kolonialistom.

Wilkołak

Pomiot diabła?

W licznych filmach na temat wilkołaków wykorzystuje się jeden scenariusz – przypadkowy człowiek zostaje ugryziony przez wilka. Po czasie sam zaczyna zmieniać się w istotę wilkopodobną. Według europejskich podań wilkołakiem można się jednak stać w inny sposób – na skutek uroku / klątwy.

Postać wilkołaka nieodmiennie kojarzy się z nieobliczalna bestią, zabijającą każdego, kogo spotka na swojej drodze. Czasem jednak przedstawia się go jako obrońcę swych ludzkich sprzymierzeńców. Nie można zatem jednoznacznie stwierdzić, że postać wilkołaka wiąże się tylko z siłami demonicznymi. Dobrze przedstawia to film „Wilk”, w którym główną rolę gra Jack Nicholson. Kiedy bohater przemieniał się w wilkołaka, wyczuwał (niczym pies) osoby mu życzliwe, a także te zagrażające jemu lub jego bliskim.

Wilkołak

Rodzaje wilkołaków

Wilkołak wilkołakowi nierówny. W zależności od sposobu transformacji i paru innych kwestii, można rozróżnić 3 rodzaje wilkołaków:

  • Zmiennokształtny – w filmie „Twilight” pojawia się niejaki Jacob Black, posiadający umiejętność przemienia się w wilka (nie wilkołaka) w dowolnym momencie. Przemiana wynikała z jego woli, choć silny gniew lub ekscytacja mogły sprowokować spontaniczną transformację. Uważa się, że pierwotne legendy o wilkołakach opisywały właśnie tę umiejętność. Wilkołactwo tego typu nie było nabyte – nie pojawiało się na skutek ugryzienia przez innego wilka. Była to cecha wrodzona.
  • Mutant – Najbardziej znana postać: pół-człowiek pół-wilk. Ciało w większym procencie przypomina ludzkie, istota porusza się na dwóch nogach. Skórę pokrywa jednak długa sierść, paznokcie zastępują pazury a kły wydłużają się. Często wilkołak jest o wiele większy od zwykłego człowieka (nie jest to jednak reguła). Wilkołaki tego typu noszą na sobie klątwę wilkołactwa. W zależności od legendy (a jest ich bardzo dużo, bowiem opisy wilkołaków pojawiają się zarówno w mitach nordyckich, słowiańskich, jak i śródziemnomorskich), wilkołak ten był człowiekiem za dnia, natomiast w bestię zamieniał się nocą. Inne wersje mówią, że wilkołak nie powraca do swej ludzkiej postaci. Najbardziej rozpowszechniona wersja głosi, że człowiek przemienia się w wilkołaka w czasie pełni Księżyca. Ostateczną formą przemiany ma być jednak wilk. Kiedy więc „przeklęty” raz zamieni się w wilka, nigdy już nie może przetransformować się w człowieka, ani wilkołaka. Scenariusz ten pojawia się we wspomnianym już „Wilku”, nakręconym w roku 1994.
  • „Prawdziwy” wilkołak – istota ludzka, która w sposób niekontrolowany przemienia się w wilka / wilkołaka podczas pełni Księżyca. Przemieniony nie panuje nad swoim głodem, wściekłością i innymi popędami, stając się śmiertelnie niebezpiecznym dla ludzi i zwierząt. Nie odróżnia osób dobrych czy znajomych od obcych / złych. Zachowuje się jak dzikie, rozwścieczone zwierzę. Umysł ludzki zanika. Kiedy rano nieszczęśnik budzi się już jako człowiek, nie pamięta niczego lub jedynie w snach pojawiają się przebłyski. „Zainfekowany” może „zarazić” wilkołactwem inną osobę, o ile oczywiście jej nie zabije. 
Wilkołak

Słabe strony

Wampiry nie mogą istnieć w świetle dnia, uciekają przez przedmiotami kultu religijnego i giną jeśli nie spożyją ludzkiej krwi. Wilkołaki, mimo posiadania ogromnej siły fizycznej i nieokiełznanych zwierzęcych popędów, również mają słabe strony. Jeśli więc kiedyś spotkacie na swej drodze wilkołaka, będziecie wiedzieli co zrobić, żeby uniknąć pożarcia lub zarażenia (no, chyba, że chcecie sprawdzić, jak to jest być wilkołakiem 😉 ).

