EwolucjaKreacjonizm

Kreacjonizm w Polsce

Kreacjonizm a sprawa polska


Kreacjonizm a sprawa polska

Niewiele na razie pojawiło się artykułów napisanych przez kreacjonistów, ale mam nadzieję, że to się zmieni i pojawią się również znaczące głosy i z tej strony w naszej dyskusji. Dziś chciałbym przywołać opinię nieżyjącego już niestety Karola Sabatha.  Karol Sabath to polski biolog, paleontolog i popularyzator nauki. Był jednocześnie jednym z najbardziej aktywnych w Polsce krytyków kreacjonizmu i hipotezy Inteligentnego Projektu. Cały dzisiejszy tekst, to jedna z jego wypowiedzi, część więc argumentów może nie będzie dla nikogo odkryciem, niemniej wiele przytoczonych tez z pewnością nie straciło na aktualności.

Chciałbym przy tym zaznaczyć, że osobiście nie odżegnuję się od jakiegoś choćby mglistego założenia, że być może u źródeł początku obecnego świata, w którym żyjemy, stały jakieś inteligentne założenia. Ponieważ jednak nie mamy ku temu na razie żadnych przekonujących dowodów, jedynie swego rodzaju wiarę, to ta dyskusja jest cały czas otwarta.

Oddaję głos Karolowi Sabathowi:

„W minionym półwieczu polscy naukowcy przyzwyczaili się traktować kreacjonizm jako egzotyczną ciekawostkę dotyczącą głównie Południa Stanów Zjednoczonych, gdzie tradycyjnie silne są wpływy fundamentalistycznych odłamów chrześcijaństwa. W Europie kreacjonizm, „geologia potopowa” i podobne nurty znajdowały oddźwięk nie większy niż koncepcje płaskiej Ziemi. Główne kierunki pseudonaukowe, z którymi zmagali się popularyzatorzy nauki, wiązały się z astrologią, ufologią, „paleoastronautyką” (daenikenizmem), zjawiskami paranormalnymi czy parapsychicznymi.

Przez wiele lat w Polsce z poglądami kreacjonistycznymi moż­na było się zetknąć przede wszystkim w tłumaczonej z angielskie­go literaturze misyjnej Świadków Jehowy oraz niezbyt u nas li­czebnych młodych kościołów protestanckich (np. adwentystów). Kościół katolicki natomiast stopniowo akceptował autonomię nauk przyrodniczych, z ewolucjonizmem włącznie. W 1996 ro­ku Jan Paweł II w posłaniu do Papieskiej Akademii Nauk uznał ewolucję za „więcej niż teorię” (obecnie Kościół zastrzega się jedynie, że nie mogła powstać w drodze ewolucji dusza nie­śmiertelna, ale oczywiście nie jest to przedmiot dociekań nauk przyrodniczych).

Od kilkunastu lat rośnie jednak aktywność rodzimych kre­acjonistów, przyznających się często do katolicko-narodowych poglądów. Dużą rolę odegrał tu zwłaszcza prof Maciej Giertych, genetyk drzew iglastych, obecnie poseł LPR, publikując najpierw na łamach Rycerza Niepokalanej, a następnie w wydawnictwie Michalineum przekład książki Na bezdrożach teorii ewolucji, autorstwa amerykańskiego prawnika Philipa E. Johnsona, wymienianego w artykule Johna Renniego.

Choć kreacjoniści należący do poszczególnych grup są niezbyt chętni do nawiązywania dialogu, doszło między nimi do wyjątkowo ekumenicznej współpracy. Na stronie internetowej Polskiego Towarzystwa Kreacjonistycznego można dzięki temu znaleźć entuzjastyczne recenzje nie tylko różnych publikacji inspirowanych fundamentalizmem biblijnym, lecz nawet literatury tworzonej przez Bhaktivedanta Institute (Hare Kryszna), jak Zakazana archeologia (poczytny zbiór „anomalii” mających dyskredytować paleontologię i archeologię, dowodząc prawdziwości wedyjskiej, hinduistycznej wizji prastarych korzeni ludzkości).

W dobie rozchwiania autorytetów, umacniania się postaw antynaukowych i antyracjonalistycznych (z pozycji New Age, ale także np. zwolenników powrotu do przedsoborowego katolicy­zmu, uważających skutki Oświecenia za zgubne moralnie i cy­wilizacyjnie) rośnie zagrożenie wszelkimi formami irracjonali­zmu. Niektóre mają zresztą skłonność przywdziewania się w szaty nauki. Obok spirytyzmu, który przybrał postać badań nad PSI, czy innych pseudonauk, taką ewolucję przeszedł rów­nież kreacjonizm.

Oprócz tradycyjnego kreacjonizmu biblijnego (który wobec przestrzeganego w Ameryce konstytucyjnego rozdziału kościoła i państwa nie miał szans przeniknąć na lekcje w szkołach, czego domagali się jego zwolennicy) pojawił się „kreacjonizm naukowy”, oficjalnie wypierający się inspiracji religijnej, ale głoszący te same postulaty i tezy oraz posługujący się podobnymi argumentami. Kiedy podział kreacjonizmu na te dwa nurty okazał się fikcją, pojawiły się koncepcje „inteligentnego projektu” i „nieredukowalnej złożoności”. Propagują je ci sami ludzie, a są one przeróbką starego argumentu teologii naturalnej: skoro zegarek jest efektem pracy inteligentnego zegarmistrza, to niezwykle skomplikowane dzieło stworzenia tym bardziej wymagało rozumnego Stwórcy.

