29 03 2017


Puchacz zwyczajny (Bubo bubo).

Autor:

|

11 stycznia 2014

|

Edytowany: 11 stycznia 2014

|

14 komentarzy

|

Kategoria: Afryka / Azja / Europa / Polska / Ptaki / Ptaki drapieżne / Zwierzęta

Puchacz zwyczajny (Bubo bubo).

Puchacz zwyczajny (Bubo bubo) – największa sowa świata?

Puchacz kojarzy nam się ze spojrzeniem, w którym magia i urok splatają się w niesamowitym efekcie, który zachwyca i hipnotyzuje zarazem.

Spojrzenie w oczy puchaczowi musi mieć w sobie coś z pogranicza czarnej magii. Nie chodzi tylko o niesamowicie soczysty odcień tęczówki, ale o samo spojrzenie, wielu kojarzącym się ze światem dla nas niedostrzegalnym. Nie bez powodu w przeszłości widziano w nim przekleństwo i zwiastun śmierci. Dzisiaj mamy o nim nieco lepsze zdanie, ale dystans może pozostać.

Systematyka.

  • Gromada: ptaki
  • Rząd: sowy
  • Rodzina: puszczykowate
  • Podrodzina: puszczyki
  • Rodzaj: Bubo
  • Gatunek: puchacz zwyczajny

Puchacz zwyczajny (Bubo bubo).

Występowanie.

Zajmuje ogromny obszar, dlatego uznaje się go za jednego z najszerzej rozpowszechnionych gatunków. Spotykany w wielu regionach Europy (również w Polsce), na Bliskim Wschodzie, w Rosji i dalekiej Azji (Chiny, Korea, Japonia). Choć na ogół nie przebywa w Wielkiej Brytanii i Irlandii, od niedawna sowy te zaczynają się rozmnażać również na Wyspach.

Potencjalnie może zamieszkiwać różnorodne siedliska. Najczęściej ukrywa się w lasach iglastych i na skrajach rozległych pustyń. Wydaje się, że najdogodniejszym miejscem są skały i wąwozy otoczone rozproszonymi drzewami i krzewami. Tajga, klify, stepy i łąki to idealne miejsca polowań na dużych areałach osobniczych.

Ze względu na sympatię do skał, gatunek stosunkowo często spotykany w górach na wysokości od 2000 m n.p.m w Europie, do 4500 m n.p.m. w Azji, jednak również często wybiera tereny równe poziomowi morza.

Szuka spokoju tam, gdzie nie znajdzie zbyt wielu ludzi, ale nie ma problemu z zamieszkaniem na polu uprawnym, a nawet w parkach miejskich Europy. W 2005 roku co najmniej 5 par złożyło lęgi w Helsinkach; wynika to po części z obfitości królika europejskiego, ponieważ na tamtych terenach wypuszczano udomowione króliki europejskie na wolność. Władze miasta liczą, że populacja puchacza w Helsinkach wzrośnie ze względu na rozrastanie populacji królika.

Puchacz zwyczajny (Bubo bubo).

Charakterystyka.

Puchacz to bardzo duży i majestatyczny ptak – mniejszy od orła przedniego (Aquila chrysaetos), ale większy od puchacza śnieżnego (Bubo scandiacus). Czasem określany jako największa sowa świata, choć puchacz japoński (Bubo blakistoni) jest nieco cięższy, a puszczyk mszarny (Strix nebulosa) dłuższy.

Wielkość.

Rozpiętość skrzydeł mieści się w przedziale 160 – 188 cm, a największe okazy mogły pochwalić się 2-metrową rozpiętością skrzydeł. Długość ciała wynosi od 56 do 75 cm, samice ważą 1,75 – 4,2 kg, a samce 1,5 – 3 kg. Dla porównania, płomykówka zwyczajna (Tyto alba), najbardziej rozpowszechniony gatunek sowy, waży ok. 500 g, puchacz wirginijski (Bubo virginianus), wypełniający w Ameryce Północnej tę samą niszę ekologiczną, co puchacz zwyczajny w Eurazji, osiąga masę ok. 1,4 kg.

Rozpiętość skrzydeł.

Na podstawie zmierzonych długości skrzydeł wywnioskowano, że między podgatunkami istnieją znaczne różnice, a sowy żyjące na większych wysokościach i zamieszkujące tereny bardziej wysunięte na północ są największe. Najmniejszy podgatunek – B. b. nikolskii – zamieszkuje ciepłe, kamieniste pustynie wschodniego Iraku, Iranu, Pakistanu i Afganistanu. Ich skrzydła mierzyły średnio 38 – 46 cm. Największe osobniki należą do podgatunku B. b. yenisseensis, żyjące w lasach centralnej Syberii i północnej Mongolii o długości skrzydeł równej 44 – 52 cm.

