AfrykaAzjaKotowateSsakiZwierzęta

Gepardy to klony

Gepardy to „klony”

W wyniku epoki lodowcowej, która zakończyła się 10 000 -12 000 lat temu, 75 procent wszystkich ssaków w Ameryce Północnej, Europie i Australii wyginęło. To masowe wymieranie, które wyniszczyło tygrysa szablozębnego, niemal całkowicie zabiło wszystkie gepardy. Niewielu gepardom udało się przeżyć i utrzymać dzisiejszy gatunek. Naukowcy nazywają to prawie-wymarcie wąskim gardłem. W przypadku geparda zredukowało to pulę genów tak bardzo, że współczesne gepardy mają mniej więcej taką samą zmienność genetyczną jak myszy laboratoryjne lub inwentarz żywy, które celowo są hodowane wsobnie.


Klony gepardów

Gepardy to wirtualne „klony”, posiadające zaledwie od 1 do 10 procent zmienności genetycznej występującej u innych gatunków kotów. W przełomowym badaniu z 1983 roku naukowcy przetestowali enzymy w krwi geparda, aby wykryć podobieństwa genetyczne.

W przypadku większości gatunków kotów enzymy te różnią się od 20 do 50 procent między osobnikami. Podczas testowania enzymów na gepardach badacze nie stwierdzili żadnej zmiany wśród 55 różnych gepardów!

Gepard (Acinonyx)

Wysoka śmiertelność

Ten brak różnorodności genetycznej może mieć poważne konsekwencje dla tych szybkich kotów, w tym nieprawidłowości plemników, trudności w rozmnażaniu i wysoką śmiertelność młodych. Podczas gdy mniej niż jedna trzecia plemników u kotów domowych jest uważana za odbiegającą od normy, to ponad 70 procent plemników geparda cierpi na nieprawidłowości. Oznacza to, że zwierzętom bardzo trudno jest wydać na świat zdrowe potomstwo. Do 1970 roku tylko jedno urodzenie geparda zostało odnotowane w niewoli, a wszystkie trzy młode zmarły w ciągu kilku miesięcy od ich przybycia w 1956 roku.

Raport Smithsona z 2008 roku ujawnił, że tylko około 225 gepardów pozostało w niewoli w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie, a wskaźnik zgonów przekroczył wskaźnik urodzeń przez większość dekady poprzedzającej raport.

Oczywiście trudna sytuacja gepardów nie kończy się, gdy uda się je połączyć w pary i doprowadzić do zapłodnienia. Te zwierzęta mają wyjątkowo wysoką śmiertelność młodych. Ponad 20 procent małych gepardów urodzonych w niewoli umiera w ciągu sześciu miesięcy, w porównaniu do 70 procent młodych urodzonych na wolności.

Gepard (Acinonyx)

Zagrożenia

Nawet te gepardy, które osiągną dorosłość, są bardzo podatne na choroby.


Jedno z badań wykazało, że gepardy łatwo akceptują przeszczepy skóry innych gepardów, co wskazuje, że ich układ odpornościowy jest praktycznie identyczny.

Ten brak różnorodności genetycznej oznacza, że ​​ choroby mogą szybko rozprzestrzeniać się w społeczności gepardów, pozostawiając niewiele zdrowych zwierząt przy życiu a tym samym stwarzając zagrożenie dla dalszego istnienia gatunku.

