MENU

by • 17 czerwca 2017 • Ssaki, Zwierzęta9 komentarzy2882

Projekt Nim

Czy inny gatunek jest w stanie posługiwać się językiem w taki sam sposób jak ludzie?

W latach 70 XX w. Herbert S. Terrace z Columbia University stworzył Projekt „Nim”, którego celem była ocena zdolności uczenia się szympansa języka migowego (ASL – American Sign Language). Przedmiotem badań był szympans Nim Chimpsky ur. 19.11.1973, zm. 10.03.2000.

Zacznijmy od krótkiej charakterystyki zachowań szympansów…

Szympansy spędzają około 25-30% doby żerując na ziemi, bardzo szybko chodząc i biegając w pozycji czworonożnej. Przez resztę czasu przebywają w koronach drzew, gdzie przemieszczają się wśród gałęzi za pomocą rąk i nóg, utrzymując się w pozycji pionowej. Wieczorem, przed zmierzchem, zwyczajem tych małp jest przygotowywanie sobie gniazda na wysokości, wśród rozłożystych gałęzi. Spośród wszystkich małp człekokształtnych, szympansy zdają się mieć najbardziej rozwiniętą psychikę, wykazują też dużą inteligencję.

Na wolności żyją w dużych stadach, a życie takiej grupy toczy się zazwyczaj w przyjacielskiej atmosferze. Więzi emocjonalne umacniane są wzajemnym iskaniem futra, pielęgnacją i pieszczotami. Szympansy zdolne są do wytwarzania bardzo skomplikowanych więzi społecznych. Złożone działania w celu zemsty, ośmieszenia czy zdegradowania swojego wroga, bądź też zjednanie sobie kogoś (np. najstarszej samicy z grupy, aby zdobyć sympatię reszty samic) są często zauważane. Małpy nie tylko zawierają sojusze, ale także realizują od dawna zaplanowane posunięcia przeciw rywalom.

Szympansy są istotami wielce społecznymi. W stanie dzikim mogą przetrwać tylko ze swoją grupą, nigdy przeciwko niej. W przypadku niebezpieczeństwa samce wspólnie stają w obronie społeczności.
Mimika twarzy szympansów jest bardzo bogata, odzwierciedla nastrój zwierzęcia i pomaga przy komunikacji z innymi osobnikami ze stada. System znaków porozumiewawczych rozwinięty jest u szympansów wyjątkowo dobrze, przy czym trudno oprzeć się wrażeniu, że wiele gestów przypomina gesty ludzkie.

Potrafią wykonywać proste narzędzia i posługiwać się nimi. Umiejętności te przekazywane są młodym, które uczą się chętnie, a każdy swój sukces sygnalizują radosnymi pokrzykiwaniami.Nie ograniczają się do pokarmu roślinnego, bywają również bezwzględnymi myśliwymi.
Noworodek noszony jest przez matkę u piersi i przez pierwszy rok życia niemal się od niej nie oddala. Później młode bawią się gromadnie, a ich gry są bardzo urozmaicone.

Opis doświadczenia

Nim urodził się w Ogrodzie Zoologicznym w Oklahomie. Szympansia matka, Carolyn, niedługo po jego narodzinach dostała zastrzyk usypiający, aby bezpiecznie można było odebrać jej dziecko.

Kiedy Nim zamieszkał ze swoją pierwszą matką zastępczą, 36-letnią Stephanie, matką wielodzietnej rodziny, był dla wszystkich w domu atrakcją. Postrzegany był nie tylko, jako eksperyment akademicki, ale także jako, w pewnym sensie, sposób na wzmocnienie więzi rodzinnych. Nim mógł wykonywać wszystkie czynności, na które tylko miał ochotę – w domu nie utrzymywano dyscypliny. Założeniem eksperymentu było traktowanie zwierzęcia pod każdym względem jak ludzkie niemowlę, zatem był on karmiony piersią, bawił się z kotem i ludzkim rodzeństwem.
Nima taktowano jak młodego człowieka. Był ubierany w spodenki, koszulki i pieluchy, jadł przy stole posiłki z całą rodziną. Szybko zaczął też rozumieć krótkie znaki, takie jak: ‘jeść’, ‘Nim’, ‘mi’, ‘przytulić’ czy ‘przepraszam’.

