Owczarek niemiecki Aston

Mój pies.

Owczarek niemiecki Aston

Postautor: alicja2302 » 05 sie 2013, 0:26

Hej, dziś chciałabym wam opowiedzieć historię pewnego owczarka niemieckiego i jego właścicielki- mnie.
Od zawsze marzyłam o owczarku niemieckim, w końcu tata się zgodził, po sąsiedzku dostałam go za symboliczną złotówkę. Mogłam sobie wybrać, chcialam tego, który urodził się ostatni. Moja sąsiadka przyniosła mi go do domu z pomarańczową kokardą na szyi. Od samego początku chodził obok mojej nogi. Był to okres wakacyjny. Nie rozstawaliśmy się ze sobą ani na chwilke. Moje marzenie się spełniło!!! Piesek był strasznie mało żywy, mało chciał się bawić, chodzić prawie nie chciał. Okazało się, że ma dysplazje (częsta choroba u tej rasy). umówiłam się na operację tej dysplazji w 7 miesiącu jego życia. Była to już zima. Szłam z nim 4 kilometry na pieszo do weterynarza w straszny śnieg. Po operacji go odebrałam. Piesek miał się całkiem dobrze. Niestety w 9 miesiącu swojego życia znów mi zachorował. Weterynarz nie wiedziała co mu jest, Okazało się, że jest to wgłobienie jelita. Operowała go 2x bo po powracało. Piesek ciągle wymiotował żółcią. nie chciał jeść.. Po 2 razie kiedy wszystko wracało do normy i myslałam że będzie zdrowy znowu się to zaczęło.. weterynarz powiedziała że piesek trzeciej operacji nie przeżyje. Musiałam go uśpić.. Minęło już pół roku jak go ze mną nie ma.. Ja nadal za nim płaczę. Ciężko mi o tym pisać.. Mam łzy w oczach. Piesek był świetny, posłuszny.. Bardzo za nim tęsknię. Zakopaliśmy go w ogródku, codzień do niego chodzę i z nim rozmawiam... a oto jego zdęcie: http://zapodaj.net/images/1a940934f34e8.jpg
alicja2302
 
Posty: 1
Rejestracja: 05 sie 2013, 0:16
Płeć: Kobieta

Re: Owczarek niemiecki Aston

Postautor: Okapi » 05 sie 2013, 0:48

Ja osobiście w kwestii operacji zwierząt mam złe doświadczenia. Kiedy była małym dzieckiem, rodzice mojej koleżanki oddali kota na operację (nie pamiętam jaki był jej powód).
Kot po operacji musiał zostać uśpiony.

Przykra jest historia, którą opisałaś, ale niestety to samo życie pisze takie scenariusze.
Bardzo często ostatni szczeniak w miocie, którego Ty właśnie wybrałaś, jest najsłabszy ze wszystkich i ma najmniejsze szanse na przeżycie...
Ola
Awatar użytkownika
Okapi
 
Posty: 68
Rejestracja: 22 maja 2013, 23:30
Płeć: Kobieta


Wróć do Pies

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron

x