Gepard (Acinonyx)

Polecamy

⇒ Wspieraj zwierzęta i nasze działania ⇐

5 komentarzy

  1. Dobrze, że w ogóle te gepardy przetrwały przy takiej malej zmienności genowej. Ale pewnie polskie żubry mają podobnie. Je też odtworzono z małej grupy zwierząt

      1. Z powodu b.małej różnorodności genetycznej populacja naszych żubrów jest trapiona przez choroby objawiające się guzowaceniem i atrofią narządów wewnętrznych czy stanami zapalnymi skóry.Dryf genetyczny sprawia że zjawisko to niepokojąco narasta i w przyszłości może zagrozić dalszemu istnieniu gatunku.Ten problem dotyczy wszystkich rzadkich gatunków zwierząt odtworzonych na bazie małej populacjii wyjściowej.Niedługo być może jedynym ratunkiem będą sztuczne zabiegi na plaźmie dziedzicznej a konkretnie transfer jądra komórki somatycznej (I-SCNT) do oocysty pochodzącej z osobnika gatunkowo pokrewnego w celu uzyskania klonów.Można się spytać „po co klony skoro problemem jest właśnie BRAK genetycznej różnorodności”..? Otóż rzecz w tym aby DNA do replikacji nie pochodziło z osobników żyjących ale z próbek zachowanych po tych których dawno już nie ma.Najlepiej oczywiście aby były to próbki zamrożone w ciekłym azocie bo wtedy garnitur DNA jest 100% nienaruszony.Tak jest w przypadku amerykańskiego tchórza czarnołapego (Mustela nigrypes) gatunku krytycznie zagrożonego który został odtworzony na bazie tylko 7 (!!!) płodnych osobników (obecna populacja to około 2000 z ogonem).Jednak w kriokontenerach istnieją zachowane resztki po 20 osobnikach których rozmnożyć się nie udało.Proponuje się implemetację ich DNA do oocyst blisko spokrewnionej fretki Mustela putorius i wykorzystanie tychże fretek jako matek zastępczych.Tak urodzone zwierzęta byłyby krzyżowane z tymi pochodzącymi od wspomnianej „założycielskiej” siódemki wzbogacając pulę genetyczną gatunku.
        Gorzej kiedy dobrze zachowanych próbek nie ma.Wtedy należałoby uzyskać DNA z okazów muzealnych (skóry,kości,preparaty) a byłoby one niestety bardzo zdekompletowane.Do uzupełnienia „dziur” trzebaby wykorzystać genom osobników żyjących-w przypadku żubrów to byłaby jedyna możliwość…Dawcą oocyst i matką zastępczą mógłby być np. bizon amerykański.
        To oczywiście sprawa na przyszłość bo obecnie metoda SCNT jest jeszcze mało doskonała.Jest też problem DNA mitochondrialnego.Pozostaje ono po dawcy oocysty.Czy tchórz czarnołapy z mtDNA fretki to będzie dalej M.nigrypes czy coś nowego..? Niby kot domowy miewa mtDNA po kocie nubijskim lub żbiku europejskim nie przestając być kotem domowym ale ja mam wątpliwości.
        Jednak za 20-30 lat prawdopodobnie nie będzie wyjścia.Albo interwencja na poziomie inżynierii genowej albo koniec żubrów czy tchórzy czarnołapych.Wybór należy do ludzi.

        1. no właśnie tak się zastanawiam, czemu naukowcy i ludzie walczący o uratowanie gatunków zagrożonych nie chcą np. wzbogacić puli genowej gepardów materiałem pumy. krzyżówki zostałyby później wchłonięte przez populację i wszystko powinno być ok. czy ja tu czegoś nie kumam?
          weźmy chociażby żubrobizony. efekt wyśmienity!

          1. Wiesz przecież doskonale, że wszystko się rozbija o kasę. Czytałeś komentarze pod artykułem o zabijaniu zwierząt? Mało kogo obchodzi czy gepardy i inne zwierzęta przetrwają. Zwierzęta dla ludzi to posiłek, a te dzikie są im obojętne. Najwyżej zobaczą je sobie w wirtualu, na żywo zresztą mało kto widział dzikie zwierzęta.
            Gdybyś był taki naukowcem i musiał walczyć o każdy grosz, to miałbyś dość. Dzisiaj ważniejsza jest wymiana smartfona co dwa lata na nowy model niż danie złotówki (dolara) na zwierzęta.
            Z drugiej strony to po co komu gepardy 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.