Niezwykła historia niezwykłego psa :)

Mój pies.

Niezwykła historia niezwykłego psa :)

Postautor: bax » 04 sie 2013, 23:57

Cześć!
To mój pierwszy post na tym forum. Mam nadzieję, że wspólna pasja pozwoli mi odnaleźć się w Waszym gronie :)
Chciałbym podzielić się z Wami historią, która przytrafiła mi się rok temu zupełnie niespodziewanie. Pewnego słonecznego dnia postanowiłem wybrać się na małą wycieczkę rowerową do pobliskiego miasta z moją przyjaciółką. Owe miasto jest oddalone od naszego miejsca zamieszkania o około dziewięć kilometrów. Posiedzieliśmy chwilę w parku, odsapnęliśmy i postanowiliśmy wracać. Po wyjechaniu z miasta zauważyliśmy, że biegnie za nami pies. Jak się później okazało był, a raczej była to śliczna przedstawicielka rasy Alaskan Malamute o hipnotyzujących, jasnoniebieskich oczach. Postój, ani próba odgonienia czworonoga nic nie dała. Psisko po prostu się do nas przykleiło :) Nie mieliśmy wyjścia - musieliśmy wracać. Biegła za nami z wystawionym jęzorem do samego końca i bez wahania weszła za nami na podwórko. Napoiliśmy ją, w międzyczasie myśląc co powinniśmy zrobić. Byliśmy zdania, iż nie możemy tak po prostu przygarnąć cudzego psa. Doszliśmy do wniosku, że trzeba wywiesić kilka plakatów w mieście, przy którym suczka zdecydował się nam potowarzyszyć. Żeby wprowadzić plan w życie trzeba było ją umyć i przeprowadzić małą sesję zdjęciową. Następnego dnia mieliśmy już gotowe karteczki, które rozwiesiliśmy w kilku najczęściej odwiedzanych przez ludzi miejscach. Niestety, nikt się nie zgłosił. Już wtedy jakaś część mnie cieszyła się z tego powodu, bo przez te kilka dni oczekiwań na telefon zdążyłem się do niej przywiązać. Postanowiłem sam się nią zaopiekować. Po krótkim namyśle, suczka dostała imię Tośka. Tośka jest z nami już ponad rok i momentami nie mogę uwierzyć, że poprzedni właściciel się po nią nie zgłosił. Czasami wykazuję się ponadprzeciętna jak na psa inteligencją, no bo w końcu nie każdy czworonóg blokuje dwuletniemu dziecku drzwi na taras bez barierek i nie reaguje na rozpaczliwe, pełne furii okładanie go rękami :)

Zamieszczam jedno ze zdjęć wykonanych podczas wcześniej wspomnianej sesji:
Obrazek

Pozdrawiam :)
bax
 
Posty: 15
Rejestracja: 04 sie 2013, 23:17
Płeć: Mężczyzna

Re: Niezwykła historia niezwykłego psa :)

Postautor: Everett » 05 sie 2013, 0:37

Piękny pies, a raczej ona, bo to w końcu Tośka :)
Cieszą mnie takie historie, kiedy zwierzęta trafiają w dobre ręce.
Nie znamy oczywiście historii poprzedniego właściciela, ale dla psa skończyła się jak widać pomyślnie.
Everett
Awatar użytkownika
Everett
 
Posty: 93
Rejestracja: 15 maja 2013, 17:04
Płeć: Kobieta


Wróć do Pies

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron

x