Puchacz zwyczajny (Bubo bubo).

Wygląd.

Sylwetka o kształcie beczkowatym, pokryta puszystymi piórami tworzącymi charakterystyczne „pędzelki” na uszach, które u samców są bardziej sterczące niż u samic. Inną cechą wyróżniająca puchacza zwyczajnego jest intensywnie pomarańczowa tęczówka. U każdego podgatunku upierzenie różni się nieco pod względem kolorystycznym. Na grzbiecie, z reguły, dominują brązy i czerń, szarości, jasnobrązowo-płowy oraz beż.

Nad oczami przebiega jasna brew, na czole i czubku głowy piór są gęste i pstrokate. Wokół wąskiego, zakrzywionego dzioba wyrastają krótsze, pierzaste pióra przypominające wąs. Zad, ogon i pokrywy skrzydeł delikatnie wzorzyste, natomiast na brzuchu występują regularne, drobne czarno-beżowe prążki. Szlara – charakterystyczna dla sów nocnych tarcza twarzowa uformowana z piór – u puchacza jest delikatnie zarysowana.

Podgardle porastają białe pióra wykorzystywane do komunikacji wewnątrzgatunkowej, będące sygnałem wizualnym połączonym z emitowanymi dźwiękami.

Nogi, aż do stępu pokrywają pierzaste, jasne pióra, dziób i szpony są grafitowe lub czarne, tęczówka intensywnie pomarańczowa, niektórych podgatunków żółta. Niedojrzałe osobniki można rozpoznać po słabo rozwiniętych pędzelkach na uszach.

Puchacz zwyczajny (Bubo bubo).

Dieta i sposób polowania.

Przysmakiem puchacza są małe ssaki, nieprzekraczające 2000 g, w tym norniki, szczury, myszy, króliki i zające, choć byłby w stanie zabić zdobycz o gabarytach świstaka, lisa, a nawet młodego jelenia o masie 17 kg, jeśli sowa wzięłaby go z zaskoczenia.

W Europie Środkowej do diety włącza jeże, jako główne danie. Odwiedza wysypiska śmieci, na których aż roi się od szczurów. Poza gryzoniami poluje na inne ptaki – praktycznie każdy gatunek może stać się jego ofiarą: kruki, cietrzewie, dzięcioły, czaple, kaczki, ptaki morskie i gęsi.

Nie boi się zaatakować ptaka drapieżnego: jastrzębia zwyczajnego, sokoła wędrownego i największe gatunki myszołowów. Kiedy ma ku temu okazję, zapoluje na gada (w tym duże, jadowite węże), żaby, ryby, a nawet owady i dżdżownice.

Puchacz zwyczajny (Bubo bubo).

Sposób polowania.

Najpierw obserwuje zachowanie potencjalnej ofiary z gałęzi, a w najdogodniejszym momencie zlatuj ku niej i błyskawicznie łapie w szpony. Zdobycz zabija szybko poprzez rozrywanie szponami i kąsaniem głowy.

Pokarm połyka w całości lub rozdrabnia w dziobie. Ptaki migrujące nocą łapie w locie, ale zdobycz przekraczająca 3,5 kg masy musi sprowadzić na ziemię, co grozi utratą łupu lub atakiem ze strony innych drapieżników, np. lisów. Tak więc, preferencje żywieniowe pokrywają się z gustami orła przedniego, ale konkurencja występuje rzadko za względu na różnice w porze aktywności obu gatunków.

Pohukiwanie.

Aktywny o świcie i o zmierzchu, o swej obecności daje znak głębokimi pohukiwaniami – samce kładą nacisk na pierwszą sylabę, natomiast samice wydają z siebie bardziej piskliwe, choć podobne do samczych, odgłosy.

Sposób poruszania.

Puchacz lata szybko, z mocą; skrzydłami macha płytko i energicznie oraz – co u sów raczej rzadkie – może szybować, przez co można go pomylić z przedstawicielami myszołowów, które są od niego mniejsze i inaczej zbudowane.

Puchacz zwyczajny (Bubo bubo) z młody.

Rozmnażanie.

Gniazdo.

Gniazda z reguły zakłada na półkach skalnych, w szczelinach skalnych lub jaskiniach, czasem przejmuje opuszczone gniazdo innego ptaka, np. kruka, albo orła. Lęgi rozpoczynają się pod koniec zimy lub później, w tym czasie samica składa 1 – 6 białych jaj o wadze 75 – 80 g, zwykle w 3-dniowych odstępach. Wysiadywaniem zajmuje się wyłącznie matka, które 31 – 36 dni, ojciec natomiast dostarcza pożywienie.

Młode.