W instynkcie szympansów leży dominacja silniejszych samców nad słabszymi. Nim dzięki swojej nietykalności, jaką zapewniała mu Stephanie rozpieszczając go, szybko nauczył się jak dominować nad innymi, np. nad mężem swojej przyszywanej matki. Napięcie i frustracja w rodzinie coraz bardziej rosła. Stephanie zdecydowała się odejść od naukowego przeznaczenia tego projektu i zadecydowała, że szympans będzie członkiem jej rodziny – maskotką.

Po kilkunastu tygodniach, podczas których Nim nie nauczył się wiele, wynajęto studentkę Uniwersytetu Columbia – Laurę Ann Petitto, aby przychodziła do Nima i profesjonalnie uczyła go języka migowego. Nim zaczął jeździć z Laurą na uczelnię, gdzie w specjalnym pomieszczeniu odbywali lekcje według określonego planu. Nauka szympansa polegała na dwóch, trzygodzinnych sesjach szkoleniowych, które odbywały się codziennie. Zasób słów Nima rósł bardzo gwałtownie. Wszystkie etapy i efekty nauki notowano na wykresach i w dziennikach, których wcześniej nie prowadzono.

Herbert, Stephanie i Nim

Po sukcesie Laury, a zarazem kłótni ze Stephanie o złe podejście do wychowywania szympansa, zabrano go z jego pierwszego domu i przeniesiono na 11 hektarową posiadłość w Riverdale (stan Columbia), gdzie zamieszkał wraz z Laurą – swoją nową mamą. Nim wyciszył się i nauczył podstawowych czynności, takich jak załatwianie się, ubieranie, rozbieranie. Na uczelnię jeździł dalej, gdzie szlifował język wraz z Laurą.

Terrace jakiś czas później wynajął 28-hektarowy teren, gdzie Laura mogła wędrować z Nimem do woli i jeszcze intensywniej zająć się nauką języka. Pokój dla Nima został zmodyfikowany i przystosowany specjalnie pod naukę. Bardzo szybko zaczęły być widoczne efekty pracy. W trzecim roku życia, Nim miał opanowane 128 znaków.

Gdy Laura postanowiła wyjechać i odejść z projektu (powodem była napięta relacja między nią, a pomysłodawcą projektu), Nim zaatakował ją uderzając jej głową kilkakrotnie o chodnik. Laura trafiła do szpitala, jej obrażenia były poważne.

Laura i Nim podczas zajęć

Nim ponownie trafił w ręce nowych opiekunów. Tym razem zatrudniono nauczycielkę Renee, która była profesjonalnym tłumaczem dla osób niesłyszących. Nim wszedł w tym czasie również w okres dorastania i wykazywał coraz więcej agresywnych odruchów, za które potem przepraszał w języku migowym. Coraz częściej wykorzystywał swoją siłową przewagę, nawet w zabawach. Jego skupienie podczas lekcji zmalało do zera. Nim pewnego dnia zaatakował Renee przegryzając jej policzek na wylot. W tamtym okresie praca z Nimem była niemożliwa. Jego nawyk gryzienia był coraz bardziej niebezpieczny i utrwalony.

Czas Nima, jako „ludzkiego” szympansa zakończył się w roku 1977, kiedy to Herb Terrace porzucił projekt i stwierdził, że ma już wystarczająco dużo danych, które teraz trzeba uporządkować. Szympans, który był wychowywany jak człowiek w pierwszych czterech latach swojego życia, wrócił do ZOO w Oklahomie, gdzie zamknięto go w klatce. Początki były trudne, Nim nie mógł odnaleźć się w nowej, nieznanej mu rzeczywistości.

Bob Ingersoll, który całe swoje życie pracował z naczelnymi, stał się głównym opiekunem i towarzyszem Nima. Nim socjalizował się z innymi szympansami w ZOO. Był on przykuty do klatki, ale często wychodził z Bobem na długie spacery wśród drzew i krzewów owocowych, z których zrywał owoce. Jego ulubionym znakiem była ‘zabawa’.