W Polsce takiej argumentacji kreacjonistów, pozbawionej jawnych odniesień religijnych, uległ, jak się wydaje, prof Kazi­mierz Jodkowski, filozof  z WSP w Zielonej Górze. W Metodolo­gicznych aspektach kontrowersji kreacjonizm-ewolucjonizm dostrzegł nieprzystawalność kreacjonizmu do nauk przyrodni­czych, wziął jednak za dobrą monetę standardowy pakiet argu­mentów antyewolucyjnych, łącznie z dającymi do myślenia na­wet komuś nie mającemu wiedzy biologicznej zestawieniami cytatów, z których wynika, że prawie wszyscy wybitni ewolu­cjoniści zdecydowanie krytykują współtworzoną przez siebie teorię. Książka, entuzjastycznie powitana przez kreacjonistów ja­ko uprawomocnienie ich tez na gruncie metodologii nauki, otrzymała nagrodę Ministra Edukacji Narodowej, którym był wówczas prof Mirosław Handke.

Świadczy to, jak dalece wątki pseudo- i paranaukowe przeni­kają do oficjalnego obiegu (ówczesny premier prof Jerzy Buzek na oczach telewidzów wziął udział w prezentacji piramidki energetyzującej, profesor fizyki namaścił swym autorytetem wa­welski czakram energetyczny, a budynki sejmowe zostały „od­czynione” przez radiestetów i energoterapeutów). W połączeniu z zanikiem rzetelnej popularyzacji nauki prowadzi to do zalewu społeczeństwa poglądami antynaukowymi i szarlatanerią. Jak wynika z niedawnego sondażu odsetek osób o poglądach kre­acjonistycznych jest u nas podobny jak w Ameryce – blisko po­łowa respondentów uważała, że człowiek został niedawno stwo­rzony w obecnej postaci – i znacznie wyższy niż w krajach Europy Zachodniej czy Japonii. Zaś mniej więcej dwie trzecie Polaków wierzy w astrologię, a około jedna trzecia w ingerencje kosmitów na Ziemi.

Demaskowanie argumentów kreacjonistycznych będzie więc ważnym zadaniem popularyzatorów nauk przyrodniczych także w Polsce. Oczywiście bezzasadne wydaje się przekonywanie fundamentalistów, którzy chcą tylko podeprzeć apologetycznymi argumentami własne niezłomne przekonania religijne. Na szczęście, wiele osób widzi w kwestiach pochodzenia życia, człowieka, budowy Wszechświata i dziejów Ziemi fascynujące obszary dociekań. I wtedy dla nich – paradoksalnie – zetknięcie się z argumentami kreacjonistów może być początkiem zainteresowania prawdziwą nauką. Wielu entuzjastów kreacjonizmu to osoby autentycznie ciekawe świata, zbuntowane przeciw autorytetom i chcące samodzielnie myśleć (dlatego negujące poglądy „narzucane przez szkołę i establishment naukowy”), tylko nie mające informacji, które pozwoliłyby im dogłębnie przeanalizować poszczególne problemy.

Warto więc potraktować tych ludzi poważnie i ułatwić im dotarcie do rzetelnych źródeł wiedzy, pokazując, że „oficjalna nauka” ma merytoryczne powody, by jednomyślnie popierać paradygmat ewolucyjny. Celowi temu służy właśnie artykuł Johna Renniego.”

Zapraszam do dyskusji i wymiany poglądów.

53 komentarzy

    1. Alchemia, horoskopy i astrologia też? Ok – Twoja opinia, masz prawo. Możesz przedstawić argumenty dlaczego powinien być nauczany w szkołach?

      1. Na temat alchemii pewnie gdzieś tam w podręcznikach historii znajdziemy informację, ale skoro teoria ewolucji wszystkiego nie wyjaśnia i rodzi szereg wątpliwości, to jako alternatywę powinno się prezentować również kreacjonizm oraz Inteligentny projekt np. w ramach lekcji biologii.

        1. Teoria ewolucji wszystkiego nie wyjaśnia – zgoda. Natomiast przedstaw proszę co konkretnie wyjaśnia kreacjonizm oraz IP (czemu to rozdzielasz? czym jest dla Ciebie kreacjonizm?). Przedstaw proszę jaka jest odpowiedź IP w kwestii tego JAK (precyzyjnie, jaki proces/mechanizm miał miejsce) na pochodzenie organizmów żywych oraz ich zmiany w czasie i kształtowanie się nowych grup taksonomicznych.

          1. Nie wyjaśni zapewne tego na gruncie kreacjonizmu oraz IP. Kreacjonizm zakłada chyba bowiem, że organizmy są takie, jakimi zostały stworzone i nie ewoluują i nie zmieniają się w czasie. Ale to oczywiście mój pogląd na sprawę i może być błędny. Chętnie także dowiem się, czy IP to wyjaśnia.

