Najbardziej jadowite węże świata.

Najbardziej jadowite węże świata.

Postautor: Michał » 17 maja 2013, 12:44

Intryguje mnie kwestia najbardziej jadowitych węży na świecie. W zestawieniu: http://dinoanimals.pl/zwierzeta/najbard ... ta-top-10/ widać wyraźnie, że na 25 najbardziej jadowitych węży niemal wszystkie z nich żyją w Australii.
Wiadomo, że Australia ma swoją niepowtarzalną faunę i florę, bo funkcjonowała w dużej izolacji. Stąd między innymi torbacze.
Nie znalazłem jednak nigdzie odpowiedzi na pytanie, dlaczego właśnie na kontynencie australijskim występują najbardziej jadowite węże?
Michał
Awatar użytkownika
Michał
 
Posty: 56
Rejestracja: 17 maja 2013, 11:20
Płeć: Mężczyzna

Re: Najbardziej jadowite węże świata.

Postautor: żbik » 17 maja 2013, 12:56

Pewnie to kwestia ewolucji i działania doboru naturalnego. Osobniki najbardziej jadowite przeżywały najczęściej i cecha z czasem utrwalała się. Duża ilość gatunków jadowitych też mogła spowodować "wyścig zbrojeń" pomiędzy zwierzętami, które musiały być coraz bardziej zabójcze.
Awatar użytkownika
żbik
 
Posty: 48
Rejestracja: 17 maja 2013, 9:44

Re: Najbardziej jadowite węże świata.

Postautor: Peter » 17 maja 2013, 13:08

żbik pisze:Pewnie to kwestia ewolucji i działania doboru naturalnego. Osobniki najbardziej jadowite przeżywały najczęściej i cecha z czasem utrwalała się. Duża ilość gatunków jadowitych też mogła spowodować "wyścig zbrojeń" pomiędzy zwierzętami, które musiały być coraz bardziej zabójcze.


To rzeczywiście wygląda przekonująco.
Kiedyś czytałem podobną kwestię, ale w odniesieniu do drzew - wyścig po światło.
Gdzie są najwyższe drzewa? Nie tam, gdzie nie mają konkurencji, tylko tam, gdzie muszą rosnąć większe, aby konkurencja nie przysłoniła im światła.
Zatem najwyższe dęby znajdziemy w puszczy i szczerze mówiąc trudno je nawet dostrzec, gdyż są otoczone przez inne wysokie drzewa.
Dęby rosnące np. samodzielnie są zazwyczaj rozłożyste, lecz nie osiągają tak dużej wysokości, jak te, które muszą konkurować.
Z wężami w Australii pewnie było podobnie, tak jak pisze żbik.
Peter
Awatar użytkownika
Peter
 
Posty: 53
Rejestracja: 17 maja 2013, 10:44
Płeć: Mężczyzna

Re: Najbardziej jadowite węże świata.

Postautor: żbik » 17 maja 2013, 13:17

Zapomniałem dodać jeszcze jednego. Spójrzmy na to z innej strony, tzn. od strony ofiar. Przecież one też w miarę upływu czasu mogły stawać się coraz bardziej odporne i coraz mniej wrażliwe na jad. Czyli ten wyścig zbrojeń mógł być pomiędzy poszczególnymi drapieżnikami, ale też pomiędzy drapieżnikiem, a ofiarą!
Awatar użytkownika
żbik
 
Posty: 48
Rejestracja: 17 maja 2013, 9:44

Re: Najbardziej jadowite węże świata.

Postautor: Michał » 17 maja 2013, 13:29

żbik pisze:Zapomniałem dodać jeszcze jednego. Spójrzmy na to z innej strony, tzn. od strony ofiar. Przecież one też w miarę upływu czasu mogły stawać się coraz bardziej odporne i coraz mniej wrażliwe na jad. Czyli ten wyścig zbrojeń mógł być pomiędzy poszczególnymi drapieżnikami, ale też pomiędzy drapieżnikiem, a ofiarą!


Tak, to rzeczywiście wygląda na sensowne wytłumaczenie tej kwestii.
Adaptacja zarówno ofiar, jak i drapieżników.
Zadziwiająca jest ta natura.
Michał
Awatar użytkownika
Michał
 
Posty: 56
Rejestracja: 17 maja 2013, 11:20
Płeć: Mężczyzna

Re: Najbardziej jadowite węże świata.

Postautor: donnie darko » 17 maja 2013, 14:11

Skoro już jesteśmy przy naturze, ewolucji i jak to wszystko może być piękne i zaskakujące. Jak jest ze zwierzętami, w szczególności z samcami, które muszą się stroić przed samicami (np. ptaki z zadziwiającymi kolorami). Zgodnie z teorią doboru, "najładniejsze" osobniki mają większą szansę na potomstwo i na przekazanie swojej cechy "ładności". No ale co potem? Przecież ta "ładność" stanie się pospolita?
Awatar użytkownika
donnie darko
 
Posty: 102
Rejestracja: 16 maja 2013, 21:10

Re: Najbardziej jadowite węże świata.