  • Tojad (ang. Wolf’s bane – „wilcza trucizna”) – trująca i jednocześnie lecznicza roślina o właściwościach magicznych. Pojawia się np. w seriach gier „Wiedźmin” i „Gothic” jako tzw. wilcze ziele. Dla wilkołaków jest śmiertelnym zagrożeniem. Dla człowieka również może okazać się zabójcza, ponieważ zawiera akonitynę – alkaloid, którego nawet niewielka dawka w organizmie może spowodować szybką śmierć. Najbardziej trujące są bulwy oraz liście (choć wszystkie części tojadu są toksyczne). Śmierć następują na skutek upośledzenia procesu oddychania i pracy serca.
  • Czary i rytuały magiczne
  • Czyste srebro – srebrne kule lub sztylety są broniami skutecznie unicestwiającymi wilkołaka.
Wilkołak

Choroba

Likantropią nazywamy dzisiaj pewną chorobę psychiczną. Człowiek dotknięty tym zaburzeniem uważa siebie za wilka lub inne drapieżne zwierzę. Może też być przekonany o tym, że potrafi przemieniać się w dużego drapieżnika (niekoniecznie wilka).

Osoba z likantropią może „widzieć” jak jej ciało porasta sierść, a paznokcie i kły wydłużają się. W czasie pełni może chodzić na czterech nogach i wyć do księżyca. W skrajnej postaci tego zaburzenia człowiek potrafi zabić inną osobę, w tym swoich najbliższych. Przestaje bowiem rozpoznawać ludzi, stając się – jak wilk – groźnym drapieżnikiem.

Wilkołak

Pytania o sens

Jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci fantastycznych jest więc istotą złożoną. A może wilkołaki nie są jedynie wymysłem szalonych kronikarzy, lecz metaforą naszego cienia? Czy każdy z nas czasem przemienia się w bestię krzywdzącą wszystkich wokół? Mimo że nie wyrastają nam pazury i kły, nasz wewnętrzny mrok wychodzi na powierzchnię (nierzadko właśnie w czasie rosnącego Księżyca oraz pełni). W każdym razie, postać mrocznej dzikiej istoty, jaką jest wilkołak, nie powinna nas jedynie przerażać, ale budzić również refleksję na temat nas samych. 

Wilkołak

Wilkołaki – ciekawostki

  • W północnej części Europy człowiek mógł zamieniać się nie tylko w wilka, ale też w niedźwiedzia.
  • W Indiach (i innych częściach Azji) odpowiednikiem wilkołaka był człowiek przemieniający się w tygrysa.
  • Postaci przypominające wilkołaki pojawiają się m.in. w mitologiach, podaniach i baśniach skandynawskich, niemieckich, francuskich, łotewskich, albańskich, czeskich czy serbskich. Postaci wilkopodobne występują również w podaniach Indian.
  • Pochodzenie słowa „likantrop” może pochodzić od Likaona – mitologicznego króla Arkadii. Ponoć podał on Zeusowi do spożycia ludzkie mięso, co rozwścieczyło bogów do tego stopnia, że przemienili króla w wilka.
  • Angielskie słowo werewolf oznacza manwolf („człowiek-wilk”, „wilkołak”). Słowo wer ma korzenie saksońskie i oznacza właśnie „człowieka”.
Jack Nicholson jako Wilkołak – kadr z filmu „Wilk” (1994)

Image credits to Chris Scalf

Polecamy

Wesprzyj nas - pomóż zwierzakom

11 komentarzy “Wilkołaki”