          2. Witold – nie, taki kreacjonizm nie funkcjonuje od dobrych 100 lat. Kreacjoniści dopuszczają zmiany w czasie tylko nie potrafią się zdecydować jak daleko idące. Niektórzy uznają drobne zmiany w kierunku raz (dziwne, żeby nie) i zwykle na gatunki, które jednak pojmują inaczej – choć nie potrafią zdefiniować 😉 Natomiast są zwolennicy IP, którzy uznają nawet daleko idące zmiany ewolucyjne łącznie z wykształceniem się człowieka z innych naczelnych. Bodaj Behe do takich się zalicza. Taki problem z kreacjonizmem – brak programu badawczego, brak sprecyzowanych definicji pozwala wyrażać opinie. Nie pozwala zbudować teorii.

          3. A to zaskoczyłeś mnie, dzięki za wyjaśnienie. Miałem wrażenie, że pokutuje własnie taki kreacjonizm XIX-wieczny. Widziałem, że ktoś już prosił o to aby ktoś z kreacjonistów opisał ze swej strony Inteligentny Projekt ale jak widzę poza wojną w komentarzach, to kreacjoniści nie garną się do napisanie niczego rzeczowego.

          4. Kreacjonizm to po prostu rzetelna nauka kompatybilna z tym co obserwujemy i czego się spodziewamy jako ludzie. Faktem jest, że kreacjonizm zakłada Projektanta, ale nie jest to założenie sprzeczne z codziennym ludzkim doświadczeniem. Ewolucjonizm natomiast nakazuje gwałcić zarówno rozum jak doświadczenie twierdząc, że intelekt, informacja, maszyny, świadomość, rozum powstały przypadkiem. Ci, którzy w to uwierzyli mają mówiąc kolokwialnie „sieczkę” zamiast mózgu. Wszystko to dlatego, że nie chcą pogodzić się z faktem, że Bóg jest wymagający względem Swojego stworzenia..

  1. Karol Sabath człowiek który wiele lat temu pomagał w poznaniu nauki w tym także mi… zawsze miał czas i cierpliwość do młodych. Zawsze będę go dobrze wspominał oraz rozmowy z nim.

    1. Karol Sabath niestety dla niego zmarł kilka miesięcy po tym jak rozmawiał m.in. ze mną o Ewangelii i Bogu Stwórcy. Niestety dla niego nie chciał się podporządkować Bogu. Sama jednak rozmowa była bardzo miła i kulturalna.

      1. Michał Prończuk, ty sam się podporządkuj Ewangelii, a dopiero innych nawracaj 🙂

        Kościół Zielonoświątkowy, a służba wojskowa -Dylemat brata Kaina.

        //bioslawekblog.wordpress.com/2016/01/26/kosciol-zielonoswiatkowy-a-sluzba-wojskowa-dylemat-brata-kaina/

        Nie wiem Prończuk, czy ty jestes zielonopswiatkowcem,, czy kim, ale jak chrzescijanskiej neutralności nie przestrzegacie, to z waszego nauczania jest tyle pożytku, co z psa gnoju: Czy prawdziwi chrześcijanie mogą uczestniczyć w wojnach tego świata? -Dylemat brata Kaina:

        Tutaj jest cały artykuł:
        //bioslawek.files.wordpress.com/2017/06/czy-prawdziwi-nac59bladowcy-jezusa-chrystusa-mogc485-brac487-udziac582-w-wojnach-tego-c59bwiata.pdf

  2. Widzę, że facebookowym „ewolucjonistom” zabrakło argumentów, bo odgrzewają stare jak węgiel i przeterminowane kotlety. Tak się składa, że miałem okazję dyskutować z Karolem Sabathem, a nawet na swoim ‚Serwisie ewolucyjnym’, który się tak zdeaktualizował, że wyparował z sieci, skrytykował jeden z moich postów. Sabath nie żyje, a po latach wyszło na moje – to znaczy prawdziwa nauka sama się obroniła   ‚Serwis ewolucyjny’ wyparował, ale ja zrobiłem pdf-a z wywodu Sabatha, można go ściągnąć pod tym adresem: //bioslawek.wordpress.com/2017/05/29/lucy-spadala-z-drzewa-nie-tylko-rodowego-czlowieka/

  3. Mistrzostwem świata było, jak Sabath chciał odtłumaczać kilkudziesięcioletnią ściemę dotyczącą HIPOTEZY REKAPITULACJI: //bioslawek.wordpress.com/2012/10/05/o-tym-jak-magister-karol-sabath-afere-z-mistyfikacja-ernsta-haeckla-odtlumaczal/

    A tutaj jest prawda na temat tej ściemy:

    Jedna z największych mistyfikacji w nauce

    //bioslawek.wordpress.com/2013/09/21/jedna-z-najwiekszych-mistyfikacji-w-nauce/

    1. W naszym „scieku” nie ma takiej możliwości, Ewa już to tłumaczyła na FB. Linki są przez system odrzucane jako spam.

      1. Skąd wy wytrzasnęliście tego Robercika? W tej jego twórczości, w każdym poście, bełkot bełkotem bełkot pogania 🙂 Poza tym ile mam czekać na jego odpowiedzi? JUż zaczyna płonąć mój gniew! Jak ktoś się na czymś zna, to szybko odpisuje, a jak się nie zna to gębunia w kubełek 🙂 Ja mu w kilka minut na te „mądrości” odpisałem -jemu czy Gizarze (kolejny mądrala :)).