2 dni po wykluciu młode puchacze otwierają oczy, przez kolejne 4 – 5 tygodni matka pozostaje z pisklętami w gnieździe. W ciągu tego czasu samiec nadal przynosi jedzenie, które kładzie w gnieździe lub jego pobliżu, po czym matka karmi młode małymi kawałkami. 3-tygodniowe sowy zazwyczaj potrafią już jeść samodzielnie, a 5-tygodniowe wychodzą z gniazda, po ok. 52 dniach zaczynają pokonywać krótkie odcinki w powietrzu.

Pod całkowitą opieką rodziców pozostają przez 20 – 24 tygodnie, niezależność zdobywają między wrześniem i listopadem w Europie, następnie opuszczają terytorium rodziców lub są z niego wypędzane. Wraz z odejściem potomstwa samiec znów zaczyna emitować charakterystyczne odgłosy, poszukując potencjalnych miejsc lęgowych.

Kolejne pokolenie osiąga dojrzałość płciową rok po odejściu z gniazda, ale zwykle zaczynają się rozmnażać po zajęciu własnego terytorium, czyli w ok. 2 – 3 roku życia. Zdrowe dorosłe puchacze nie mają naturalnych wrogów, są zatem uważane za drapieżniki. Główną przyczyną śmierci na wolności jest porażenie prądem, wypadki drogowe, myśliwi.

Puchacz zwyczajny (Bubo bubo).

Szczegółowe dane i wymiary.

Puchacz zwyczajnypuchacz (Bubo bubo).

  • Długość ciała: 56 – 75 cm
  • Rozpiętość skrzydeł: 160 – 188 cm (max. 200 cm)
  • Masa: samice: 1,75 – 4,2 kg, samce: 1,5 – 3 kg
  • Długość ogona: 23 – 31 cm
  • Długość stępu: 7,4 – 8,8 cm
  • Długość dzioba: 4,2 – 5,8 cm
  • Długość życia: ok. 20 lat na wolności, ok. 60 lat w niewoli

Puchacz zwyczajny (Bubo bubo).

Puchacz zwyczajnyciekawostki.

  • Do tej pory sklasyfikowano 13 – 14 podgatunków puchacza zwyczajnego.
  • Puchacz zwyczajny jest jedną z największych sów na świecie.
  • W czerwcu 2007 roku puchacz, którego potem nazwano Bubi wylądował za zatłoczonym Stadionie Olimpijskim w Helsinkach podczas meczu kwalifikacyjnego Mistrzostw Europy w piłce nożnej między Finlandią i Belgią. Z powodu Babiego mecz przerwano na 6 minut.
  • W przeszłości puchacz indyjski (Bubo bengalensis) i puchacz pustynny (Bubo ascalaphus) klasyfikowano jako podgatunki puchacza zwyczajnego. Dzisiaj są uznawane za odrębne gatunki.
  • Za pomocą odgłosów każdy osobnik może zidentyfikować nadawcę komunikatu.

Puchacz zwyczajny (Bubo bubo).

Polecamy.

____________________

Zwierzaki się ucieszą jeśli je polubisz



DinoAnimals.pl

Poleć artykuł

Podobne Artykuły

Purussaurus – kajman wielkości autobusu
Pyrotherium – „ognista bestia”
Airedale terrier – król terierów
Yeti – Człowiek Śniegu
Myszołów zwyczajny (Buteo buteo)
Żmije (Viperinae)
Mrówkożer workowaty – torbacz bez torby
Likaon, simir – afrykański dziki pies
Lemingi (Lemmini)
Hełmogłowik biały i hełmogłowik czarny.
Polski owczarek nizinny
Najszybsze zwierzęta na Ziemi – Top 10
Pangolin gruboogonowy – pancerny ssak
Morświn (Phocoena phocoena).
Diprotodon – największy torbacz wszech czasów
Waran papuaski, krokodylowy (Varanus salvadorii)
Nosorożec biały (Ceratotherium simum)
Kraby (Brachyura)
Masowe wymierania gatunków – Wielka 5
Doberman
Goryle (Gorilla).

O Autorze

Redakcja DinoAnimals.pl

Wydawnictwo Dobre Ściągi - DobreSciagi.pl, DinoAnimals.pl, DinoAnimals.com, Zonka.pl

(14) Komentarze

  1. Maciej
    11 stycznia 2014 at 11:02

    Gdzieś czytałem że jakiś piłkarz zabił sowę.

  2. Maciej
    11 stycznia 2014 at 12:01

    A jaka była największa sowa w historii?

    • Redakcja DinoAnimals.pl
      11 stycznia 2014 at 12:20

      Najprawdopodobniej największa znaleziona dotychczas sowa, to puchacz japoński (Bubo blakistoni) – 75 cm wysokości i 4,6 kg wagi.

