SsakiWymarłeZwierzęta

Andrewsarchus mongoliensis – tajemniczy olbrzym

Andrewsarchus (Andrewsarchus mongoliensis)

Jeden z największych drapieżnych ssaków lądowych w historii Ziemi

Teorii na temat wyglądu i trybu życia tego zwierzęcia jest sporo. W większości jednak są to jedynie domysły niepodparte twardymi dowodami. W przypadku tego ssaka trudno zresztą o twarde dowody, zważywszy bowiem na fakt, że jego opis powstał na podstawie fragmentów jednej czaszki. Mimo to postaramy się zawrzeć jak najwięcej informacji dotyczących Andrewsarchusa. Kto wie, może niebawem naukowcy odkryją kolejne kości tego ssaka i, co za tym idzie, odsłonią tajemnice, których dzisiaj jest mnóstwo.

Klasyfikacja

  • Gromada: ssaki
  • Rząd: parzystokopytne?
  • Rodzaj: Andrewsarchus
  • Gatunek: Andrewsarchus mongoliensis
Andrewsarchus (Andrewsarchus mongoliensis)
Andrewsarchus (Andrewsarchus mongoliensis).

Odkrycie

Nowy gatunek ssaka odkryto w czerwcu 1923 r. Dokonał tego Kan Chuen Pao, członek wyprawy Roy’a Chapmana Andrewsa (od którego de facto wywodzi się nazwa rodzajowa), która prowadziła poszukiwania na pustyni Gobi w Mongolii Wewnętrznej.

Jak się zatem okazało, wyprawa sponsorowana przez Amerykańskie Muzeum Historii Naturalnej (American Museum of Natural History) w Nowym Jorku, opłaciła się. W czasie wielkich poszukiwań udało się odkryć żuchwę nieznanego dotąd zwierzęcia. Pierwszy opis znaleziska stworzył Henry Fairfield Osborn w roku 1924.

Datowanie i występowanie

Uważa się, że Andrewsarchus żył w epoce eocenu ok. 45-36 mln lat temu, na terenach dzisiejszej Mongolii.

Andrewsarchus (Andrewsarchus mongoliensis).
Andrewsarchus (Andrewsarchus mongoliensis) – może tak właśnie wyglądał?

Charakterystyka

Od momentu odkrycia aż do dziś, zwierzę to przedstawia się jako wielkiego drapieżnika, przypominające inne czworonogi takie jak wielkie koty, a nawet niedźwiedzie. Paleontolodzy pośpieszyli się jednak z rekonstrukcją ssaka. Dzisiaj specjaliści są bardziej ostrożni opisując potencjalny wygląd tego stworzenia. Trzeba bowiem pamiętać, że do tej pory udało się odkryć jedynie jedną czaszkę Andrewsarchus mongoliensis. W takiej sytuacji niezwykle łatwo o błędne założenia i wnioski.

Przez długi czas sądzono, że Andrewsarchus jest większym krewnym mezonyksa (Mesonyx) – drapieżnika wyglądem podobnego do współczesnych wilków. W 2009 roku Michelle Spaulding, Maureen A. O’Leary i John Gatesy wykazali, że oba gatunki nie są ze sobą blisko spokrewnione. Współcześnie uważa się natomiast, że Andrewsarchus ma najwięcej wspólnego z hipopotamami, a nawet świniokształtnymi ssakami z wymarłej rodziny Entelodontidae. Świadczyć o tym mają bardzo długie szczęki i szerokie kości policzkowe.

Andrewsarchus (Andrewsarchus mongoliensis).
Andrewsarchus (Andrewsarchus mongoliensis) – czaszka.

Wymiary

Jedyna czaszka Andrewsarchusa, jaką udało się znaleźć, jest bardzo duża: jej długość wynosi 83 cm, a szerokość 56 cm. Poza nią odkryto jedynie kilka fragmentów kości. Jeśli więc zwierzę to proporcjami było rzeczywiście zbliżone do mezonyksa, mogło mierzyć ok. 3,4 m długości i 1,8 m wysokości w kłębie.

Długość czaszki przewyższa dwukrotnie czaszkę współczesnego niedźwiedzia brunatnego kodiackiego (Ursus arctos middendorffi), ale stosunek długości do szerokości u kodiaka jest większy. Niesamowite na dzisiejsze warunki rozmiary drapieżnego ssaka lądowego wynikałyby prawdopodobnie z bardzo dobrego dostępu do pożywienia oraz metabolizmu zwierzęcia.

Andrewsarchus (Andrewsarchus mongoliensis).
Andrewsarchus (Andrewsarchus mongoliensis).