Jakiś czas później trafił do LEMSIP (Laboratory for Experimental Medicine and Surgery in Primates), gdzie był wykorzystywany do badań medycznych wraz z innymi szympansami z ZOO. Nieznane lub nieujawnione są szczegóły na temat badań, jakie na nim wykonywano. W końcu udało się odzyskać Nima i trafił on do Fundacji Cleveland Amory, gdzie zmarł w bardzo młodym wieku 26 lat na atak serca.

Nim miał łącznie około 37 ‘rodziców zastępczych’, nauczycieli i opiekunów przez całe swoje życie.

Nim sygnalizujący trenerce „ja przytulić kota”

Porównanie przyrostu zasobu słownictwa Nima i dwulatka w okresie 32 tygodni

Zmiana długości wypowiedzi Nima porównana do niesłyszącego i słyszącego dziecka

Wyniki

W roku 1979 Terrace opublikował wyniki swojego eksperymentu, a jego wnioski były zaskakujące. Pomimo tego, że Nim nauczył się 128 oddzielnych znaków, uznano eksperyment za nieudany. Po przeanalizowaniu wielu nagrań, Terrace stwierdził, że Nim jedynie naśladuje swoich nauczycieli, a także wykazuje brak umiejętności w prowadzeniu konwersacji i organizacji składni języka. Gdy szympans naśladował każde z osobna znaki, nie było dowodów na to, że może wytworzyć on z nich sensowne zdanie. Terrace zakładał, że szympans nie mógł odróżnić rzeczowników. Po analizie danych zauważono, że Nim w większości przypadków swoimi ruchami sugerował opiekunom coś zupełnie innego niż przypuszczali. Motywacja do pokazania pewnych znaków była inna niż u ludzi. Uznano, że ciąg znaków niekoniecznie jest już zdaniem w przypadku wypowiedzi Nima. Zauważono, że ponad 90% sygnałów pochodzących od Nima było powtórzeniem słów użytych przez instruktora. Wypowiedzi Nima obracały się w większości wokół tematu jedzenia i picia, były żądaniami nagród, służyły więc temu samemu celowi, co triki zwierząt cyrkowych.

Dla Boba wnioski Terrace były w dużej mierze bez znaczenia. Bob twierdził, że Nim zna o wiele więcej znaków. Mówił też, że jeśli Nim kogoś lubi to będzie otwarty. Według niego, Nim kilka razy opowiadał mu różne historie, np. o tym jak spędził dzień.

Pierwszymi znakami, które Nim opanował jeszcze w pierwszym domu były „jeść”, „ja” i „przytulać”. Nim zaczął spontanicznie łączyć ze sobą słowa. Wymyślał sam znaki, które oznaczały coś logicznego. Nim nauczył się używać znaków także jako wymówek – np. gdy był czas na naukę pokazywał, że musi iść do toalety. Według opiekunów Nim nie znał zasad gramatyki i nie potrafił ich przyswoić, ale komunikował się w pewien sposób.

Poprzez wiele spraw pobocznych, takich jak problem z wychowaniem, badania te nie dowiodły dokładnie tego, czego od nich oczekiwano. Wyniki badań Terrace zaprzeczyły wszystkim dotychczasowym doniesieniom o opanowaniu przez szympansy ASL. W okresie szybkiej nauki, gdzie przyswajał najwięcej znaków, reagował on jedynie na sygnały swoich nauczycieli. Nim nie był w stanie wykonywać jakichkolwiek spontanicznych znaków, zaś kiedy umożliwiono mu normalną socjalizację i kontakty społeczne, szympans rozpoczął spontaniczną naukę ASL.

Wady doświadczenia

Absurdalność badań Terrace w roku 1977 dowiódł sam Nim. Kiedy umożliwiono mu normalną socjalizację i kontakty społeczne, szympans rozpoczął spontaniczną naukę ASL. Tym, czego brakowało Nimowi, nie była inteligencja ani umiejętność zrozumienia ASL, lecz brak odpowiednich dla jego gatunku interakcji społecznych.

Opiekunowie Nima nie byli odpowiednio wyedukowani w zakresie behawioru oraz biologii szympansów. Nie uwzględniono podstawowych potrzeb szympansa w jego życiu codziennym. Nim podczas swoich pierwszych miesięcy życia wychowywany był bezstresowo, bez podstawowych zasad.