        1. Weź pod uwagę, że zainteresowania czy hobby to jedno, a praca zawodowa to drugie. Nie jestem na zawołanie i tak jak większość ludzi pracuję. Jeżeli znajdę czas na analizę, to odpowiem na twoje zarzuty. Udanej wycieczki rowerowej „Sławeczku”.

          1. Na wypisywanie głupot masz czas a na obronę tych głupot już nie? Czekam do wieczora a w wątku o nieredukowalnej złożoności proszę się wykazać wiedzą i wyjaśnić na czym polega transport białek do wici bakteryjnej i na czym polega transport wykonywany przez Aparat sekrecji typu III. Proszę wskazać podobieństwa i ró żnice. Takie masz zadanie domowe do wieczora -materiały zostały ci dostarczone. Pózniej kolego będziesz się tłumaczył ze swoich rewelacji, które polegają na twierdzeniu, że Aparat sekrecji III jest prekursorem aparatu transportu w wici bakteryjnej. Ładnie nam opiszesz, jak ta transformacja zachodziła. Ten trening powinien cię nauczyć, żeby nie pisać, co ci ślina na klawiaturę przyniesie 🙂

          2. Twierdzenia Behe’ego o nieredukowalnej złożoności istotnych komórkowych struktur, które przywołałem w tamtym wpisie, zostały odrzucone przez zdecydowaną większość społeczności naukowej a jego własny wydział biologii na Lehigh University opublikował oficjalne oświadczenie przeciwne poglądom Behe oraz Inteligentnego Projektu.

            Ponadto w 2001 roku sam Behe przyznał, że jego pomysł ma pewne wady i nie do końca poprawnie odnosi się do niektórych zjawisk związanych z doborem naturalnym

            Wić bakteryjna, którą Behe wskazywał jako ewidentny przykład systemu nieredukowalnie złożonego, szybko okazała się składać z modułów mających samodzielne znaczenie funkcjonalne (np. „silnik” wici okazał się tożsamy z pompą używaną przez bakterie chorobotwórcze do wstrzykiwania toksyn), poszczególne białka samej wici (flagelliny) są produktami zduplikowanych genów, a wiele innych elementów kompleksu wici ma odpowiedniki pełniące inne funkcje. Ponadto wykazano, że – zgodnie z przewidywaniami neodarwinizmu – występuje duża zmienność wici pomiędzy różnymi gatunkami bakterii (a zatem można zmieniać poszczególne elementy) oraz przykłady „narządów szczątkowych” wśród tych organelli. Okazało się też, że archebakterie mają wici podobne funkcjonalnie, jednak wyewoluowały niezależnie

            ———
            Tak, nie mam czasu, jestem obecnie w pracy a w tej chwili mam przerwę na lunch. Wybacz zatem, że wykorzystam ją na zjedzenie czegoś i wracam do pracy. Z tego co pisałeś, to miałeś jechać na wycieczkę rowerową, skąd zatem ta niecierpliwość 😉

            Poza tym skąd u ciebie taki sposób bycia, w którym atakujesz wszystkich, którzy mają odmienne poglądy. To nie wojna, tylko dyskusja i jeżeli nie znajdę argumentów na poparcie swoich poglądów, to być może uznam twoje twierdzenia i przyznam ci rację. Nie wojuję poglądami, tylko przedstawiam pewien punkt widzenia.