Teorie na temat wagi

Porównując Andrewsarchusa do współczesnych niedźwiedzi brunatnych i polarnych, które osiągają odpowiednio wagę w granicach od 450 do 675 kg, można wywnioskować, że bohater tego artykułu ważyć mógł około 1 tony. Wszelkie szacunki wymiarowe to jednak niemal czysta spekulacja – dokonano ich bowiem na podstawie analizy jednej czaszki. Trudno nawet rozsądzić, czy Andrewsarchus był zwierzęciem mocno czy lekko zbudowanym, co ma ogromny wpływ na wagę także współczesnych drapieżników. Jeśli ssak ten miał mocną, krępą budowę, mógł ważyć prawie 2 tony.

Wilk straszny na przykład, choć niewiele większy od współczesnego wilka szarego, dysponował grubszymi kośćmi, a zaczepy mięśni były dobrze rozwinięte. Obie cechy wskazują zatem na większą od współczesnego krewnego masę mięśniową i, co za tym idzie, większe rozmiary i ciężar. Pod tym względem trudno cokolwiek stwierdzić u Andrewsarchusa.

Andrewsarchus (Andrewsarchus mongoliensis).
Andrewsarchus (Andrewsarchus mongoliensis).

Zbyt duży?

Jego potencjalny ciężar wydaje się niezwykle duży. Gdyby rzeczywiście osiągał wagę około 1 tony (nie mówiąc już o 2 tonach), byłby zbyt powolny aby cokolwiek złapać chyba, że w jego ekosystemie żyło równie ociężałe zwierzę.

Populacja ofiar Andrewsarchusa musiałaby jednak być wystarczająco duża, aby tak potężny myśliwy był w stanie utrzymać swe rozmiary i przedłużać gatunek. Póki co, nie wiemy jednak nic na temat budowy szkieletu Andrewsarchusa. Wiadomo jednak, że wg wielu współczesnych badaczy uznawany jest za jednego z największych drapieżnych ssaków lądowych w historii Ziemi.

Garb?

Okazała czaszka sugeruje, że aby prawidłowo pracowała, musiała być wsparta na silnych mięśniach szyi. Możliwe, że na wierzchu kręgów grzbietowych występowały „kolce”, które zapewniały dodatkowe mocowanie dla mięśni. Podobne elementy szkieletu występowały u przedstawicieli Entelodontidae. Jeśli więc Andrewsarchus miał podobną budowę, na karku i łopatkach pojawić się mógł niewielki garb będący „bonusową” masą mięśniową.

Andrewsarchus (Andrewsarchus mongoliensis).
Andrewsarchus (Andrewsarchus mongoliensis).

Dieta

Według najstarszych teorii dotyczących tego drapieżcy, stał on na szczycie łańcucha pokarmowego w swoim ekosystemie. Oznaczałoby to, że był w stanie upolować zwierzę o dowolnych gabarytach.

Dzisiaj paleontolodzy są nieco bardziej oszczędni w głoszeniu kategorycznych teorii. Z pewnością dysponował on niezwykle silnymi mięśniami szczęk, na co wskazują szerokie kości policzkowe. Znalezione zęby nie są za to w większości wyspecjalizowane do konkretnej funkcji (u przedstawiciela tego rodzaju nie doszukano się nawet łamaczy). Największe i najbardziej przydatne były dla niego kły. Niewykluczone, że Andrewsarchus był nimi w stanie przytrzymać dużą ofiarę, a nawet przebić jej czaszkę.

Ponieważ żuchwę tego ssaka odkryto na terenach, na których w eocenie znajdowało się morze, wysnuto wniosek głoszący, że Andrewsarchus polował głównie na wybrzeżu. Dodatkowo, dzięki dużym przednim zębom mógł wykopywać z piaszczystego podłoża różnego rodzaju skorupiaki, a także żółwie i padlinę.

Nie można jednak ostatecznie stwierdzić, że polował on wyłącznie na brzegach mórz. Aby to udowodnić, należałoby znaleźć o wiele więcej szczątków tego ssaka. Nie wyklucza się więc, że mógł on być wszystkożercą, a przednie zęby były w stanie pełnić rolę łopat wykopujących z ziemi bulwy roślin.

Andrewsarchus (Andrewsarchus mongoliensis).
Andrewsarchus (Andrewsarchus mongoliensis).