Nimowi nie zostały usunięte kły, ani nie został on wykastrowany. Nie była też wzięta pod uwagę jego 5 krotnie większa siła fizyczna. Widzimy tu brak odpowiedzi na potrzeby seksualne zwierzęcia. Nim nie miał możliwości zaspokojenia swoich naturalnych potrzeb seksualnych. Chęć kopulacji okazywał już w wieku młodzieńczym przy zabawach z kotem. Nie był wykastrowany, zatem niezaspokojenie tej potrzeby rodziło agresję.

Nikt w pierwszym domu Nima nie posługiwał się biegle językiem migowym, nikt też nie miał doświadczenia w nauce tego języka. Nie prowadzono w tym okresie też zapisków ani szczegółowych obserwacji. W projekcie brakuje też danych o szczegółach przeprowadzek Nima. Nie wiemy ile dokładnie miesięcy spędził gdzie i z kim, ile czasu jego opiekunowie przeznaczali na naukę, a ile na zabawę i kontakty społeczne. Nim nie miał jednej osoby odpowiedzialnej za jego wychowanie i rozwój. Opiekunów zmieniano mu nadzwyczaj często, byli oni szukani na bieżąco i przypadkowo. Brak było dokładnego harmonogramu i planu doświadczenia.

Częste konflikty między osobami biorącymi udział w projekcie oraz częsta zmiana miejsc i opiekunów tylko spotęgowała niestabilne emocje Nima.
W otoczeniu Nima brakowało też osób, które w sposób naturalny posługiwałyby się ASL. Zajęcia były prowadzone monotonnie i nie uwzględniały rozwoju fizycznego i psychicznego Nima, jako szympansa. Stały się dla niego mało atrakcyjne. Brakowało odpowiedniej pracowni – pokój do nauki na Uniwersytecie miał zaledwie 1,5 m2, nie posiadał okien, nie było w nim możliwości ruchu. Opiekunowie często tracili cierpliwość i wprowadzali czasem siłowe rozwiązania.

Obserwacje nie były poparte żadnymi dowodami, a formułowanych wniosków nie opierano na podstawie dokładnych eksperymentów i nie uwzględniały one kontekstu danej sytuacji.
Terrace uwzględnił w wynikach badań zbyt wąski obraz rozwoju Nima. Pomieszczenie, w którym uczono Nima ASL było jedynym środowiskiem, które brał pod uwagę. Każdy, kto spędzał czas z Nimem poza klasą widział, że komunikacja była fascynująca, ponieważ była ona motywowana prawdziwym życiem, np. kiedy kazano Nimowi zostać przy stole, gdy kończono jeść obiad, mógł on się zdenerwować, a kiedy był zły, jego pokusą było ugryzienie. Znakiem ugryzienia jest pokazanie jak jedna ręka „gryzie” drugą. Nim szybko zamienił ochotę ugryzienia na zrobienie znaku – wolał pokazać, że jest tak zdenerwowany, że chce ugryźć, niż naprawdę to zrobić. To był cenny znak – wewnętrzne kontrolowanie swojego zachowania. Nie uwzględniono tego typu sytuacji w wynikach.

Zmiany

Projekt Nim był ciekawym pomysłem, niestety źle przeprowadzonym. Metody treningowe muszą obejmować imitowanie oraz modelowanie odpowiednich sygnałów. W badaniach nie powinno się zmieniać całego życia małpy.

Należałoby zapewnić Nimowi odpowiedni dla gatunku rozwój i środowisko. Szympansa nie można zabierać tuż po urodzeniu od prawdziwej matki, ponieważ z pewnością miało to negatywny wpływ na przebieg projektu. Warto byłoby stopniowo wprowadzić naukę ASL w pierwszej kolejności do życia matki szympansa, która była odpowiednio socjalizowana z człowiekiem. Młody szympans uczyłby się poprzez obserwacje – taka nieinwazyjna metoda nie wpłynęłaby negatywnie na jego rozwój.

Wartościowe byłoby wprowadzenie badań i szczegółowych eksperymentów ukazujących możliwości szympansów do opowiadania o rzeczach abstrakcyjnych, o czymś czego nie widzi zwierzę w danym momencie. Dowiodłoby to, czy małpa ma głębszą świadomość znaczenia wypowiadanych przez nią słów.