          3. Dostałeś zadanie do odrobienia i miałeś je odrobić, a nie mi tutaj wypisywać, że tezy Behe,ego zostały odrzucone przez większość uczonych? Zostały odrzucone ale NIE PODWAŻONE. Rozumiesz? Wysterowaleś mi tutaj tego posta zapchajdziure i myślisz , ze mnie ten ochłap zadowoli? Laik totalny jesteś w dziedzinie biologii i nie rozumiesz ani tez Bege’ego ani istoty argumentacji jego krytyków. Innymi słowy ciemny jesteś w tym wszystkim, jak tabaka w rogu, a wozisz się jak wozek inwalidzki po szpitalu:) Ucz się LOGIKI, bo zamiast pokazać modele teoretyczne ewolucji układów NZ, ty się powołujesz na bliżej niekreśloną większość jej krytyków. To jest bład logiczny ad-numerum. Tyle są warte wasze popłuczyny publikowane na tej nieszczesnej grupie 🙂 Dostałeś zadanie do odrobienia i miałeś je odrobić, a nie mi tutaj wypisywać, że tezy Behe,ego zostały odrzucone przez większość uczonych? Zostały odrzucone ale NIE PODWAŻONE. Rozumiesz? Wysterowaleś mi tutaj tego posta zapchajdziure i myślisz , ze mnie ten ochłap zadowoli? Laik totalny jesteś w dziedzinie biologii i nie rozumiesz ani tez Bege’ego ani istoty argumentacji jego krytyków. Innymi słowy ciemny jesteś w tym wszystkim, jak tabaka w rogu, a wozisz się jak wozek inwalidzki po szpitalu:) Ucz się LOGIKI, bo zamiast pokazać modele teoretyczne ewolucji układów NZ, ty się powołujesz na bliżej niekreśloną większość jej krytyków. To jest bład logiczny ad-numerum. Tyle są warte wasze popłuczyny publikowane na tej nieszczesnej grupie 🙂 Dostałeś zadanie do odrobienia i miałeś je odrobić, a nie mi tutaj wypisywać, że tezy Behe,ego zostały odrzucone przez większość uczonych? Zostały odrzucone ale NIE PODWAŻONE. Rozumiesz? Wysterowaleś mi tutaj tego posta zapchajdziure i myślisz , ze mnie ten ochłap zadowoli? Laik totalny jesteś w dziedzinie biologii i nie rozumiesz ani tez Bege’ego ani istoty argumentacji jego krytyków. Innymi słowy ciemny jesteś w tym wszystkim, jak tabaka w rogu, a wozisz się jak wozek inwalidzki po szpitalu:) Ucz się LOGIKI, bo zamiast pokazać modele teoretyczne ewolucji układów NZ, ty się powołujesz na bliżej niekreśloną większość jej krytyków. To jest bład logiczny ad-numerum. Tyle są warte wasze popłuczyny publikowane na tej nieszczesnej grupie 🙂

          4. To jak zjesz śniadanie, to odrób zadanie domowe, co z tego, ze wiekszosc odrzuca jakas tam koncepcje, skoro nie potrafi jej podwazyc? 🙂

          5. Biosławek, sądzisz, że jeżeli trzykrotnie wkleisz ten sam komentarz to twoje argumenty nabiorą większej siły :)?

          6. Max, tak działa ten portal, że cięzko tutaj cokolwiek napisać, bo nie przechodzi, a jak napiszesz drugi raz, to wszystko przechodzi i robią się klony 🙂 DinoAnimals taki badziewiasty portal sobie wybrali, na którym korporacja google im narzuca jego formę.

          7. SHAHEN, WIKTOR, ROBERT, GIZARA, MAX Ja na was cały czas czekam w merytorycznym wąku!!! Ile mam czekać, podałem wiele przykładów kompleksów nieredukowalnie złozonych. WYMIĘKACIE, chcecie tutaj szlochać w rekawy odnośnie kultury dyskusji, zamiast gadać o biologii? Spoko, tam troche po plecach dostali, nic wam nie bedzie 🙂 dinoanimals.pl/ewolucjakreacjonizm/nieredukowalna-zlozonosc/#comment-166

      2. Widziecie odpowiedz roberta? Po co publikujecie wypocuny głabów, ktorzy nie mają pojęcia o czym piszą. Zróbcie porzadek w tym burdelu, to moze cos tutaj napisze. W przeciwnym razie nie bede tutaj wrzucal porzadnych tekstow, zeby ciemnota typu Gizary czy tego Robercika wycierala sobie nią geby 🙂

        1. Coś ci odpowiem biosławek, tymi swoimi chamowatymi komentarzami nie obrażasz tych ludzi, tylko sobie wystawiasz świadectwo ostatniego chama i prostaka. Nie potrafisz w kulturalny sposób dyskutować, tylko spamujesz tu w komentarzach ten swój żałosny blog, w którym masz tylko kopiuj i wklej. Dziwie się, że cię redakcja toleruje. Burdel, ściek – co ty chłopie masz w głowie – chyba szambo. Jedyną osobą która tu coś takiego wnosi to jesteś ty. Nie masz odwagi niczego napisać bo obawiasz się krytyki. Jeśli nie odpowiada ci, że są tu ludzi z odmiennymi poglądami, to spłyń na swój blog i dyskutuj sobie sam ze sobą i udowadniaj wyższość biosławka nad wszystkimi. Albo się ogarnij i pojmij czym jest kulturalna dyskusja, wymiana poglądów i argumentów. Kim ty w ogóle jesteś – nie słyszałem o tobie – dostałeś już może jakiegoś Nobla, czy coś przeoczyłem? Kto ci dał prawo do obrażania innych ludzi – masz może patent na nieomylność?
          W przeciwieństwie do ciebie, nie sądzę, aby ktokolwiek tu skrytykował ciebie od debili, ścieków i burdeli. Bo jak widzę po komentarzach ludzie tu mają poziom, którego tobie brakuje. Nikt nie będzie z tobą dyskutował, dopóki się nie ogarniesz i nie zrozumiesz, że takim chamstwem zrażasz do siebie ludzi.