Przyczyny wymarcia

Podobnie jak w przypadku innych dużych ssaków, przyczyną wymarcia rodzaju Andrewsarchus mogły być znaczne zmiany klimatu oraz pojawianie się nowych gatunków zwierząt. Wypiętrzające się Himalaje spowodowały także, że wiele terenów Azji przemieniło się w równiny, które z kolei stały się dobrym miejscem dla nowych przybyszy z królestwa zwierząt, którzy stopniowo zaczęli zastępować Andrewsarchusa.

Andrewsarchus (Andrewsarchus mongoliensis).
Andrewsarchus (Andrewsarchus mongoliensis).

Szczegółowe dane

Andrewsarchus (Andrewsarchus mongoliensis)

  • Długość ciała (bez ogona): 3-3,4 m
  • Wysokość kłębie: 1,8 m
  • Długość i szerokość znalezionej czaszki: 83 x 56 cm
  • Waga: możliwe, że ok. 1000 kg, niektóre szacunki podają nawet 2000 kg
  • Datowanie: 45-36 mln lat temu
  • Epoka: eocen
  • Wiek: od lutetu do priabonu
  • Miejsce występowania: Azja, tereny dzisiejszej Mongolii
Andrewsarchus (Andrewsarchus mongoliensis).
Andrewsarchus (Andrewsarchus mongoliensis).

Andrewsarchus – ciekawostki

  • Nazwa rodzajowa została utworzona na cześć Roy’a Chapmana Andrewsa, który dowodził wyprawą paleontologiczną, w czasie której odkryto żuchwę tego ssaka.
  • Według wielu, Andrewsarchus jest uznawany za największego drapieżnego ssaka w dziejach Ziemi. Ponieważ jednak nie ma dowodów na to, że budową ciała był zbliżony do potężnego mezonyksa (Mesonyx), pogląd co do jego wielkości jest prawdopodobnie błędny.
  • Znaleziona czaszka Andrewsarchusa jest 3 razy dłuższa od czaszki wilka kanadyjskiego (Canis lupus occidentalis)
Andrewsarchus (Andrewsarchus mongoliensis).
Andrewsarchus (Andrewsarchus mongoliensis).

Polecamy

Wesprzyj nas - pomóż zwierzakom

Pokaż więcej

Podobne artykuły

20 komentarzy “Andrewsarchus mongoliensis – tajemniczy olbrzym”

  1. Tak właśnie jako dziecko wyobrażałam sobie złego wilka, który był ogromny, miał wielkie kły i zjadł babcię Czerwonego Kapturka 🙂

  2. Na jednej z przedstawionych rekonstrukcji wyglądem bardzo przypomina daeodona, może rzeczywiście miał więcej wspólnego ze świnkami niż z wilkami.

  3. A nie myślicie że przyczyny wymarcia drapieżnych kopytnych (nie tylko andrewsarchusa) mogą leżeć w ich wąskiej specjalizacji łowieckiej. Tak jak patrzę na temat tych zwierząt to zauważam że to były zwierzęta w większości dość duże, przystosowane do polowania na dużą niezbyt czujną zdobyć np. nosorożce, trąbowce itp. Wraz ze zmniejszaniem się liczby takich zwierząt i drapieżne kopytne musiały wyginąć bo nie były przystosowane do polowania na czujną, szybką zdobycz. Kopyta nadają się do ataku, ale do podkradania się do ofiary już nie.

    1. Tak naprawdę to nie wiadomo, czym Andrewsarchus się odżywiał i czy polował na dużą zwierzynę. Jeśli jednak tak było, to to, co zasugerowałeś jest jak najbardziej godne uwagi i mogło być jedną z przyczyn wymarcia obok zmian klimatycznych i ruchów górotwórczych.

      1. Robert. Wiadomo że Kreodonty i Mesonychia do których zalicza się Andrewsarchus były mięsożerne, to można z całą pewnością stwrwierdzić po ich uzębieniu. Zakrzywione kły z przodu i grube siekacze z tyłu szczęki są typowe dla mięsożerców. Jaką zdobycz preferowały to masz rację tego się nie dowiemy na 100%, natomiast ja skłaniał bym się ku temu że drapieżne kopytne żywiły się raczej dużymi i powolnymi zwierzętami których w tamtych czasach miały pod dostatkiem. One były stworzone do polowania na takie zwierzęta.

  4. A może zróbcie artykuł o entelodonie – świnia z piekła rodem.
    Najprawdopodobniej wywodził się z tej samej grupy co andrewsarchus.
    Ogółem to wywodził się z grupy artiodactyla.

  5. Albo jak się uda to może jeszcze hienodona, chalikoterium, makrauchenię, meriterium, hyracoterium, leptictidium lub ambulocetusa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.