Kluczem do prawidłowej analizy jest właściwa interpretacja kontekstu i sytuacji – w innych badaniach, po przeanalizowaniu ponad 5200 szympansich wypowiedzi zarejestrowanych na taśmie wideo, zespół pracujący pod kierunkiem Rogera Foutsa stwierdził, że tylko 5% treści, a nie około 90%, jak to miało miejsce w analizie Terrace’a, dotyczyło jedzenia.

Należałoby włączyć do projektu badania nad orientacją zwierzęcia w przestrzeni i czasie, np. czy szympans potrafi nazwać miejsce nie to, w którym się obecnie znajduje, ale to do którego chce iść. Potrzebne są także badania nad szykiem zdania, np. czy szympans odróżnia zdanie „człowiek ugryzł psa” od „pies ugryzł człowieka”.

Ważna jest obserwacja czy  pewne słowa (np. „bardziej” lub „ja”) są w wypowiedzi szympansa na pierwszym miejscu w każdym przypadku (poziom przyzwyczajenia do umieszczania jakiegoś słowa na danej pozycji w zdaniu). Ukazałoby to stosunek zwierzęcia do wypowiedzi – czy jest ona wyuczona czy tworzona na bieżąco w umyśle.

Potrzebne byłyby również miarodajne, dokładne eksperymenty skupione nie na samych powtarzanych słowach lub znakach przez szympansa, a na ich znaczeniu i stopniu ich rozumienia przez niego, umiejętności łączenia słów w pełne, logiczne zdania.

Wprowadzenie badań nad długością wypowiedzi, czy zwierzę jest w stanie komunikować się tylko za pomocą pojedynczych sygnałów czy potrafi z nich stworzyć rozbudowaną historię, dałoby nam szerszy obraz tego, co działo się w umyśle zwierzęcia podczas rozmowy.

Badania czy szympans jest w stanie rozpoznać i posługiwać się rekurencją zobrazowałyby szerzej sposób postrzegania szympansa oraz jego zdolność do porozumiewania się.

Dzięki obserwacji zwierząt podczas codziennych czynności, a nie tylko podczas nauki moglibyśmy ocenić rozwój zwierzęcia oraz jego stan psychiczny. To z kolei pomogłoby nam w uniknięciu wypadków, jakie miały miejsce w Projekcie Nim z agresją zwierzęcia.

Należałoby uwzględnić znaczenie społeczne słów – np. czy słowo „proszę” wypowiadane jest z pełną świadomością jego znaczenia czy jest tylko nawykiem i sposobem uniknięcia przez zwierzę kary.
Ważne byłoby zaobserwowanie czy zwierze używa języka tylko wtedy, gdy czeka go nagroda czy też wówczas, kiedy nie otrzymuje za to żadnej nagrody, np. siedząc samotnie w klatce i oglądając książkę z obrazkami albo zabawiając się z towarzyszami.

Na podstawie częstotliwości pomyłek moglibyśmy uwzględnić przypadkowe działania oraz metodę prób i błędów. Wyuczenie za pomocą treningu danych słów nie jest tym samym, co rozumienie ludzkiej mowy. Zatem wszystkie wyniki powinno się dokładnie i systematycznie spisywać.

Zakończenie

Czy gdyby projekt został przeprowadzony prawidłowo, z uwzględnieniem zaproponowanych wyżej zmian, ukazałby nam on zupełnie inne wyniki? Najprawdopodobniej tak. Po Projekcie Nim powstało jeszcze wiele doświadczeń mających na celu zbadanie zdolności porozumiewawczych szympansów. To nie jedyny przykład złego przeprowadzenia doświadczenia i błędnych analiz. Na szczęście w dzisiejszych czasach coraz częściej powtarza się stare eksperymenty uwzględniając w nich nową wiedzę.

 

Zapraszam do bliższego zapoznania się z moją osobą:
http://dinoanimals.pl/blogi/blizejzwierzat/author/huntkaa/

Podobne artykuły

9 odpowiedzi do: "Projekt Nim"

  1. Witold napisał(a):

    Sylwia, świetny artykuł i bardzo fajne ujęcie tematu. Nie spotkałem się z tym eksperymentem wcześniej. Z tym większą przyjemnością przeczytałem Twój artykuł.