  1. Wilkołakiem był ponoć nasz słynny uczony-arystokrata Jan Potocki (autor słynnego „Rękopisu znalezionego w Saragossie” jak również licznych prac z dziedziny etnografii i historii).Tej przypadłości miał nabawić się podczas licznych światowych podróży (Afryka pn.,Azja Centralna,Daleki Wschód).W 1815 roku popełnił samobójstwo strzelając sobie w głowę z pistoletu załadowanego srebrną kulą sporządzoną z gałki od cukiernicy.Podobno kula ta miała być wcześniej poświęcona przez duchownego…
    Sceptycy twierdzą że Potocki cierpiał po prostu na ciężką depresję a gałki użył z braku prawdziwej amunicji pod ręką.Żadnego święcenia tego ustrojstwa nie było a cała legenda to „duby smalone rozumowi bluźniące”. A jak było naprawdę-któż wie!
    W każdym razie nasz wilkołak był inteligentny,oczytany i patriotyczny,nie to co te paskudne męty ze zgniłego zachodu.

    Osobiście jestem zdania że legendy o wilkołactwie mają swoje źródło w epidemiach wścieklizny jakie wybuchały okresowo wśród dzikich zwierząt. Zarażony wilk zachowywał się nietypowo,nie okazywał strachu wobec ludzi pienił się na pysku i kąsał. Ugryziony człowiek wkrótce zaczynał tracić zmysły cierpieć na światłowstręt i wodowstręt a także toczyć pianę z ust. W delirium gryzł i drapał a zanim skonał mógł roznieść chorobę dalej-dlatego często wypędzano go do puszczy „na umarcie” bojąc się go jako opętanego przez złe moce. To oczywiście skłaniało do podejrzeń że wilk który go pogryzł nie był zwyczajnym zwierzęciem… z czasem wszystko obrosło w mity i legendy;u pogan (np.Celtów) szamani czy druidzi usiłowali osiągnąć podobny stan przez zażywanie halucynów i autohipnozę co miało rangę sacrum.

    Jak już jesteśmy przy szamaniźmie i animiźmie to warto wspomnieć o mistycznych bractwach ludzi-lampartów z Afryki Centralnej. To wprawdzie raczej „kotołaki” ale pod temat podchodzą.Były to wolne stowarzyszenia ponadplemienne wyłącznie męskie ze względu na mroczny i okrutny charakter obdarzone strachem i szacunkiem. Stali ponad jakimkolwiek prawem mogli bezkarnie zabijać i gwałcić (coś jak „Arioi” w Polinezji). Podczas obrzędów odziewali się w lamparcie skóry spożywali narkotyki i tańczyli osiągając stan psychodelicznego obłędu w którym potrafili zagryźć i rozszarpać człowieka a potem pożerać jego surowe mięso i chłeptać krew. Rodzina nieszczęsnej ofiary dostawała potem glinianą figurkę z domieszką krwi zamordowanego aby mogła ją pochować zamiast ciała.Takiej śmierci nie można było mścić,uważano nawet że to forma nobilitacji. Kolonizatorzy z Europy i Arabii zwalczali owe praktyki ale ludzie-lamparty działali całkiem do niedawna,możliwe że jeszcze można ich spotkać…Współcześni afrykańscy „warlords” często stosują podobne praktyki do inicjacji nowych wojowników w swoich prywatnych armiach-tutaj współczesna technika wojskowa („kałasznikowy”, radiostacje, samochody terenowe) spotyka mroczne demony przeszłości.

  2. Niezłe arty. Ale redakcja zapomniała jednego faktu o Wilkołaku – Wilkołak to w rzeczywistości halucynacja, powstała na skutek jedzenia spleśniałego chleba! Potwierdzone jest to w serialu ,,Zwierzęta doskonałe” , w odcinku ,,Świnia, Wilk i Wrona”.

  3. Droga redakcjo! Chociażbyście ‚zakredytowali’ artystów odpowiedzialny za prace, które tutaj wrzuciliście. 2 wilkołaki użyte tutaj należą do Chris Scalf’a, dla przykładu, a podpisane jedynie „Wilkołak”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.