AfrykaMałpyOpracowaniaSsakiZwierzętaŻyciorysy

Koko – najmądrzejszy goryl świata

Mówiący goryl – historia Koko

Wiele osób pragnie zrozumieć zwierzęta. Kluczem jest oczywiście komunikacja – niestety żadne zwierzę nie umie mówić w naszym rozumieniu tego słowa. Wyjątkiem są mały człekokształtne, które można nauczyć języka migowego. Tak stało się w przypadku gorylicy Koko, która zasłynęła z tego, że nauczyła się większej ilości znaków niż jakikolwiek inny goryl czy szympans.

Koko przez większość życia mieszkała w Woodside w Kalifornii, w siedzibie organizacji Gorilla Foundation, zajmującą się właśnie komunikacją z naczelnymi. Jej opiekunka, Francine Patterson, od dziecka uczyła ją jeżyka migowego. Gorylica rozumiała ponad 2000 znaków tzw. ASL (American Sign Language, pol. amerykański język migowy). Jednak to nie jedyna rzecz, za sprawą której Koko zadziwiła świat – gorylica sprawiła, że wielu uczonych zaczęło patrzeć na zwierzęta zupełnie inaczej niż dotychczas.

Gorylica Koko

Życiorys Koko

Koko urodziła się 4 lipca 1971 r. w ZOO w San Francisco. Była dokładnie 50. gorylem urodzonym w niewoli. Przebywała wraz z matką do czasu, gdy się usamodzielniła, a następnie została zabrana do kliniki, gdzie poddano ją wszechstronnym badaniom, mającym na celu wyleczenie jej z ewentualnych śmiertelnych chorób. Następnie Koko trafiła do fundacji założonej przez Francine Patterson. Tam przebywała 4 lata, podczas których prowadzono intensywne badania nad jej umiejętnościami porozumiewania się.

Po zakończeniu badań Koko trafiła do rezerwatu w Woodside. Tam żyła z gorylem imieniem Michael, który również uczył się języka migowego. Po tym, jak umarł w 2000 r., związała się z gorylem imienem Ndume, z którym żyła do swojej śmierci. Koko zmarła we śnie, 19 czerwca 2018 r. w wieku 46 lat. Mimo sędziwego jak na goryla wieku jej śmierć zaskoczyła pracowników Fundacji, gdyż cieszyła się doskonałym zdrowiem i kondycją.

Gorylica Koko

Koko i ASL (American Sign Language – amerykański język migowy)

Próby nauczenia małp człekokształtnych ludzkiej mowy nie są nowe. Na przełomie lat 40. I 50. XX w. Keith i Cathy Hayesowie trzymali w domu szympansicę Viki, która nauczyła się wypowiadać cztery słowa. Nierzadko silnie przy tym gestykulowała, próbując dać do zrozumienia, o co jej chodzi. Było to dla uczonych jasnym sygnałem, że naukowa ludzkiej mowy nie ma tu sensu, gdyż naczelne nie są wyposażone w niezbędne do tego narządy – rozwiązaniem był zaś język migowy. Odkrycie tego faktu stanowiło przełom w komunikacji ze zwierzętami. Okazało się, że goryle i szympansy uczą się języka migowego stosunkowo łatwo.

Koko jest, jak dotąd, rekordzistką wśród „nieludzi”, gdyż opanowała umiejętność pokazywania ponad 1000 znaków ASL, a rozpoznawała jeszcze drugie tyle. Zaczęto z nią ćwiczyć naukę, gdy ukończyła pierwszy rok życia. Patterson podkreślała, że umiejętności jej podopiecznej oraz jej zręczność znacznie wykraczały ponad umiejętności, które dotąd przyznawano małpom człekokształtnym. Potrafiła między innymi wymyślać własne słowa, kiedy w jej zasobie opanowanych znaków zabrakło odpowiedniego. Na przykład znała gest oznaczający palec i inny oznaczający bransoletkę. Kiedy zatem pokazywała te dwa znaki jeden po drugim, chodziło jej o pierścionek na palcu.

Gorylica Koko

Koko i świat nauki

To jeszcze nie koniec osiągnięć Koko. W wieku 19 lat zadziwiła świat nauki, zdając tzw. test lustra. Okazało się, że rozpoznaje ona swoje odbicie w lustrze, a nie uważa za innego goryla. Okazało się też, że potrafi rozmawiać o swoich wspomnieniach i przywoływać fakty ze swojej przeszłości. Co więcej, umiała także wyrazić stan swojego samopoczucia, co z kolei stanowiło dla uczonych podstawę do twierdzenia, że Koko ma poczucie świadomości swojego istnienia.

Oczywiście pojawiły się w tym momencie pytania dotyczące jej inteligencji. W latach 1972-77 wykonano szereg badań na inteligencję, które wykazało, że iloraz inteligencji Koko waha się w przedziale 70-90. Oznaczało to, że IQ gorylicy jest wyższe niż upośledzonego umysłowo człowieka, a jest na poziomie zdrowego dziecka. Patterson twierdziła jednak, że wykonywanie wobec goryla testów na inteligencję niewiele mówi, gdyż goryle i ludzie dojrzewają w różny sposób i tego typu porównania nie mają sensu.