          1. Bo to jest wzorowa postawa chrześcijanina 😉 Ja powiem tak Jeśli ty uważasz że Michał Prończuk i jego nauczanie to „psa do gnoju” to powiem tak ty biosławek jesteś najżałośniejszym chrześcijaninem jakiego znam, albowiem tak bardzo bronisz swojego wimaginowanego Boga, a jednocześnie kompletnie nie stosujesz się do zasad z Biblii. Ty jesteś naśladowcą Jezusa? Kpisz sobie? Jezus Chrystus nauczał zupełnie czego innego Mateusza 5:7. W dodatku piszesz swoje brednie na podstawie kopij wklej wikipedia- potem jak zwraca Ci ktoś na to uwagę ty piszesz „ale przecież są cytaty pod artykułem do prac naukowych” – to mnie powaliło ze śmiechu. Każdy ignorant może napisać artykuł i dołożyć pod nim bibliografię. 20 lat czytam prace naukowe i artykuły z wikipedii niejednokrotnie całkowicie ją wypaczają. Widać to również na przykładzie o którym pisałem w 2013 roku pojawiła się ewidencja na drapieżny styl życia Tyrannosaurus rex, gdzie ty cytujesz wikipedię i twierdzisz, że jest oto debata… bo są tam cytaty Hornera? Widać nie wiesz co sam Horner powiedział w tym temacie w 2013 roku- powiedział, że to były jego przypuszczenia a z braku dowodów nigdy nie napisał żadnej pracy naukowej na ten temat- jeśli napisał podaj tytuł? Nauka ma ewidencję na drapieżny styl życia Tyrannosaurus rex koniec kropka. Ty cytujesz wikipedię. Tak jest w wielu przypadkach. Przejrzę twoje artykuły na temat dinozaurów na twoim blogu i wyprostuje Ci pokolei na podstawie literatury naukowej te brednie które ty publikujesz tak jak w przypadku tyranozaura.

          2. Tylko czekałem, kiedy się przyczepicie do kultury dyskusji. No bo do czego możecie się głąby przyczepić? Prowokacja byla umyślna wy chamy w białych rekawiczkach. Poza tym jak ktos ma wiedze merytoryczna, to kulture dyskusji ma w głebokim powazaniu. Wasza hipokryzja przechodzi wszelkie granice. Nie wiem w ogóle po co ja do was pisze, bo ‚nie rzuca sie pereł przed wieprze’!

          3. DO WSZYSTKICH, KTÓRZY DALI SIĘ SPROWOKOWAĆ I ZACZĘLI ZDZIERAĆ KLAWIATURĘ NIE NA TEMAT. Skoro dyskusja się tutaj przeniosła, to trzymając się MERYTORYKI należy się odnieść do tych zarzutow, a nie chrzanić o kulturze dyskusji. Bo zbyt krótcy jesteście, żeby kogoś takiego jak ja móc wyprowadzić z równowagi. No wiem MÓZGUI NA BACZNOŚĆ panowie i do rzeczy 🙂

            Autor czerpiąc siły z nieuctwa w swoim krótkim tekście nasadził takich kocopołów, że jedyny wniosek, jaki można z tego wszystkiego wyciągnąć, to taki, że autor wie że gdzieś gra, ale nie ma pojęcia gdzie. Po prostu po większej części skopiował wikipedyczne bzdury, które wyprodukował ktoś jedynie nieco bardziej ogarnięty od niego ? Np. napisał:

            //Biolodzy ewolucyjni mają jednak odpowiedź na jego zarzuty. Po pierwsze, istnieją wici o prostszej budowie, a to dowodzi, że do ich działania nie są niezbędne wszystkie elementy z przykładu Behego. (….) //

            Jakie to wici (silniki) bakteryje „o prostszej budowie” podważają tezę o nieredukowalnej złożoności tej struktury? Przecież najprostsza wić musi posiadać wszystkie niezbędne części, aby móc spełniać swoją funkcję. Mamy rozumieć, że zdaniem autora tej bzdury wyjaśnienie darwinowskie polega na stwierdzeniu: wić bakteryjna wyewoluowała z wici bakteryjnej i dlatego tezy Behe’ego są sfalsyfikowane (podważone)? ?

            //(…..)skomplikowane składniki owego narządu ruchu mają swoje prekursory w przyrodzie, co wykazali Kenneth R. Miller z Brown University i inni. Wić bardzo przypomina strukturę, za pomocą której pałeczka dżumy (Yersinia pestis) wstrzykuje do komórki toksyny. Sedno w tym, że elementy składające się na wić bakteryjną, którym.//

            Aparat sekrecji typu III (autor nie potrafi nawet nazwać fachowo tej struktury), który służy bakteriom do infekowania innych komórek jest urządzeniem NIEREDUKOWALNIE ZŁOŻONYM, więc nawet jakby aparat transportu białek budujących wić napędową był identryczny, to i tak nie mielibyśmy wyjaśnienia ewolucyjnej genezy aparatu sekrecji typu III. Poza tym Aparat sekrecji typu III NIE JEST prekursorem struktury obecnej w silniku bakteryjnym i odpowiedzialnej za transport białek. Darwiniści jedynie twierdzą, że przypomina on hipotetyczny prekursor. Mało tego. Aparat sekrecji typu III działa zupełnie na innych zasadach niż mechanizm odpowiedzialny za transport białek w wici bakteryjnej. O tym jak działa i na czym polegają ró żnice można poczytać TUTAJ:

            bioslawek.wordpress.com/2018/01/17/5863/

            Zamieściłem nawet gif, na którym dokładnie pokazano mechanizm transportu przez Aparat sekrecji typu III.