      • Maciej
        11 stycznia 2014 at 15:08

        Słyszałem o jakieś wielkiej sowie co żyła na Kubie.

      • Maciej
        1 lutego 2014 at 14:13

        A ile ona ważyła?

      • Redakcja DinoAnimals.pl
        1 lutego 2014 at 14:17

        Tak jak napisaliśmy powyżej w komentarzu – 4,6 kg.

      • Maciej
        26 lutego 2014 at 16:45

        Ale nie chodzi mi o sowę z rodzaju Ornimegalonyx co żyła na Kubie.

  3. Maciej
    11 stycznia 2014 at 12:44

    A dlaczego naukowcy piszą takie głupoty że sklonują np.mamuta?

    • Redakcja DinoAnimals.pl
      11 stycznia 2014 at 14:12

      Naukowcy to także ludzie. Jak zapewne wiesz, pośród ludzi są uczciwi (w mniejszości) i nieuczciwi (większość). Są rzetelni naukowcy, nierzetelni i naukowcy celebryci szukający medialnego rozgłosu.

      Zapewne pamiętasz przykład koreańskiego naukowca, Hwang Woo-suka z Seoul National University, który ogłosił w 2004 roku, iż zdołał sklonować 30 ludzkich embrionów i utrzymać je przy życiu przez tydzień, a następnie z sukcesem uzyskać z nich znaczące ilości komórek pierwotnych. Badania te zostały opublikowane w prestiżowym czasopiśmie – Science. Rok później, dokładne sprawdzenie wyników zespołu Hwang Woo-suka wykazało, że badania te były sfałszowane i sklonowano nie zarodki człowieka, ale psa.

      Wielu naukowców chce być sławnych za życia, podobnie jak artyści, wielu chce również wspaniale żyć (aby wspaniale żyć, trzeba mieć na to środki). Stąd tak wiele medialnych doniesień o próbach sklonowanie dawno wymarłych zwierząt – cel takich medialnych doniesień jest jeden – pozyskać sponsorów do badań. Czy środki są rzeczywiście wydawane zgodnie z przeznaczeniem – większość raczej nie. Wystarczy przyjrzeć się na jakie bzdury idą środki choćby z NCBiR czy projekty naukowe dofinansowywane z PARP (np. dziesiątki milionów na mapy myśli).

      Przyjrzyj się np. GMO – zobaczysz, że większość pozytywnych opinii na ten temat ferują naukowcy powiązani z biznesem, który w taki, lub inny sposób płaci im za te pozytywne opinie.

      Duża część tzw. „naukowców” podobna jest politykom, czyli opanowała do perfekcji sztukę mówienia bzdur. A im większa bzdura, czy mniej prawdopodobna, tym chętniej media mainstream ją podchwytują nie zadając sobie pytania, czy to jest w ogóle realne. Kiedy pojawiają się na ten temat artykuły, to większość ludzi (zgodnie z dewizą „miliony much przecież nie mogą się mylić…”) zaczyna postrzegać te wiadomości jako pewnik.

      Nie przeczy to faktom, iż klonowanie zwierząt ludzkość już opanowała, ale osobniki te są chore i cierpią na różne dysfunkcje. Z czasem zapewne to się zmieni.

      Co do mamuta, to sam sobie zadaj pytanie, czy wierzysz w tę niezamarzniętą krew znalezioną na Syberii? Prawdziwy naukowiec najpierw coś robi, a efekty pokazuje światu, fałszywy naukowiec najpierw coś ogłasza, zbiera kasę, a później ściemnia 😉 Tak jak firmy na giełdzie 🙂

      Maćku, kiedy wejdziesz w dorosłe życie, przekonasz się, że świat nie jest niestety ani idealny, ani taki, jakim chcielibyśmy go postrzegać.

      • Maciej
        11 stycznia 2014 at 14:26

        Może za kilkadziesiąt lat będą gatunki które wymarły.Np. Lord Kelvin w 1892 powiedział że skonstruowanie maszyny cięższej od powietrza jest niemożliwe a 11 lat później bracia Wright się wznieśli w przestworza.

      • Redakcja DinoAnimals.pl
        11 stycznia 2014 at 15:01

        Cóż, Errare humanum est – Mylić się jest rzeczą ludzką 🙂

  4. Maciej
    12 stycznia 2014 at 08:40

    A jest jakieś zdjęcie w którym sowa poluje na młodego jelenia?

    • Redakcja DinoAnimals.pl
      12 stycznia 2014 at 11:18

      Być może w jakimś filmie przyrodniczym taka scena została zarejestrowana, ale my nie dysponujemy takim zdjęciem.

  5. wiktor
    20 lutego 2014 at 12:12

    jeden z najbardziej drapieżnych ptaków!

Napisz komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

DinoAnimals.pl