bardzo bardzo luźne

Interesujące historie, przygody związane z przyrodą (zwierzęta, rośliny, dinozaury).

bardzo bardzo luźne

Postautor: becka » 20 lip 2013, 20:15

Było ciepłe sierpniowe popołudnie. Właśnie minęła mnie zgraja samochodów i motocykli, pędzących z ogromną siłą, pozwalając mi odczuć przyjemny chłód i uciążliwy ryk swoich maszyn. Tuż za nimi biegły tłumy rozhisteryzowanych ludzi. Czy to świat się kończy, czy to słońce uderzyło mi do głowy i mam omamy ?
Stałam jak wryta i patrzyłam jak setki głów biegnie w moją stronę, wykrzykując coś radośnie, uśmiechając się do siebie i ciesząc się sierpniowym słońcem.
Zabrakło mi odwagi, żeby stanąć im naprzeciw. Nogi same przeniosły mnie w bezpieczne miejsce, gdzieś na pobocze, gdzie żadna ludzka rozpędzona noga i wymachująca ręka nie zdoła mnie dosięgnąć. Z zapartym tchem patrzyłam jak mija mnie oszalały tłum. Ostrożnie podążyłam za nimi, jednocześnie nie zbliżając się do nich nazbyt blisko. Wszędzie widziałam tylko błyski fleszów aparatów i śmiech dorosłych i dzieci. W pierwszym momencie pomyślałam, że ta cała radość wywołana jest przyjazdem Rihanny, która znów opiszę, że czuję się jak zwierze w klatce. Jednak to nie możliwe. Może to jakaś gwiazda sportu, a może znany aktor odwiedził moje skromne progi... I wtedy to dostrzegłam. Obiekt zachwytu, który mierzył prawie 3 metry i ze wściekłą, groźną miną spoglądał w moją stronę. Początkowo oniemiałam, myślałam, że śnię. Parokrotne popchnięcie przez napływających gapiów jednak zdawało się nazbyt realne. Ze zdumieniem przetarłam oczy... To jednak musi być prawda...
Nigdy w swoim życiu nie przypuszczałabym, że ujrzę coś równie zachwycającego, coś co sprawi, że poczuję się szczęśliwa i przerażona jednocześnie...
Podeszłam bliżej, przepychając się przez tłum. Im bliżej celu byłam, tym bardziej musiałam zadzierać głowę, żeby podziwiać obiekt moich zachwytów. Gdy już był na wyciągnięcie ręki, zrozumiałam z czym mam do czynienia. To dinozaur, wielki, piękny, który krzyczy ostrzegawczo do tłumu. Zachwycał swoją doskonałością. Przerażał krzykiem, w którym trudno było doszukać się najnowszych technologii, i może gdyby nie widoczne oznaki działalności ludzkiej przy zwierzu i jego brak ruchów zdolna byłabym uwierzyć, że śnię o istnieniu dinozaurów. A tak to musiałam zostało mi tylko podziwianie nowej repliki wymarłej istoty.
becka
 
Posty: 1
Rejestracja: 20 lip 2013, 19:46

Re: bardzo bardzo luźne

Postautor: Robert » 20 lip 2013, 22:26

To nasze niespełnione marzenie, aby ujrzeć żywego dinozaura.
Pamiętam z jakim zachwytem oglądałem Park Jurajski i marzyłem o jego powstaniu.
Rozumiem więc zachwyt ludzi z Twego powiadania.

_______
Tak swoją drogą, fajnie piszesz. Powinnaś napisać do redakcji, aby uruchomili dla Ciebie bloga w serwisie DinoAnimals.
Robert
Awatar użytkownika
Robert
 
Posty: 50
Rejestracja: 22 maja 2013, 23:34
Płeć: Mężczyzna

Re: bardzo bardzo luźne

Postautor: mimi2307 » 11 paź 2013, 19:33

A mnie fakt, iż po tej samej ziemi na której sobie spokojnie egzystujemy stąpały kiedyś potężne jaszczury wydaje się momentami wprost niewyobrażalny. Ot, cuda natury.
Mimi
Awatar użytkownika
mimi2307
 
Posty: 20
Rejestracja: 20 wrz 2013, 21:19
Płeć: Kobieta


Wróć do Ciekawe historie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron

x