Tur czy można go było uratować?

Tur czy można go było uratować?

Postautor: bonasuss » 17 maja 2013, 17:19

Tur to potężny przedstawiciel parzystokopytnych, przodek niektórych współczesnych ras bydła, który niestety wyginął W Polsce i na świecie. Po przeczytaniu kilku artykułów na jego temat między innymi http://dinoanimals.pl/zwierzeta/tur-wymarly-dziki-byk/ Zastanawiam się czy była możliwość uratowania go tak jak to się stało z żubrem w Polsce po II wojnie światowej.
bonasuss
 
Posty: 50
Rejestracja: 17 maja 2013, 16:38

Re: Tur czy można go było uratować?

Postautor: faunista » 17 maja 2013, 17:37

Cóż, w tamtych czasach było to chyba niemożliwe, ludzie mieli całkiem inną mentalność. Nie było żadnych organizacji ochrony zwierząt, nie zwracano uwagi na ich liczebność, itd. Ważne było tylko "tu i teraz", więc eksploatacja była nieograniczona. Uważam, że gdyby taka sytuacja z turem nastąpiła w podobnym czasie co z żubrem, tur miałby się teraz całkiem dobrze...
faunista
 
Posty: 5
Rejestracja: 17 maja 2013, 0:09

Re: Tur czy można go było uratować?

Postautor: Magoos » 17 maja 2013, 17:46

Świadomość zachowania gatunków wzrasta, więc dziś pewnie byśmy go uratowali.
W średniowieczu nie było organizacji ochrony przyrody ;)
Z drugiej strony wymieranie gatunków to norma i czy to człowiek jest powodem, czy zmiany klimatyczne jest nieuniknione.
Magoos
Awatar użytkownika
Magoos
 
Posty: 104
Rejestracja: 15 maja 2013, 16:47
Płeć: Kobieta

Re: Tur czy można go było uratować?

Postautor: skrzekot » 17 maja 2013, 18:02

Uważam że jeśli stan wiedzy z dziedzin takich jak weterynaria oraz genetyka byłby na dzisiejszym poziomie z pewnością udało by się uratować Tura przed zagładą.
Według inwentaryzacji z 1557 w Puszczy Jaktorowskiej żyło 50 turów jeżeli wtedy odpowiednio zaplanowano by ochronę tego gatunku były realne szanse na jego przetrwanie, niestety stan wiedzy w tamtych czasach nie był taki jak dziś i Tur wyginął.
skrzekot
 
Posty: 60
Rejestracja: 17 maja 2013, 16:29

Re: Tur czy można go było uratować?

Postautor: bonasuss » 17 maja 2013, 18:12

Magoos pisze:Z drugiej strony wymieranie gatunków to norma i czy to człowiek jest powodem, czy zmiany klimatyczne jest nieuniknione.

Zgadzam się że wymieranie gatunków jest rzeczą naturalną najlepszy przykład to dinozaury ale nie można powiedzieć że wymieranie gatunków jest nieuniknione zwłaszcza jeśli giną z winy człowieka. Przykładem może być bóbr w Polsce który w skutek melioracji oraz osuszania terenów pod uprawy rolne zaczął się wycofywać przed człowiekiem w miejsca niedostępne. Przez lata unikał ludzi nigdy z nimi nie chciał sąsiadować, mimo bardzo wczesnej ochrony już od czasów Bolesława Chrobrego w XIX w. niemal zniknął z naszych ziem. Lecz jego re introdukcja udała się i nawet przyzwyczaił się do ludzi budując swoje żeremia m.in. na rowach melioracyjnych. Strach który przez dziesiątki lat kazał bobrom wycofywać się przed człowiekiem gdzieś zniknął.
bonasuss
 
Posty: 50
Rejestracja: 17 maja 2013, 16:38

Re: Tur czy można go było uratować?

Postautor: Everett » 17 maja 2013, 18:30

bonasuss pisze:Zgadzam się że wymieranie gatunków jest rzeczą naturalną najlepszy przykład to dinozaury ale nie można powiedzieć że wymieranie gatunków jest nieuniknione zwłaszcza jeśli giną z winy człowieka. Przykładem może być bóbr w Polsce który w skutek melioracji oraz osuszania terenów pod uprawy rolne zaczął się wycofywać przed człowiekiem w miejsca niedostępne.