Gorylica Koko

Wątpliwości

Oczywiście nie wszyscy uczeni byli jednakowo entuzjastycznie nastawieni wobec Koko i jej osiągnięć. Niektórzy sugerowali, że nie da się w sposób jednoznaczny stwierdzić, że gorylica faktycznie opisuje swoje uczucia. Podejrzewali też, że Koko pokazuje określone znaki na umówiony sygnał lub w pewnych okolicznościach. Powoływano się między innymi na słynny przykład „inteligentnego konia” Hansa, który rzekomo umiał rozwiązywać zadania matematyczne – co jednak okazało się mistyfikacją opracowaną przez jego opiekunów.

W przypadku Koko nikt jednak nie udowodnił, że dopuszczono się podobnego oszustwa. Sami opiekunowie Koko i jej zwolennicy zarzucali sceptykom, że ich negatywna opinia na temat gorylicy wynika jedynie z niechęci przyznania, że goryle mogą wykazywać cechy psychiki przypisywane dotąd jedynie ludziom. To oznaczałoby bowiem konieczność zmiany światopoglądu i postrzegania goryli – również w świetle prawa. Dlatego osiągnięcia Koko i spostrzeżenia jej opiekunów ostatecznie pozostały niepodważone.

Gorylica Koko

Koko – kocia mama

Koko wykazywała wielkie zainteresowanie kotami. W 1983 roku wyraziła życzenie, że chciałaby dostać kota na święta Bożego Narodzenia. Początkowo wręczono jej wypchane zwierzę, na co gorylica stałą się osowiała, ciągle pokazując przy tym gest oznaczający „smutna”. Dlatego na urodziny w 1984 r. dostała kota rasy Manx, któremu sama nadała imię – „All Ball”. Opiekunowie zauważyli, że Koko jest względem kota niezwykle delikatna i troskliwa, wykazując zachowania podobne, jakby opiekowała się swoim dzieckiem. Jednocześnie zdawała sobie sprawę, że kot nie jest zabawką – traktowała go zupełnie inaczej niż np. ludzkie lalki.

W grudniu tego samego roku kot uciekł z pomieszczenia i wpadł pod samochód. Patterson pokazała Koko, że zwierzątko zginęło, na co gorylica zareagowała, pokazując serię znaków „smutna, źle, smutna” oraz „płakać, postawione na głowie”. Przez następne kilka dni Koko była osowiała i wydawała dźwięki podobne do ludzkiego płaczu.

W 1985 r. Koko zaprowadzono do gromadki kotów, spośród których wybrała dwa. Im również sama nazwała imiona – Lipstick i „Smoky”. Kolejne koty dostała na urodziny w 2015 roku. Tym razem nazwała je Miss Black i Miss Grey. Towarzyszyły jej do końca życia.

Gorylica Koko

Koko celebrytka

Koko po raz pierwszy zwróciła na siebie uwagę całego świata w 1978 r., gdy w piśmie „National Geographic” ukazało się zdjęcie ukazujące ją przed swoim odbiciem w lustrze. Po raz kolejny magazyn ten zamieścił jej zdjęcie w wydaniu z 1985 r., gdzie widać Koko i kota All-Ball, któremu gorylica poświęcała dużo uwagi. Zwłaszcza ta druga fotografia dała ludziom do zrozumienia, że goryle potrafią wykazywać podobne ludziom instynkty opiekuńcze wobec zwierząt, które nie są dla nich ani opiekunami, ani źródłem pożywienia – są za to towarzyszami domowymi.

Podczas pobytu w Woodside Koko spotkała się z wieloma znanymi postaciami ze świata filmu i muzyki, w tym z Robinem Williamsem, Leonardem DiCaprio, Peterem Gabrielem i Stingiem. Z każdym z gości rozmawiała za pomocą języka migowego, za pośrednictwem ludzkiego tłumacza znającego ASL.

Gorylica stała się też obiektem zainteresowania świata mediów. Już w 1978 r. powstał o niej film dokumentalny „Koko: A Talking Gorilla” (Koko: mówiący goryl). Na podstawie historii i umiejętności gorylicy znany pisarz Michael Crichton napisał powieść „Congo”, której bohaterką była gorylica Amy wzorowana właśnie na Koko. Przez kolejne lata napisano szereg artykułów, a także nakręcono wiele filmów dokumentalnych, na których uwieczniono jej rozmowy z ludźmi oraz sposób, w jaki zajmowała się ulubionymi kotami.

Gorylica Koko

Koko – ciekawostki

  • Koko wykazywała niewytłumaczalną, ogromną fascynację ludzkimi sutkami – męskimi i żeńskimi. Bardzo lubiła je oglądać i wielokrotnie prosiła odwiedzających ją gości, by rozebrali się od pasa w górę i pozwolili na siebie popatrzeć.
  • Koko była wyjątkowo duża jak na gorylicę – ważyła 127 kg, podczas gdy dziko żyjące osiągają masę do 90 kg. W niewoli to jednak nie jest nietypowe – zwierzęta mają bowiem pod dostatkiem pożywiania i mniej ruchu niż na wolności.
Gorylica Koko

Polecamy

Wybrane specjalnie dla Ciebie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.