            Auto kontynuuję:

            „Behe przypisuje przydatność wyłącznie jako podzespołom napędowym, które mogą pełnić różne funkcje, sprzyjające jej ewolucji. (….)”

            Gdyby jeszcze wyjaśnił JAKIE FUNKCJE możnaby jego twórczość nieco poważniej potraktować ?

            „Ostateczne powstanie wici mogło polegać tylko na nowej kombinacji skomplikowanych podzespołów (….)”

            To już podsumowanie wywodu ? TUTAJ jest obszerne wyjaśnienie dlaczego to nieprawda: Krytyki: hipotezy kooptacji w ewolucji silnika bakteryjnego oraz hipotezy modularnej w ewolucji syntazy ATP [pdf];

            bioslawek.wordpress.com/2015/12/28/krytyki-hipotezy-kooptacji-w-ewolucji-silnika-bakteryjnego-oraz-hipotezy-modularnej-w-ewolucji-syntazy-atp-pdf/

            Następnie autor zabrał się za kaskadę krzepnięcia krwi:

            // Podobnie proces krzepnięcia krwi, jak wynika z badań Russella E Do­olittle’a z University of California w San Diego, najwyraźniej obejmuje modyfikacje i udoskonalenia białek pierwotnie peł­niących funkcje trawienne. (….)”

            Żeby wyprodukować taką bzdurę należy mieć zerową wiedzę na temat kaskady krzepnięcia krwi i tego, co na temat hipotez związanych z jej ewolucją napisał profesor Russell Doolittle. Zainteresowani mogą o tym poczytać TUTAJ: Czy Kennet Miller i Russel Doolittle podważyli nieredukowalną złożoność kaskady krzepnięcia krwi? Poza tym o kilku innych biologicznych układach nieredukowalnie złożonych.;

            bioslawek.wordpress.com/2017/06/08/czy-kennet-miller-i-russel-doolittle-podwazyli-nieredukowalna-zlozonosc-kaskady-krzepniecia-krwi-poza-tym-o-kilku-innych-biologicznych-ukladach-nieredukowalnie-zlozonych/

            Komentowanie resztę tego pseudonaukowego bełkotu sobie darujemy. Na koniec podam tylko prawdziwą definicję nieredukowalnej złożoności: Prawdziwa i niezmanipulowana definicja nieredukowalnej złożoności w biologii. Koncepcja w tej formie jest uznawana przez czołowego teoretyka ID, biochemika Michaela Behe’ego oraz przez Discovery Institute.;

            bioslawek.files.wordpress.com/2014/10/ccc.jpg?w=958&h=&zoom=2

          4. …hehe jakie to skuteczne. Jak im pokazywać merytorycznymi wpisami, że głaby, ciemniaki i aroganci, to siedza cicho, jak ich nazwac po imieniu to burza mozgów 🙂

          5. …Roberty, Maxy i inni ignorancji. Ja wracam do watku o nieredukowalnej złozoności i tam proszęe przyjść i bronić swoich bzdetów 🙂

          6. Biosławek, nikt cię tu chyba nie zamierzał wyprowadzać z równowagi, ale wiesz że masz niesamowitą zdolność wyprowadzania z równowagi innych ludzi 🙂 I Choć jestem przekonany, że masz ogromną wiedzę, to próbujesz ją przekazać na siłę. Taki sposób zawsze wywołuje opór i efekt uzyskujesz odwrotny. Gdybyś nieco stonował formę swoich wypowiedzi uzyskałbyś efekt szacunku rozmówców a tym samym większą szansę na ich przekonanie. Teraz pewnie powiesz, że ci nie zależy, a ja odpowiem, że to nie prawda. Zależy ci na przekazaniu tej ogromnej wiedzy i swojego puntu widzenia, ale robisz to w nieodpowiedni sposób. Daj więcej luzu i nie atakuj nas wszystkich bo nie jesteśmy twoimi wrogami. Obrażając nas, prowokujesz albo do równoważnych komentarzy albo do ignorowania tego co piszesz. I wierz lub nie, ale dla większości ludzi kultura dyskusji ma znaczenie.

          7. Max, jaki opór oni cały czas mają oporniki na synapsach. Ja chcę rozruszać towarzystwo, bo jak mnie tutaj nie ma to sie wymadrzaja, a jak jestem to woda w usta :))))

          8. Biosławek, nie każdy z rękawa sypie takimi tekstami jak ty, miej trochę wyrozumiałości :). Choć nie odpowiedziałeś Shahenowi, to Shahen napisał do Ciebie. możesz ustosunkować się merytorycznie.

      3. .Wypunktowałem Robertowi KOCOPOŁY w wątku o nieredukowalnej złożoności, a on tutaj jak zacięta płyta powtórzył te brednie? Czy istnieje tutaj jakiś poziom odnośnie obowiązku merytorycznej argumentacji, czy każdy może pisać co chce? Pozniej sie dziwicie, ze nazywam wasz projekt SCIEKIEM. Bo to jest sciek!