A czy my nie jesteśmy w pewnym sensie taką samą przyczyną jak zmiany klimatyczne?
Może właśnie gatunki wymierają dlatego, aby zrobić miejsce dla innych? Dinozaury zrobiły miejsce dla ekspansji ssaków, my zrobimy miejsce dla czegoś nowego?
Wiem, że na pozór wymieranie gatunków jest złe, ale z drugiej strony podobno każdego dnia znika jeden gatunek (pewnie owadów) i nie mamy na to żadnego wpływu. Swoją drogą to zapewne ucieszyłoby nas, gdyby zniknęły komary i muchy :)
Everett
Awatar użytkownika
Everett
 
Posty: 93
Rejestracja: 15 maja 2013, 17:04
Płeć: Kobieta

Re: Tur czy można go było uratować?

Postautor: hajstra » 17 maja 2013, 18:42

Co do komarów i kleszczy to proponowałbym się naukowcom zająć tym tematem. W związku z ciągłymi zmianami klimatycznymi niedługo w Polsce mogą pojawić się komary, które przenoszą groźne choroby dla człowieka, może już teraz należy zacząć myśleć nad jakąś linią obrony. Można szukać środków które nieco przetrzebiły by populacje tych złośliwych owadów i pajęczaków.
hajstra
 
Posty: 29
Rejestracja: 17 maja 2013, 16:33

Re: Tur czy można go było uratować?

Postautor: Magoos » 17 maja 2013, 19:24

hajstra pisze:Co do komarów i kleszczy to proponowałbym się naukowcom zająć tym tematem.


Może Bill Gates ze swoją fundacją się tym tematem zajmie.
W końcu chce wyeliminować malarię, która przenoszą przecież komary.
Magoos
Awatar użytkownika
Magoos
 
Posty: 104
Rejestracja: 15 maja 2013, 16:47
Płeć: Kobieta

Re: Tur czy można go było uratować?

Postautor: bonasuss » 17 maja 2013, 19:31

Myśle, że pan Gates raczej zajmie się Afryką i krajami w których problem jest poważny u nas jak na razie nie ma jeszcze tego problemu, ale z kleszczami które przenoszą wiele chorób bardzo groźnych dla ludzi można było by coś zrobić. Nie znam dokładnie tematu, może prowadzi się gdzieś w Polsce jakieś badania w tym zakresie.
bonasuss
 
Posty: 50
Rejestracja: 17 maja 2013, 16:38

Re: Tur czy można go było uratować?

Postautor: żbik » 18 maja 2013, 15:37

A czy my nie jesteśmy w pewnym sensie taką samą przyczyną jak zmiany klimatyczne?
Może właśnie gatunki wymierają dlatego, aby zrobić miejsce dla innych? Dinozaury zrobiły miejsce dla ekspansji ssaków, my zrobimy miejsce dla czegoś nowego?
Wiem, że na pozór wymieranie gatunków jest złe, ale z drugiej strony podobno każdego dnia znika jeden gatunek (pewnie owadów) i nie mamy na to żadnego wpływu.

Dokładnie Everett, trzeba spojrzeć na to w ten sposób. Co by było z turem gdyby wtedy nie wymarł? Być może wymarłby 100, 200, 300 lat później, albo po prostu wtedy wymarłby inny gatunek albo zwracalibyśmy uwagę na wymarcie innego gatunku.

Odnośnie komarów i malarii. Były chyba kiedyś badania, ale nie wiem czy zostało to zaakceptowane. Polegało to na wprowadzeniu bakterii do ciała komara, która powodowała chyba bezpłodność u komarów i dzięki temu ograniczenie jej populacji, i w efekcie zmniejszenie zachorowalności na malarię. Całkiem ciekawy pomysł, co nie?
Awatar użytkownika
żbik
 
Posty: 48
Rejestracja: 17 maja 2013, 9:44

Następna

Wróć do Ssaki

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron

x