Postautor: Everett » 17 maja 2013, 14:53

donnie darko pisze:Skoro już jesteśmy przy naturze, ewolucji i jak to wszystko może być piękne i zaskakujące. Jak jest ze zwierzętami, w szczególności z samcami, które muszą się stroić przed samicami (np. ptaki z zadziwiającymi kolorami). Zgodnie z teorią doboru, "najładniejsze" osobniki mają większą szansę na potomstwo i na przekazanie swojej cechy "ładności". No ale co potem? Przecież ta "ładność" stanie się pospolita?


Wśród zwierząt to samce zazwyczaj są ładniejsze (paw, kaczory, lwy, itp.) Oczywiście są zwierzęta takie jak ptaki drapieżne, czy hieny, gdzie to samice są większe i bardziej imponujące.
Zastanawiam się jak nas odbiera świat zwierząt w kontekście atrakcyjności płci :)
To chyba jednak dyskusja na inny wątek ;)
Everett
Awatar użytkownika
Everett
 
Posty: 93
Rejestracja: 15 maja 2013, 17:04
Płeć: Kobieta

Re: Najbardziej jadowite węże świata.

Postautor: donnie darko » 17 maja 2013, 15:02

Zastanawiam się jak nas odbiera świat zwierząt w kontekście atrakcyjności płci :)

Cóż zwierzęta raczej nie myślą naszymi kategoriami. Nie mają poczucia piękna i brzydoty, więc pewnie zwracają tylko uwagę na wielkość i zapach osobnika. Co do Homo sapiens, to kobiety są kolorowe, bardziej świecące itd. i samo określenie "płeć piękna" mówi za siebie ;)
Awatar użytkownika
donnie darko
 
Posty: 102
Rejestracja: 16 maja 2013, 21:10

Re: Najbardziej jadowite węże świata.

Postautor: żbik » 18 maja 2013, 14:28

donnie darko pisze:Skoro już jesteśmy przy naturze, ewolucji i jak to wszystko może być piękne i zaskakujące. Jak jest ze zwierzętami, w szczególności z samcami, które muszą się stroić przed samicami (np. ptaki z zadziwiającymi kolorami). Zgodnie z teorią doboru, "najładniejsze" osobniki mają większą szansę na potomstwo i na przekazanie swojej cechy "ładności". No ale co potem? Przecież ta "ładność" stanie się pospolita?

Jest coś w tym co piszesz... To chyba jest tak, że te osobniki faktycznie się stroją coraz bardziej. Weźmy na przykład, że cechą pożądaną przez samice jest czerwona plama na tułowiu. Samce z nią mają najwięcej potomstwa, ich potomstwo również jest obdarzone tą plamą i jednocześnie ta plama się zwiększa. Nastaje sytuacja, że każdy osobnik ma tę plamę i to dużą. Czyli wszystkie osobniki są praktycznie pospolite i jednakowe. No i pojawia się jakiś osobnik bez tej plamki albo ze znacznie mniejszą. No i wtedy to on staje się atrakcyjny dla samic. Plama ulega regresji i potem znowu historia zatacza koło, itd :D
Awatar użytkownika
żbik
 
Posty: 48
Rejestracja: 17 maja 2013, 9:44

Re: Najbardziej jadowite węże świata.

Postautor: donnie darko » 18 maja 2013, 18:38

Jest coś w tym co piszesz... To chyba jest tak, że te osobniki faktycznie się stroją coraz bardziej. Weźmy na przykład, że cechą pożądaną przez samice jest czerwona plama na tułowiu. Samce z nią mają najwięcej potomstwa, ich potomstwo również jest obdarzone tą plamą i jednocześnie ta plama się zwiększa. Nastaje sytuacja, że każdy osobnik ma tę plamę i to dużą. Czyli wszystkie osobniki są praktycznie pospolite i jednakowe. No i pojawia się jakiś osobnik bez tej plamki albo ze znacznie mniejszą. No i wtedy to on staje się atrakcyjny dla samic. Plama ulega regresji i potem znowu historia zatacza koło, itd :D

Dzięki za wyjaśnienie! Brzmi to całkiem sensownie :). Mechanizmy ewolucji są bardzo ciekawe i po dłuższym zastanowieniu są też całkiem, ale to całkiem logiczne :)
Awatar użytkownika
donnie darko
 
Posty: 102
Rejestracja: 16 maja 2013, 21:10

Następna

Wróć do Gady

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron

x