MENU

by • 25 czerwca 2014 • Dinozaury, Zauropody8 komentarzy9160

„Gigante de Rio Negro”- legendarny zauropod

Na blogu staram się wrzucać ciekawe artykuły i informacje o których wiele czytelników nie słyszało, dlatego wspomnę o pewnej tajemniczej historii.  Wszystko zaczęło się wiele lat temu, bo w roku 2000 kiedy kupiłem gazetę focus. Była tam wzmianka o ogromnych zauropodach.  Pamiętam narysowany kontur zauropoda w porównaniu z człowiekiem, napisano tam, że jest to nowo odkryty gigantyczny dinozaur z Argentyny który miał ponad 50 m długości!.

 

Od tam tej chwili minęło wiele czasu, a słuch o tym dinozaurze zaginął… wiele lat zastanawiałem się o co mogło chodzić o jaki rodzaj czy gatunek, na próżno szukałem informacji z tym związanych, pytałem na forach ale nic z tego… nawet wybitni paleontolodzy z którymi koresponduję nic nie wiedzieli na temat rzekomego olbrzyma z Patagonii.  W końcu odnalazłem nienaukową nazwę tego dinozaura- „Gigante de Rio Negro” – z języka hiszpańskiego. Odnalazły się także artykuły w których były szacunki w przedziale 49-51 m długości dla tego zauropoda!.  Na hiszpańskiej wikipedii mamy informację, o ogromnych kręgach szyjnych o długości 120 cm (czyli dłuższych nawet jak u puertazaura), oraz o wielkiej szczęce i kości udowej mierzącej 215 cm.  Długość kości udowej nie byłaby zatem imponująca wskazywało by to na zwierzę w regionie rozmiarów Argyrosaurus superbus a nie jak podawano aż 49-51 m, potem ta długość została zrewidowana do 40 m, początkowo myślałem, że to zwykła przesada bowiem jeszcze kilkanaście lat temu wiele tytanozaurów szacowano na 40 m, dzisiaj wydaje się, że żaden z nich tyle nie miał.

Potem jednak przeglądałem bibliografię z wikipedii hiszpańskiej i co ciekawe wiele stron podawało, że 215 cm mierzyła kość ramieniowa a nie udowa! a to znacznie zmieniałoby postać rzeczy. Szybko porównałem ten wymiar z innymi tytanozaurami i stało się jasne, że byłby to największy znany tytanozaur!.  Wpadłem też na pomysł, że to 40 m wzięło się stąd, że kiedyś paralitytana oszacowano na 32 m a argentynozaura na 35 m metodą porównania kości ramiennych i wtedy wszystko by pasowało. 

Zaciekawiło mnie to „odkrycie” więc ponownie zacząłem pisać do różnych paleontologów i pytać o owe tajemnicze znalezisko, niestety nikt nic o dziwo nie wiedział.


museo

Napisałem później do Novasa, Apestegui (który ponoć badał te kości w 2000 roku), Ortegi… nikt nie odpisał. Ale na wikipedi było napisane, że szczątki znajdują się w Museo Carlos Ameghino  i szukałem jakiegoś kontaktu z tym muzeum… znalazłem go na facebooku – stronę tego muzeum i napisałem w tej sprawie.  Odpowiedź jednak nie nadchodziła przez kilka dni jak się tego spodziewałem, aż w końcu nadeszła i zagadka została rozwiązana.

Okazało się, że mityczny – „Gigante de Rio Negro” nie istnieje… w roku 2000 paleontolodzy zostali wprowadzeni w błąd przez media.  W momencie wydobycia kości były połączone z twardymi osadami, co się okazało rzekomy gigantyczny kręg o długości 120 cm, tak naprawdę był dwoma połączonymi kręgami…, ogromna szczęka okazała się być połączona z kręgiem a kość udowa z kością kulszową. 

Co ciekawe dinozaur ten został już dawno temu formalnie opisany przez Apesteguía i Gallina w 2005 roku  i otrzymał nazwę…. Uwaga!- Cathartesaura anaerobica i jest to 17 metrowej długości rebbachizauryd. To Ci dopiero niespodzianka… kilkanaście lat nie byłem pewien co się stało, z rzekomym ogromnym zauropodem.

 

 

 

 

 

Podobne artykuły

8 odpowiedzi do: "„Gigante de Rio Negro”- legendarny zauropod"

  1. Michał napisał(a):

    Czytając ten artykuł jest coraz bardziej przekonany, że Amficelias w takiej postaci do jakiej przywykliśmy z pewnością nie istniał. Sądzę, że wiele tego typu pomyłek w zakresie odkryć paleontologicznych naukowcy doświadczyli. Tak przy okazji to interesujący temat 🙂

    • Krzysztof Stuchlik napisał(a):

      w ostatnim czasie o amficeliasie był znów trochę głośno znów trochę nowych hipotez, obliczeń, na dzień dzisiejszy sądzę, że on nie był większy jak 40 m o ile w ogóle to wszystko nie jest jakąś pomyłką, mistyfikacją itp

  2. Rafał napisał(a):

    To nie pierwsza tego typu pomyłka. Przecież słynny brontozaur, który później stał się apatozaurem też miał pomieszane kości i głowę od innego dinozaura 🙂

  3. Maks napisał(a):

    To muzeum Museo Carlos Ameghino wygląda jak jakaś rozsypująca się budka. Te dinozaury były lepiej zabezpieczone i zakonserwowane kiedy sobie leżały w tych osadach skalnych, niż w takiej ruinie 🙂

Dodaj komentarz

Pokaż, że jesteś człowiekiem * Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.

DinoAnimals.pl - Dinozaury, animals, świat zwierząt i roślin