Strona 1 z 1

małe marzenie

Post: 25 wrz 2013, 16:27
autor: myszka
Od dawna chciałam mieć kota, lecz każdy z domowników mówił: "ten w głowie w zupełności wystarczy" i dałam sobie spokój. Pewnego dnia zadzwonił do mnie znajomy, powiedział że ma dla mnie niespodziankę i czeka przed domem. Nie miałam pojęcia co to mogło być, wyszłam z domu oczekując czegoś miłego, wskoczyłam do auta i wypytywałam o niespodziankę. Zapewnił że dowiem się wszystkiego gdy dojedziemy do jego babci, co mnie nieco zdziwiło. Na miejscu zobaczyłam dwa małe kociaki, były praktycznie identyczne więc nie miałam kłopotu z wyborem ;) Podziękowałam za żywy prezent i wyruszyliśmy w drogę powrotną. Kociak był lekko speszony, głaskałam go dając poczucie bezpieczeństwa ten widocznie tego nie odczuł i niespodziewanie wskoczył pod pedały kierowcy. Zjechaliśmy na pobocze używając hamulca ręcznego, po kilku próbach udało się go złapać. Napędził nam stracha chociaż później mieliśmy z tego niezły ubaw. Po drodze zastanawiałam się jak przekonać rodziców do zatrzymania kota, ale byłam taka szczęśliwa i chciałam by ten stan pozostał jak najdłużej, więc postawiłam na spontaniczność. Po wejściu do domu zauważyłam że każdy jest czymś zajęty i nawet nie zwrócili uwagi na moją obecność w mieszkaniu. Przemyciłam kota wraz z jedzeniem do swojego pokoju, nie mówiąc nikomu o zwierzaku położyłam się spać. Mały kociak był ciekaw wszystkiego w nowym miejscu zamieszkania, narobił hałasu a ja następnego dnia musiałam wszystko wyjaśnić. Doszliśmy do porozumienia i kociak jest z nami do dziś. :)

Re: małe marzenie

Post: 25 wrz 2013, 16:55
autor: Everett
Dobrze, że masz wyrozumiałą rodzinę :)
W innym wypadku mogło by być ciężko ;)