Posmutniały amstaff

Mój pies.

Posmutniały amstaff

Postautor: enciak » 04 lip 2013, 10:43

Siemanko :)

Rozmawiacie czasami ze swoimi pupilami? Ja dosyć często do swojego gadam, a ostatnio zacząłem się z nim porozumiewać na troszkę innych poziomach umysłu.
Jakieś 2 tygodnie temu zauważyłem, że Mufasa (tak się wabi bydlak) stracił humor i stał się osowiały. W związku z tym, iż interesuje się rozwojem duchowym i odmiennymi stanami umysłu postanowiłem wykorzystać to do porozumienia się z psiakiem. Ułożyłem się wygodnie i zrelaksowałem ciało. Zamknąłem oczy, po czym zacząłem świadomie oddychać. Wyobraziłem sobie Mufasę w całej okazałości (widzałem go zza zamkniętych powiek, czułem jego sierść oraz nieciekawy oddech z paszczy:) Jakież było moje zdziwienie gdy podczas medytacji zadałem pytanie :
Dlaczego jesteś smutny?
Po paru chwilach odpowiedź pojawiła się niespodziewanie: Stary zabrałeś mi moją ulubioną poduszkę:(
Faktycznie kilka dni wcześniej wziąłem jego poduchę do prania i po wyschnięciu nieświadomie wrzuciłem do szafy.
Natychmiaast oddałem Mufasie "jego własność" i zgadnijcie co się stało?
100% zmiana w zachowaniu psa.
Sam na początku nie mogłem uwierzyć, a jednak...
Co o tym sądzicie?
Próbowaliście porozumiewać się ze swoimi milusińskimi?

Warto to sprawdzić :)
Przy okazji może się okazać, żę przypdakowo natkniecię się na jakieś schorzenie co pozwoli na szybszą reakcje na chorobę.
Pozdro
enciak
 
Posty: 1
Rejestracja: 04 lip 2013, 10:22

Re: Posmutniały amstaff

Postautor: Everett » 04 lip 2013, 10:51

Niesamowita historia i opowieść.
Bardzo często obserwuję ludzi, którzy rozmawiają ze swymi psami. Oczywiście wygląda to z boku bardzo zabawnie, bo rzecz jasna "gada" tylko właściciel, a pies ani razu :)
Wychowywałam się w domu, w którym od zawsze były psy i rzeczywiście pewne porozumienie między psem a właścicielem można dostrzec, ale porozmawiać nie udało mi się ani razu :)
Everett
Awatar użytkownika
Everett
 
Posty: 93
Rejestracja: 15 maja 2013, 17:04
Płeć: Kobieta

Re: Posmutniały amstaff

Postautor: zazu.ja » 10 lip 2013, 11:28

Często 'rozmawiam' z moimi dwoma kotami. Oczywiście odpowiedzi brak :) Twój sposób jest interesujący, może i ja spróbuję :D
zazu.ja
 
Posty: 6
Rejestracja: 08 lip 2013, 0:29
Lokalizacja: Gdańsk, Polska
Płeć: Kobieta

Re: Posmutniały amstaff

Postautor: Peter » 10 lip 2013, 16:31

Przeginacie "trochę" z tą telepatią ;)
Peter
Awatar użytkownika
Peter
 
Posty: 53
Rejestracja: 17 maja 2013, 10:44
Płeć: Mężczyzna


Wróć do Pies

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron

x