  4. …Aha, a Próńczuk obłudnik religijny ma milczeć, bo w Biblii jest napisane, że nawet jak Anioł z nieba zwiastuje zafałszowaną Ewangelię, to ma być przeklęty. Ta jego pseudochrześcijańska denominacja liże tyłki politykom, wysyłają braci na rzezie wojenne z braćmi po drugiej stronie frontu, a tutaj będzie się wymądrzał? Niech tylko spróbuje, to nałapie więcej niż ten Robercik i Gizara razem wzięci 🙂

    Czy prawdziwi chrześcijanie mogą uczestniczyć w wojnach tego świata? -Dylemat brata Kaina

    Tutaj jest cały artykuł:
    bioslawek.files.wordpress.com/2017/06/czy-prawdziwi-nac59bladowcy-jezusa-chrystusa-mogc485-brac487-udziac582-w-wojnach-tego-c59bwiata.pdf

    W niniejszym opracowaniu zajmę się podstawowymi argumentami ludzi, którzy uważają siebie za chrześcijan, ale twierdzą, że uczniowie Jezusa nie muszą stronić od polityki oraz mają obowiązek odbywać służbę wojskową i w razie potrzeby uczestniczyć w wojnach. W tym celu powołują się na różne przykłady biblijne. Na początku omówię dwa, związane z Janem Chrzcicielem i nawróconym na chrześcijaństwo setnikiem Korneliuszem.

    Czy ktokolwiek potrafi wskazać chociaż jedną sprawiedliwą wojnę prowadzoną przez ludzi spośród tych, które były prowadzone bez nakazu Bożego? Podstępne machinacje Diabła – czy pozwolisz się w nie wmanewrować?

      1. Powiedz to Prończukowi i zapytaj, jak godzi wzajemne mordowanie się „chrześcijan” w wojnach tego świata, którego bogiem jest Szatan z chrześcijanska miłoscia, która, wzorem Jezusa, ma polegać na oddawaniu zycia za siebie.

      2. Max, na shenowe pierdoły już mu odpisywałem w komentarzach na facebooku, o t.rexie i td.. Wykazałem mu ze z niego taki fachowiec jak z koziej głowy helikopter 🙂 A teraz zapraszam do watku o nieredukowalnej złożoności, no chyba ze wymiekacje 🙂

        1. Sam wymiękłeś, nie potrafisz odpisać Sahenowi merytorycznie, nie masz bowiem na temat dinozaurów bladego pojęcia. I wybacz, Shahen w przeciwieństwie do ciebie na dinozaurach zjadł zęby.

          1. MAX ja na was czekam TUTAJ. Jeszcze raz zapytam: wymiękacie? 🙂 dinoanimals.pl/ewolucjakreacjonizm/nieredukowalna-zlozonosc/#comment-166

          2. Już Ci odpisałem w 2 wątku biosławek jakim jesteś ingnorantem w kwestii dinozaurów, koledzy sobie przeczytają i zapewne będą ciekawi jak się wytłumaczysz z tego

  5. @Shahen, a ja ci wykazalem, że słowa po angielsku nie znasz, a całe tyrady produykujesz kopiując z anglojęzycznej literatury naukowej, nawet nie wiedzac, ze jest obecna w materiałach, na które się powoluję. Blefujesz, pozer jestes i tyle 🙂

  6. Max, nie zaśmiecaj kolejnego watka trollu patagoński, czy może astrachański, kolejnym spamem nie związanym z tematem dyskusji. Śmieciarzy powinni blokować, to może by się tu coiś wyklarowało 🙂

  7. Kreacjonizm jest silny w kręgach baptystów w USA,w Polsce raczej nie budzi tak wielkich emocji jak na kontynencie amerykańskim. Prawdopodobnie dlatego,że Kościół Katolicki zmienił swój stosunek do T.E. po Soborze Watykańskim II . Wyraźnego stanowiska K.K. nie ma jak pogodzić T.E. z przekazem biblijnym i zbawieniem. Trzeba będzie poczekać na encyklikę w tej sprawie ponieważ dla ludzi wierzących i myślących jest pewnym problemem niezgodność T.E. z przekazem biblijnym.

    1. Nie ma żadnego problemu. Opis stworzenia to alegoria symbolizująca to, że Bóg odpowiada za wszystko. I nic więcej. W obliczu obecnych odkryć należy stwierdzić że stworzył świat za pomocą procesów takich jak ewolucja. Jako katolik nie mam z tym problemu.

      1. Szymonie, nie masz problemu, bo nie czytasz Biblii w jej prostocie, tj. zgodnie z brzytwą Ockhama. Dla katolika Biblia nie jest ostateczną instancją, tylko Tradycja przekazywana przez papieży i sobory. I tu jest sedno przepaść między interpretacją katolika i protestanta.

      2. Gdy zatem protestant czyta Biblię, wierzy jej, także pod kątem historycznym, geograficznym etc. Opis stworzenia nie jest alegorią: przeczy temu zarówno cała Księga Rodzaju, jak i inne fragmenty Pisma (choćby Dekalog).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Back to top button
Close