  2. Elżbieta napisał(a):

    Sam projekt nieco przypomina proces ucznia szympansów prezentowany w Planecie małp, choć pewnie to film czerpał garściami z eksperymentu a nie odwrotnie.
    Ciekawy artykuł, pozdrawiam.

  3. Tsavoren napisał(a):

    Ciekawy artykuł. Ostatnio w piątek leciał na jedynce film dokumentalny o tym samym projekcie, więc nieźle wybrałaś termin. Niemniej sam artykuł interesujący i widać że się starałaś.

  4. Ewelina napisał(a):

    Świetny artykuł i bardzo interesujący temat.

  5. Max napisał(a):

    Muszę koniecznie obejrzeć ten film. Zafrapowała mnie tematyka nauki języka migowego. Dzięki za świetny tekst!

  6. Higgs napisał(a):

    Sylwia, a czy są jakieś przykłady nowych eksperymentów z nauką języka migowego u zwierząt?
    Były udane?

    • Sylwia napisał(a):

      Najwięcej było ich w drugiej połowie XX wieku (szympansy Nim, Washoe, Lana, Sarah, goryl Koko i bonobo Kanzi). Nowsze badania przeprowadzone były z suczką rasy border collie – Chaser. Jej zasób słownictwa rósł stale przez 3 lata i tyle też trwał projekt. Znajomość jej słownictwa testowano wybierając kilka przedmiotów, których nazw nauczyła się na wcześniejszych treningach, umieszczano je na podłodze i proszono, aby przyniosła dany obiekt. Zabawki ułożone były w grupach i tak np. Chaser miała przynieść jedną, daną, konkretną rzecz z 5 grup przedmiotów, a w każdej było po 20 rzeczy (potem było ich coraz więcej). Szansa przypadkowego, poprawnego wyboru jest zatem znikoma. W takcie testów suczka i jej trener nie mieli kontaktu, ponieważ pies musiał udać się do innego pomieszczenia, aby przynieść nazwany przez trenera przedmiot – dlatego też możliwość wysyłania przez trenera niezauważalnych (nawet przez jego samego) sygnałów naprowadzających suczkę jest niemożliwa. Podczas tych testów stwierdzono też, że Chaser rozpoznaje czasowniki. Kazano jej przedmioty brać w zęby, dotykać łapą, lub nosem – nie popełniła ani jednego błędu.
      Badania nad językiem migowym małp były poddawane wątpliwościom, ponieważ nie było dowodów na to, że nazwy przedmiotów w umysłach zwierząt były rzeczownikami, a nie zwykłymi komendami. Washoe za pomocą gestów wyraziła stwierdzenie „water bird” wskazując na łabędzia, Lucy pojecie „drink fruit” na arbuza, a Lana „apple which-is orange-color” na pomarańczę. Nie znały odpowiedniego słowa na te przedmioty wiec je wykreowały, jednak nie mamy pewności, że wymyśliły to słowo, a nie po prostu nazwały dwie rzeczy, które widziały/chciały przekazać (wodę i ptaka; owoc i chęć napicia się).
      W tego typu badaniach nie możemy wysuwać wniosków bez starannych eksperymentów, informacji na temat kontekstu i zapisywania częstotliwości pomyłek. Nie powinniśmy skupiać się na jednym, przypadkowym wydarzeniu zakończonym sukcesem. Lana np. robiła błędy. Początkowo na pomarańczę mówiła „kubek” czy „oko”, zanim w ogóle nacisnęła „jabłko”. Nauczyła się wiec sekwencji symboli, a nie języka.
      Często teraz mówi się o fiasku badań spowodowanym nie zdolnościami (a raczej ich brakiem) zwierząt, lecz wyborem nieodpowiednich metod.
      Nowe badania były też prowadzane na delfinach butlonosych Akeakamai i Phoenix. Pierwsza szkolona była za pomocą gestów, druga za pomocą dźwięków. Znany jest również Alex, papuga żako, która rozróżniała przedmioty, kształty, kolory, materiały i niektóre liczebniki.

  7. Wiktoria napisał(a):

    Kapitalny artykuł, szkoda że ten opisany eksperyment nie został przeprowadzony we właściwy sposób.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Pokaż, że jesteś człowiekiem * Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.

DinoAnimals.pl - Dinozaury, animals, świat zwierząt i roślin